Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. PRC
|
aktualizacja

Taśmy Obajtka. "Wyborcza": prokuratura nie zajmie się sprawą

190
Podziel się:

Nagranie rozmów Daniela Obajtka, jeszcze jako wójta Pcimia, z pracownikiem firmy TT Plast nie będzie badane przez prokuraturę - dowiedziała się "Gazeta Wyborcza".

Taśmy Obajtka. "Wyborcza": prokuratura nie zajmie się sprawą
Daniel Obajtek prezes Orlenu. (Wikimedia Commons, Szczecinianka00 (CC BY-SA 4.0))

Prokuratura Krajowa nie zajmie się sprawą ujawnionych przez "Gazetę Wyborczą" "taśm Obajtka" z 2009 roku. Nie podejmie więc wątku ewentualnego składania przez niego fałszywych zeznań - pisze "Gazeta Wyborcza".

Przypomnijmy, że według dziennika, obecny prezes Orlenu jako wójt Pcimia miał łączyć stanowisko w samorządzie z zarządzaniem prywatną firmą TT Plast oraz działać na niekorzyść firmy Elektroplast należącej do jego wuja Romana Lisa, u którego wcześniej pracował.

Dziennik zwrócił się do PK z oficjalnym pytaniem, czy zweryfikuje swoje stanowisko z 2016 roku po zapoznaniu się z nagraniami. W listopadzie 2016 r. krakowska Prokuratura Rejonowa zdecydowała bowiem o umorzeniu postępowania ws. składania fałszywych zeznań przez Daniela Obajtka przed sądem.

Obajtek w sądzie zeznawał jako świadek ws. swego wuja, oskarżonego o wyłudzenie unijnych dotacji. Padły pytania, o to czy jako wójt współpracował z TT Plastem i czy znał się z właścicielami tej firmy, czy współpracował ze wspomnianym na taśmach "Szymonem", przedstawicielem TT Plastu.

Prezes Orlenu zaprzeczał współpracy z tą firmą oraz mężczyzną. Podkreślał, że nigdy nie udzielał pracownikom TT Plast informacji dotyczących klientów, obrotów czy marż Elektroplastu, ani nie doradzał, jak działać, by zaszkodzić firmie wuja.

W kwestii powrotu do tamtej sprawy Wyborcza uzyskała jednak jedynie lakoniczną odpowiedź od prokuratury: "Przeprowadzone badanie akt nie dało podstaw do kwestionowania zasadności wydanej decyzji".

Zobacz także: Taśmy Obajtka. Balcerowicz ostro o aferze wokół prezesa Orlenu

Jeszcze w marcu w Sejmie prokurator krajowy Bogdan Święczkowski tłumaczył, że w aktach postępowania sprawdzającego z 2016 r. na dziś nie ma płyty CD i nie było nigdy pendrive'a z nagraniami Obajtka. Tymczasem - jak podaje gazeta - Roman Lis w swoim doniesieniu dwukrotnie zaznaczył, że dołącza do niego płytę CD zawierającą zapis rozmów telefonicznych ówczesnego wójta Pcimia i Szymona z TT Plastu, wraz z pisemną transkrypcją nagrań.

"Wyborcza" ponownie zwróciła się więc do rzecznika PK Łukasza Łapczyńskiego, z pytaniem, czy prokuratura poprosiła wuja Daniela Obajtka Romana Lisa (współwłaściciela firmy Elektroplast) o dostarczenie jeszcze raz nagrań. Jak relacjonuje dziennik, zostali odesłani, aby się tego dowiedzieć, od rodziny Lisów.

– Nikt się z nami nie kontaktował. Nie przyszło żadne pismo. Nikt nie zwracał się o nic. Cisza – usłyszeć mieli dziennikarze "GW" od rodziny Lisów.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(190)
Wezyr
rok temu
DOJNA ZMIANA
Mazur
rok temu
Gość kreci na każdym kroku, za pensje wójta kupuje nieruchomość po nieruchomości z kosmicznymi rabatami
Podatnik
rok temu
Kaczyński szukał UKŁADU I SITWY tymczasem sam stworzył najgorsze jakie kiedykolwiek miały miejsce w Polsce
toner
rok temu
Tak szczerze to tez bym nie chciala bo kontroli Obajtek mial juz tyle ze ja nie mam tyli wlosow na glowie.. rozgrzebywane starych kotletow to konik wyborczej jak widac..
Maxi
2 lata temu
Skoro ustali że się nie zajmie prokuratura to znaczy że nie było powodu i tyle.
...
Następna strona