Szukała pomysłu na inwestycję. Straciła kilkadziesiąt tysięcy

Mieszkanka Wielkopolski straciła kilkadziesiąt tysięcy złotych. Została oszukana przez mężczyznę podającego się za pracownika platformy handlowej. Sprawcy szuka policja.

Mieszkanka Wielkopolski traciła 32 tysiące złotych Mieszkanka Wielkopolski traciła 32 tysiące złotych
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Michał Krawiel

Miała być inwestycja, a skończyło się na stracie 32 tys. złotych. Mieszkanka powiatu wolsztyńskiego zarejestrowała się na platformie handlowej w celu pomocy w inwestycji giełdowej. Do kobiety zadzwonił mężczyzna, który podawał się za pracownika tej platformy.

- Następnego dnia odebrała telefon od mężczyzny, który przedstawił się, jako pracownik platformy. Rozmówca poinstruował kobietę, jak przelać z karty kredytowej na utworzone przez nią konto 250 dolarów. Poinformował też, że w najbliższym czasie skontaktuje się z nią przedstawiciel platformy i ustalone zostaną kwestie kolejnych inwestycji – powiedział PAP oficer prasowy wolsztyńskiej komendy Wojciech Adamczyk.

Tak też się stało. W kolejnych dniach do kobiety zadzwonił inny mężczyzna, który również poddawał się za pracownika tej usługi. Oszust poprosił kobietę o zainstalowanie na jej komputerze aplikacji do zdalnej obsługi. Następnie kobieta miała się zalogować na stronie swojego banku i wziąć kredyt w kwocie 30 tys. złotych, za które miały zostać kupione akcje amerykańskiej spółki. Mężczyzna przelał te pieniądze na konto firmy, w której miał pracować i poinformował, że pieniądze wrócą na konto kobiety po trzech dniach.

Zmiany w podatkach. Semeniuk: Nie jestem osobą zbyt wrażliwą dla najbogatszych

Kobieta zaczęła podejrzewać, że to wszystko może być jednym wielkim szwindlem i zażądała zwrotu pieniędzy na swoje konto. Mężczyzna zapewniał, że wszystko jest w porządku, ale kontakt z nim się urwał. Kobieta straciła 32 tys. złotych.

Policjanci próbują ustalić tożsamość oszusta. Za tego typu przestępstwa grozi nawet osiem lat odsiadki.

Wybrane dla Ciebie