Szykują rewolucję w rachunkach. Pierwszy tysiąc litrów za darmo. Oto kto skorzysta

Ministerstwo Infrastruktury szykuje rewolucję, którą Polacy zauważą na rachunkach. Resort chce, aby pierwszy tysiąc litrów zużytej wody był za darmo lub za umowną "złotówkę". Zmian jednak ma być więcej. Poznaliśmy szczegóły.

Rachunki za wodę mogą się zmniejszyć. Zyskają oszczędniRachunki za wodę mogą się zmniejszyć. Zyskają oszczędni
Źródło zdjęć: © East News | Monkpress
Malwina Gadawa

Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad projektem nowelizacji ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i odprowadzaniu ścieków. Zmiany przewidują m.in. rewolucję w sposobie naliczania opłat za wodę i ścieki.

Rachunki za wodę w dół?

Pierwszy tysiąc litrów (tj. jeden metr sześcienny) byłoby za darmo albo za umowną "złotówkę". Resort w ten sposób chce promować oszczędzanie wody, ale także dążyć do zapewnienia bezpłatnego dostępu do wody pitnej dla rodzin w określonym zakresie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kompetencje UE. Kto naprawdę decyduje w Brukseli? Obalili popularny mit

Według wstępnych założeń, tysiąc litrów pozwoli na zaspokojenie podstawowych potrzeb każdego obywatela w zakresie dostępu do wody pitnej. Liczymy, że ta propozycja zostanie dobrze przyjęta przez mieszkańców Polski, w naszych samorządach i jednocześnie przyczyni się do większej oszczędności wody. Trzeba pamiętać, że na tle Europy mamy bardzo ubogie zasoby wodne i wspólnie musimy nimi mądrze gospodarować - tłumaczy w rozmowie z money.pl wiceminister infrastruktury Przemysław Koperski.

Dlaczego akurat tysiąc litrów? - Chcemy zabezpieczyć każdemu w naszym kraju realny, bezpłatny lub bardzo tani dostęp do zaspokojenia jednej z najważniejszych potrzeb życiowych - wody pitnej. Cały system musi się jednak spinać. Pamiętajmy, że spółki wodociągowe inwestują w infrastrukturę. Dlatego stawka powinna być progresywna, a samorząd będzie mógł ustanowić taryfy w sposób elastyczny, nie będzie już, co do zasady, zależny od decyzji Wód Polskich - dodaje wiceminister.

"Nie ma nic za darmo"

- Na pewno jest to jakaś zachęta do oszczędzania wody, ale to rozwiązanie raczej nie spowoduje, że nie będziemy za nią płacić, bo musiałaby to być ekstremalna oszczędność. Szacujemy, że mieszkaniec Wrocławia zużywa średnio miesięcznie trzy metry sześcienne wody (3 tys. litrów - przyp. red.) - przekonuje Martyna Bańcerek, rzeczniczka Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacj we Wrocławiu.

Komentując pomysł resortu infrastruktury, zwraca jednak uwagę na podstawową kwestię.

Musimy pamiętać, że nie ma nic za darmo. Jeżeli pierwszy metr sześcienny będzie darmowy, to kolejne będą musiały być odpowiednio droższe, bo przecież cały proces uzdatniania wody kosztuje - zauważa Bańcerek.

Paweł Sikorski, prezes Izby Gospodarczej "Wodociągi Polskie", podkreśla, że zapowiadane rozwiązania muszą uwzględnić pełen zwrot kosztów dla przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych. - Na chwilę obecną nie są znane szczegóły co do sposobu wdrożenia przedstawionej propozycji, w tym tego, kto ma ponieść te koszty i jaką dokładnie grupę odbiorców obejmą bonifikaty - mówi rozmówca money.pl.

Izba na podstawie analizy danych zauważa, że obecnie odbiorcy zużywają średnio zdecydowanie mniej wody niż poprzednich latach, a zatem proces oszczędnego korzystania trwa od lat. Sytuacje długotrwałych problemów z płatnościami dotyczą bardzo niewielkiego procentu odbiorców, a dla tych osób przewidziane jest wsparcie powołanych do tego celu instytucji, między innymi takich jak ośrodki pomocy społecznej. Dodatkowo już w istniejącym systemie prawnym w celu wsparcia mieszkańców gminy mają możliwość dopłaty do dostaw wody - dodaje Sikorski.

Gminy będą ustalać ceny, ale dowolności nie będzie

Od kilku lat trwa konflikt między samorządami, branżą wodociągowo-kanalizacyjną a Wodami Polskimi, dotyczący opłat za wodę i ścieki. Spółki wodociągowe w związku ze wzrostem cen usług przekonywały, że zmiany taryf za dostarczanie wody i odprowadzanie ścieków są konieczne. Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie niechętnie jednak udzielało do tej pory zgody na podniesienie stawek, czy na skrócenie okresu obowiązywania taryf.

Jak wynika z projektu ustawy, przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne przekaże projekt nowej taryfy wraz z uzasadnieniem wójtowi, burmistrzowi czy prezydentowi miasta. Ten po formalnym sprawdzeniu projektu,  opracuje rekomendacje dla rady gminy. Ostatecznie to rada podejmie uchwałę o zatwierdzeniu lub odrzuceniu taryfy, jeśli stwierdzi niezgodności z przepisami.

Ustalone taryfy miałyby obowiązywać przez okres nie dłuższy niż 3 lata. Dowolności jednak nie będzie. Wodne Polskie będą mogły interweniować wtedy, gdy podwyżka wyniesie co najmniej 15 proc.

Czy Wody Polskie zostaną zlikwidowane? - Na pewno kończymy z centralizacją. Kompetencje z zakresu stawek za wodę wrócą do gmin. Zmienione jest kierownictwo Wód Polskich. Robimy wstępną analizę po 6 miesiącach, a na koniec roku będziemy robić generalne podsumowanie i wtedy mogą zapaść decyzje - mówi wiceminister Koperski.

Ministerstwo Infrastruktury chciałoby, aby jesienią projekt ustawy trafił do Sejmu.

Malwina Gadawa, dziennikarka money.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Kolejny nagły zwrot Trumpa. Najpierw chwalił, teraz grozi Kanadzie cłami
Kolejny nagły zwrot Trumpa. Najpierw chwalił, teraz grozi Kanadzie cłami
PiS chce paszportów dla żywności i skuteczniejszej kontroli importu
PiS chce paszportów dla żywności i skuteczniejszej kontroli importu
USA przejmują wenezuelską ropę z tankowców. Trump potwierdza
USA przejmują wenezuelską ropę z tankowców. Trump potwierdza
Jest wniosek o upadłość kopalni PG Silesia. Wiadomo, co z pracownikami
Jest wniosek o upadłość kopalni PG Silesia. Wiadomo, co z pracownikami
"100-proc. cła". Trump grozi Kanadzie natychmiastową decyzją. Za umowę z Chinami
"100-proc. cła". Trump grozi Kanadzie natychmiastową decyzją. Za umowę z Chinami
Gigant cyfrowy wprowadza zakaz dla nastolatków. Ogłasza przełom
Gigant cyfrowy wprowadza zakaz dla nastolatków. Ogłasza przełom
Kaloryfery skręcone do "zera". Prawnik: to problem dla spółdzielni
Kaloryfery skręcone do "zera". Prawnik: to problem dla spółdzielni
Metro w drugim polskim mieście. Trwają przygotowania. Oglądali tarczę
Metro w drugim polskim mieście. Trwają przygotowania. Oglądali tarczę
Podatek od papierowych zysków. W Holandii pojawił się pomysł, który jeży włos na głowie [OPINIA]
Podatek od papierowych zysków. W Holandii pojawił się pomysł, który jeży włos na głowie [OPINIA]
Parkingi przy sklepach pod lupą UOKiK. Gigantyczna kara dla operatora
Parkingi przy sklepach pod lupą UOKiK. Gigantyczna kara dla operatora
Relacje z USA zniszczone nieodwracalnie? W Europie wrze. "Czasy bycia miłym minęły"
Relacje z USA zniszczone nieodwracalnie? W Europie wrze. "Czasy bycia miłym minęły"
Elektryczne Porsche Macan to był błąd. Teraz starają się go naprawić
Elektryczne Porsche Macan to był błąd. Teraz starają się go naprawić