Daniel Obajtek zeznawał. Awantura o "sztuczne zęby" i botoks

Daniel Obajtek stawił się we wtorek w charakterze świadka przed komisją śledczą ds. afery wizowej. Jednym z wątków przesłuchania niespodziewanie zostały sztuczne zęby oraz botoks, o co były prezes Orlenu kłócił się z posłanką Aleksandrą Leo z Polski 2050.

Kłótnia o zęby i botoks na komisji śledczej między Aleksandrą Leo i Danielem ObajtkiemKłótnia o zęby i botoks na komisji śledczej między Aleksandrą Leo i Danielem Obajtkiem
Źródło zdjęć: © PAP, YouTube | Leszek Szymański, YouTube

- Tak naprawdę nie ja powinienem tu dziś siedzieć, z jednej prostej przyczyny: Orlen ani prezes Orlenu nie zajmował się nielegalnymi imigrantami. Takie inwestycje są wykonywane zgodnie ze standardami międzynarodowymi - powiedział Daniel Obajtek na początku przesłuchania w ramach swobodnej wypowiedzi.

Chodzi o kontrowersje wokół wartej 25 mld zł inwestycji Orlenu Olefiny III, którą realizuje koreańsko-hiszpańskie konsorcjum. Zdaniem części komisji tysiące osób z zagranicy, które pracowało na budowie, mieszkało w złych warunkach, a samo miasteczko Orlenu pod Płockiem określono mianem "obozu pracy".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Folwarczny styl". Prof. Koźmiński szczerze o obecnych liderach - Andrzej Koźmiński w Biznes Klasie

Tuż po powstaniu komisji w grudniu ubiegłego roku członkowie koalicji rządzącej oceniali aferę wizową jako "najpoważniejszą aferę, do jakiej doszło w Polsce w ciągu ośmiu lat rządów PiS". Zdaniem posłanki Aleksandry Leo z Polski 2050 afera wizowa miała "narażać bezpieczeństwo obywateli Polski".

Awantura o botoks na komisji śledczej

Posłanka Leo w trakcie przesłuchania (9 lipca) pytała Obajtka o "obóz pracy" pod Płockiem. Daniel Obajtek odpowiadał, że takie miasteczka powstają na terenie różnych inwestycji w całym kraju. W końcu europoseł Obajtek oraz posłanka Leo zaczęli sobie przerywać. I doszło do wymiany zdań.

- Pan chojraczy na mediach społecznościowych, błaznuje na komisji - grzmiała Aleksandra Leo.

- Tak jak pani - odpowiedział Obajtek.

- Może pan dowolnie sobie szczerzyć te swoje słynne sztuczne zęby - dodała członkini komisji śledczej.

- A pani swój botoks - przerwał jej Obajtek.

- To pan ma botoks za publiczne pieniądze. Na pana miejscu przeklinałabym dzień, w którym opuścił pan Pcim - kontynuowała Leo.

- Pani obraża miejscowości, a nie wiem, skąd pani wyszła - odparował były szef Orlenu.

Później dodał, że "nie wie, o co chodziło z zębami". - Panie przewodniczący, zostałem obrażony i pomówiony. Używanie kart służbowych czy innych rzeczy… - wyjaśniał Obajtek.

Później dopytywany przez posła Bartosza Kownackiego, czy posłanka Leo ma sztuczne zęby Obajtek odpowiedział: - Ja się uśmiechałem do pani poseł, pani poseł się nie uśmiecha, nie wiem, jakie ma zęby. 

Wybrane dla Ciebie