Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
CHE
|

Tarcza antykryzysowa w praktyce. Wystarczy donos, by stracić rządowe wsparcie

8
Podziel się

Przepisy stanowią jasno, kto otwiera biznes wbrew obostrzeniom, ten nie otrzyma rządowego wsparcia. Jednak samo łamanie zakazów nie zawsze jest tak oczywiste. Sytuacją komplikuje fakt, że wystarczy podejrzenie naruszenia zakazów pandemicznych, by stracić pomoc antykryzysową.

Tarcza antykryzysowa w praktyce. Wystarczy donos, by stracić rządowe wsparcie
Od wsparcia z tytułu tarczy antykryzysowej zależy los wielu przedsiębiorstw (Getty Images, Mateusz Wlodarczyk, NurPhoto)
bDRZIqZN

Kto łamie regulacje "covidowe", ten nie powinien korzystać z różnych form pomocy publicznej, przewidzianej dla przedsiębiorców dotkniętych kryzysem. Takie cele ma przepis art. 23 ustawy, obowiązującej od listopada 2020 r. - wskazuje "Rzeczpospolita".

Jako przykład nieoczywistego łamania przepisów dziennik przywołuje sytuację z Wrocławia. Jedna z tamtejszych restauracji pod koniec dnia pracy zamknęła wejście, a wewnątrz jej pięciu pracowników urządziło sobie "śledzika".

W tym czasie nie sprzedawano żadnych posiłków na wynos ani nie przyjmowano klientów w lokalu. Widok biesiady zwrócił jednak uwagę sąsiadów, którzy zawiadomili policję. Funkcjonariusze stwierdzili wówczas, że złamano zakaz działalności gastronomicznej i ukarali właścicieli lokalu mandatem.

bDRZIqZP

Restauratorka wskazywała później, że co prawda udało się przekonać policjantów, iż nie było tam zakazanego zgromadzenia, ale naruszenie zakazu i tak zostało stwierdzone.

Okazuje się, że według ustawy antycovidowej co do zasady policja lub sanepid powinny poinformować o naruszeniu przepisów organy udzielające pomocy antykryzysowej.

"Przepis art. 23 jest tak sformułowany, że nie jest wymagane formalne udowodnienie złamania zakazu" - argumentuje "Rz".

bDRZIqZV

W sytuacjach podobnych do tej z Wrocławia pomoc może być cofnięta natychmiast. Dotyczy to pomocy publicznej. Chodzi zatem o wsparcie udzielane w gotówce m.in. przez Polski Fundusz Rozwoju.

Zdaniem ekspertów przepis art. 23 ustawy antycovidowej jest bardzo nieprecyzyjny i pozwala dość swobodnie interpretować "naruszenie" zakazów pandemicznych. W ich ocenie nie wiadomo do końca, czy chodzi o stan faktyczny domniemany czy stwierdzony po przeprowadzeniu odpowiedniej procedury.

Skutki decyzji mogą się okazać opłakane dla wielu przedsiębiorców. Dla wielu z nich odmowa udzielenia pomocy, a nawet cofnięcie jej z powodu doniesienia o samym tylko naruszeniu, choćby nie było ono potwierdzone jakimkolwiek postępowaniem wyjaśniającym, oznacza bankructwo.

bDRZIqZW
Zobacz także: Padł rekord w eksporcie. Naprawdę jest aż tak dobrze?
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bDRZIraq
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(8)
prl bis
miesiąc temu
"zakaz działalności gospodarczej" ?? a może zakaz oddychania też będzie i nakaz popierania jedynej słusznej partii ??
lolek
miesiąc temu
Czemu tak krytykowali SB skoro dzisiaj donosicielstwo staje się na nowo tak lubiane, popierane i akceptowane przez władzę. Ale dzisiejszy donosiciel donosi aby popierać PIS, kiedyś donosił aby popierać PZPR-taka to różnica.
Prawda jest
miesiąc temu
taka, że Polacy zawsze mieli skłonności do donoszenia na swoich rodaków.Zresztą, podsumował to Kanclerz Bismarck w przeszłości...
bDRZIrar
polak mały
miesiąc temu
Bo wyznawcy pisu nie rozumieją że to metody działania kgb. Wystarczy porównać. Putin sprytnie rozmontowuje polskę. Szczucie na niemcy itp. Dla niepoznaki robi to pod sztandarem polskiego kościoła któremu tak wierni są jego wierni, bo nauczony doświadczeniem z lat 80 wie że z kościołem w polsce trudno byłoby mu sobie poradzić. Teraz już nawet wyznawcom pisu programuje się umysły rosyjskimi serialami w tvp. Mało kto to zauważa, jak przemyślany plan jest realizowany.
Rury
miesiąc temu
Polin kraj konfitur