Studio N: nowe AI Creative Studio łączy sztuczną inteligencję z ludzką kreatywnością

Na polskim rynku komunikacji i content marketingu pojawiło się nowe AI Creative Studio. Natalia Eljaszuk, Rafał Chrapkowicz i Artur Magiera, którzy przez ponad dekadę współpracowali w Pako Lorente, powołali do życia Studio N, AI Creative Studio łączące sztuczną inteligencję z ludzką kreatywnościā.

Źródło zdjęć: © materiały partnera

Rafał Chrapkowicz i Artur Magiera stoją na czele Pako Lorente, polskiej marki modowej z niemal dwudziestoletnim doświadczeniem na rynku. Przez ponad 10 lat u ich boku pracowała Natalia Eljaszuk, odpowiedzialna za komunikację wizualną marki, której powierzyli decyzyjność w tym obszarze. Efektem tej wieloletniej, sprawdzonej współpracy jest dziś nowy wspólny podmiot biznesowy: Studio N.

Studio N działa w formie kolektywu twórców o różnych specjalizacjach. Zgromadzeni wokół projektu twórcy posiadają międzynarodowe doświadczenie, co pozwala realizować projekty na globalnym poziomie estetycznym i produkcyjnym.

Studio N to odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie marek na treści wizualne wysokiej jakości, produkowane szybciej i w większej skali niż pozwala na to tradycyjna fotografia czy produkcja wideo. Założyciele nie kryją ambicji: Studio N chce zmienić to, jak rozumiane jest tworzenie contentu z wykorzystaniem AI.

Nie generowanie obrazów, lecz język wizualny marki

Kluczowym wyróżnikiem Studio N ma być tzw. system wizualny, czyli autorska baza wiedzy wizualnej definiująca spójne zasady estetyczne dla każdego projektu. Jak podkreślają twórcy, nie chodzi tu o pojedyncze komendy dla generatywnej sztucznej inteligencji, lecz o budowanie konsekwentnego języka wizualnego, którego nie da się odtworzyć bez głębokiej znajomości marki i jej tożsamości.

"Taki system jest fundamentem skalowania marki bez utraty jakości i charakteru. Nie sprzedajemy samego generowania obrazów. Dostarczamy konsekwentny język wizualny i estetyczną spójność" – mówi Natalia Eljaszuk

Każdy projekt poprzedzany jest analizą celów biznesowych klienta oraz jego otoczenia konkurencyjnego. Studio N deklaruje łączenie trzech filarów: autorskiego systemu wizualnego (estetyka + prompt), ludzkiej kreatywności (efekt + technologia) oraz infrastruktury AI (skala + bez ograniczeń).

Pięć obszarów usług

W portfolio Studio N znalazło się pięć głównych kategorii produktów i usług:

1.    Zdjęcia produktowe: precyzja AI w służbie detalu

2.    Kampanie wizerunkowe: koncepty budujące tożsamość marki

3.    Edytoriale: artystyczne opowieści wizualne

4.    Content social media: dynamiczne treści na dużą skalę

5.    Materiały wideo: produkcja angażująca emocjonalnie

Ustrukturyzowany proces produkcji

Studio N wyróżnia też przejrzysty, pięcioetapowy proces twórczy. Rozpoczyna się od opracowania koncepcji i moodboardu, czyli prezentacji kierunku kreatywnego, nastroju, estetyki i kolorystyki, który klient akceptuje przed przejściem dalej. Kolejny krok to prezentacja syntetycznych modeli: typów urody, postaci i wariantów wizualnych. Następnie klient dostarcza materiały źródłowe, po czym następuje właściwa produkcja: generowanie zdjęć i materiałów wideo zgodnych z zaakceptowaną koncepcją. Całość zamyka etap odbioru i akceptacji.

Nowy model AI Creative Studio

Studio N wpisuje się w szerszy trend transformacji produkcji materiałów foto i wideo pod wpływem generatywnej AI. Jak podkreślają założyciele, model Studio N nie polega na zastąpieniu kreatywności automatyzacją. Każdy projekt opiera się na analizie celów biznesowych, zrozumieniu marki i strategicznym myśleniu, które dopiero pozwala w pełni wykorzystać potencjał narzędzi AI.

Studio N oferuje markom system, estetykę i kierunek artystyczny, które są zgodne z dna marki i jej potrzebami.

Materiał sponsorowany przez Pako Lorente
Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl