Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
oprac.
PRC
|
aktualizacja

Taśmy Obajtka. "Wyborcza": prokuratura nie zajmie się sprawą

186
Podziel się:

Nagranie rozmów Daniela Obajtka, jeszcze jako wójta Pcimia, z pracownikiem firmy TT Plast nie będzie badane przez prokuraturę - dowiedziała się "Gazeta Wyborcza".

Taśmy Obajtka. "Wyborcza": prokuratura nie zajmie się sprawą
Daniel Obajtek prezes Orlenu. (Wikimedia Commons, Szczecinianka00 (CC BY-SA 4.0))
bEsmbtxh

Prokuratura Krajowa nie zajmie się sprawą ujawnionych przez "Gazetę Wyborczą" "taśm Obajtka" z 2009 roku. Nie podejmie więc wątku ewentualnego składania przez niego fałszywych zeznań - pisze "Gazeta Wyborcza".

Przypomnijmy, że według dziennika, obecny prezes Orlenu jako wójt Pcimia miał łączyć stanowisko w samorządzie z zarządzaniem prywatną firmą TT Plast oraz działać na niekorzyść firmy Elektroplast należącej do jego wuja Romana Lisa, u którego wcześniej pracował.

Dziennik zwrócił się do PK z oficjalnym pytaniem, czy zweryfikuje swoje stanowisko z 2016 roku po zapoznaniu się z nagraniami. W listopadzie 2016 r. krakowska Prokuratura Rejonowa zdecydowała bowiem o umorzeniu postępowania ws. składania fałszywych zeznań przez Daniela Obajtka przed sądem.

bEsmbtxj

Obajtek w sądzie zeznawał jako świadek ws. swego wuja, oskarżonego o wyłudzenie unijnych dotacji. Padły pytania, o to czy jako wójt współpracował z TT Plastem i czy znał się z właścicielami tej firmy, czy współpracował ze wspomnianym na taśmach "Szymonem", przedstawicielem TT Plastu.

Prezes Orlenu zaprzeczał współpracy z tą firmą oraz mężczyzną. Podkreślał, że nigdy nie udzielał pracownikom TT Plast informacji dotyczących klientów, obrotów czy marż Elektroplastu, ani nie doradzał, jak działać, by zaszkodzić firmie wuja.

W kwestii powrotu do tamtej sprawy Wyborcza uzyskała jednak jedynie lakoniczną odpowiedź od prokuratury: "Przeprowadzone badanie akt nie dało podstaw do kwestionowania zasadności wydanej decyzji".

Zobacz także: Taśmy Obajtka. Balcerowicz ostro o aferze wokół prezesa Orlenu
bEsmbtxp

Jeszcze w marcu w Sejmie prokurator krajowy Bogdan Święczkowski tłumaczył, że w aktach postępowania sprawdzającego z 2016 r. na dziś nie ma płyty CD i nie było nigdy pendrive'a z nagraniami Obajtka. Tymczasem - jak podaje gazeta - Roman Lis w swoim doniesieniu dwukrotnie zaznaczył, że dołącza do niego płytę CD zawierającą zapis rozmów telefonicznych ówczesnego wójta Pcimia i Szymona z TT Plastu, wraz z pisemną transkrypcją nagrań.

"Wyborcza" ponownie zwróciła się więc do rzecznika PK Łukasza Łapczyńskiego, z pytaniem, czy prokuratura poprosiła wuja Daniela Obajtka Romana Lisa (współwłaściciela firmy Elektroplast) o dostarczenie jeszcze raz nagrań. Jak relacjonuje dziennik, zostali odesłani, aby się tego dowiedzieć, od rodziny Lisów.

bEsmbtxq

– Nikt się z nami nie kontaktował. Nie przyszło żadne pismo. Nikt nie zwracał się o nic. Cisza – usłyszeć mieli dziennikarze "GW" od rodziny Lisów.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bEsmbtxK
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(186)
Maxi
3 tyg. temu
Skoro ustali że się nie zajmie prokuratura to znaczy że nie było powodu i tyle.
obrażony
3 tyg. temu
Facetowi się obrywa dosłownie za wszystko, nie ważne jaką decyzję podejmie, czy coś zrobi. Komuś bardzo nie na rękę to że jest prezesem w Orleniu
paprok
3 tyg. temu
No i dlaczego uważacie że to coś złego? Mnie już męczy doczepianie się na siłę Obajtka czego by nie zrobił. A aktualnie wlasnie tak to dziala
bEsmbtxL
bordel
3 tyg. temu
Sprawdzali go już milion razy, naprawdę możecie już odpuscić ludzie
Miodek
3 tyg. temu
Ja to mu współczuje już - atak za atakiem i ciągle się czepiają mimo że na wszystkie kontrole się zgadza itd.
...
Następna strona