Syria upada. Dyktator w kontakcie z Moskwą i Teheranem?

Syryjscy rebelianci dążą do obalenia reżimu prezydenta Baszara al-Assada. Zbliżają się do Damaszku. W sobotę przejęli kontrolę nad miastem Al-Kunajtira. Niewykluczone, że Asad poprosił o pomoc Rosję i Iran. Bojowników wysyła też Hezbollah - podała agencja AFP.

Aleppo, Syria after Operation Dawn of FreedomHAMA, SYRIA - DECEMBER 6: National Syrian Army soldiers celebrate in the city after opposition forces led by HTS (Hayyet Tahrir al-Sham) took control of Hama city center and surrounding villages on December 6, 2024 in Hama, Syria. (Photo by Ugur Yildirim/ dia images via Getty Images)dia imagesbestof, topix Rebelia w Syrii. Reżim Asada chyli się ku upadkowi
Źródło zdjęć: © Getty Images | uguryildirim
Karolina Wysota

Upadek reżimu Baszara al-Assada wydaje się bliższy niż kiedykolwiek wcześniej - informują zagraniczne media. Rebelianci od ponad tygodnia walczą z siłami prezydenta Syrii z dwóch kierunków - zarówno z północy, jak i z południa - zbliżając się do Damaszku, stolicy kraju.

Syryjscy rebelianci ogłosili w sobotę przejęcie kontroli nad miastem Al-Kunajtira na południowym zachodzie Syrii przy granicy z Izraelem i nad miastem As-Sanamajn, 20 km na południe od Damaszku.

Libański Hezbollah wysłał 2 tys. bojowników, aby wzmocnić obronę miasta Al-Kusajr, jednego ze swych bastionów w Syrii przy granicy z Libanem - podała z kolei w sobotę agencja AFP powołując się na źródło bliskie temu proirańskiemu ugrupowaniu, wspierającemu reżim Baszara el-Asad

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Znany ekonomista nie ma wątpliwości. "Cud gospodarczy w Polsce"

Cel rebelii? Obalić dyktatora

Zajmująca północny zachód i popierana przez Turcję Syryjska Armia Narodowa (SNA) walczy nie tylko z armią rządową, ale i ze wspieranymi przez Zachód Syryjskimi Siłami Demokratycznymi (SDF), które kontrolują północny wschód kraju. Frakcje południowe różnią się od frakcji na północy, dowodzonych przez islamistyczną grupę rebeliancką Hayat Tahrir al-Sham (HTS), która zdobyła już dwa duże miasta podczas trwającej obecnie ofensywy. Wszystkie jednak mają wspólny cel: obalić dyktatora.

"Nasze siły zdobyły ostatnią wieś na drodze do Homsu i stoją teraz u bram miasta" - przekazała w mediach społecznościowych islamistyczna grupa Hajat Tahrir asz-Szam (HTS). To główna siła kampanii rebeliantów, którzy w błyskawicznej ofensywie zdobyli już m.in. drugie pod względem wielkości miasto kraju Aleppo i liczącą ok. pół miliona mieszkańców Hamę.

Położone w strategicznym miejscu Homs to trzecie pod względem liczby mieszkańców miasto Syrii. Jego opanowanie przez rebeliantów odcięłoby Damaszek od wybrzeża, będącego bastionem grupy religijnej alawitów, z której wywodzi się Asad. Na wybrzeżu znajdują się też bazy Rosji. Kraj ten wspiera reżim w Damaszku.

CNN poinformowała, że w piątek wieczorem syryjskie siły opozycyjne przejęły też kontrolę nad miastem Daraa w południowo-zachodniej. To miejsce, w którym rozpoczęło się syryjskie powstanie w 2011 roku.

Obecne trwające walki to najpoważniejsze starcia w Syrii od 2020 r., gdy doszło do "zamrożenia" linii frontu w toczącej się od kilkunastu lat wojnie domowej. Przypomnijmy, że w tym czasie reżim prezydenta Asada zdołał odzyskać kontrolę nad większością terytorium kraju, w dużej mierze dzięki wsparciu Rosji i Iranu.

Wojna domowa w Syrii. Możliwe scenariusze

Słabość sił reżimu Asada częściowo można wyjaśnić nieobecnością Hezbollahu, zdewastowanego niedawną wojną w Libanie, oraz redukcją rosyjskich bojowników, ponownie rozmieszczonych na Ukrainie - analizuje Christopher Phillips, ekspert instytutu politycznego Chatham House.

Według niego pozycja Asada okazuje się słabsza, niż zakładano. Cztery lata po zawieszeniu broni wynegocjowanym przez Turcję i Rosję, Syryjczycy pod kontrolą Asada nie dostali żadnej gwarancji pokoju. Reżim pozostał wobec nich represyjny, natomiast gospodarka została sparaliżowana przez zniszczenia wojenne oraz sankcje.

Według Phillips rozprzestrzeniająca się korupcja doprowadziła do zagarnięcia ostatnich możliwych łupów przez ​​sojuszników Asada: Rosję oraz Iran, zaś cierpliwość do Asada straciła Ankara, o czym świadczyć mają równoczesne ataki tureckiej milicji syryjskiej, Syryjskiej Armii Narodowej, na północ i wschód od Aleppo.

Wszystko to - zdaniem Phillipsa - może doprowadzić do upadku reżimu Assada. Nie można też wykluczyć zamachu stanu. Pojawiły się sugestie, że Rosja i Iran mogą chcieć zastąpić Asada, aby wzmocnić swoje interesy w regionie, co nie oznacza, że prezydent Syrii nie jest w stałym kontakcie z Moskwą i Teheranem.

Reakcja USA

PAP poinformowała, że Stany Zjednoczone wezwały w piątek swoich obywateli do bezzwłocznego opuszczenia Syrii.

"Departament (Stanu USA) wzywa obywateli USA do natychmiastowego opuszczenia Syrii, dopóki pozostają dostępne komercyjne możliwości podróży" - oznajmiły amerykańskie władze w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych.

Islamistyczni rebelianci z organizacji Hajat Tahrir asz-Szam (HTS) i ich sojusznicy rozpoczęli kampanię przeciwko wojskom reżimu Baszara al-Asada 27 listopada.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł
Co z budżetem USA po decyzji sądu ws. ceł? Sekretarz skarbu składa deklarację
Co z budżetem USA po decyzji sądu ws. ceł? Sekretarz skarbu składa deklarację