"To już nikogo nie oburza". Donald Tusk wspomniał o siostrze premiera

To już nikogo nie oburza. Na fikcyjnych etatach pracują najważniejsze osoby w państwie - powiedział Donald Tusk podczas spotkania z mieszkańcami Tarnobrzega, komentując doniesienia "Gazety Wyborczej" o zatrudnieniu siostry premiera Morawieckiego na rzekomo fikcyjnym etacie.

Donald TuskDonald Tusk
Źródło zdjęć: © East News | Wojciech Wojtkielewicz

- To już prawie nikogo nie oburza, ludzie machnęli na to ręką. Ja się właściwie nie dziwię, kiedy pomyliśmy o tym, że na fikcyjnych etatach pracują najważniejsze osoby w państwie - mówił Tusk w Tarnobrzegu, odnosząc się do sprawy zatrudnienia Anny Morawieckiej - siostry premiera Mateusza Morawieckiego - w urzędzie miejskim w Trzebnicy na Dolnym Śląsku.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Polacy chcą debaty Tusk - Kaczyński. Ekspert jej odradza

"Fikcyjny etat" siostry premiera? Tusk komentuje

- Premier Morawiecki udaje, że jest premierem, wiec udaje, że jest na etacie. Decyzje zapadają gdzie indziej - dodał przewodniczący Platformy Obywatelskiej.

Według ustaleń "Gazety Wyborczej" i "Nowej Gazety Trzebnickiej" siostra premiera Morawieckiego była zatrudniona na "fikcyjnym etacie". Anna Morawiecka pracowała od kwietnia do grudnia 2019 r. w urzędzie miejskim w Trzebnicy. W ciągu pierwszych dwóch miesięcy zatrudniano ją na podstawie umowy zlecenia, a od czerwca – na etacie, na stanowisku "pomoc administracyjna".

Jak czytamy w artykule, Anna Morawiecka miała być zatrudniona w Referacie Kultury i Sportu. "Wyborcza" jednak dotarła do wystąpienia pokontrolnego Najwyższej Izby Kontroli w sprawie funkcjonowania ośrodków sportu i rekreacji w gminie Trzebnica. Wynika z niego, że choć nabór na stanowisko Kierownika Referatu Kultury i Sportu przeprowadzono już w sierpniu 2019 r., to jednak referat ten nie został utworzony do dnia kontroli NIK (czyli do 11 października 2019 r.).

Sprawa zatrudnienia Anny Morawieckiej wypłynęła dopiero w trakcie prokuratorskiego śledztwa dotyczącego sprzedawania nieruchomości "po zaniżonej cenie". Z ustaleń "GW" wynika, że sprawa ta, choć ostatecznie została przeniesiona do Opola, a prowadzący ją prokurator został zdegradowany, to w trakcie przygotowywań dokumentów dla policjantów odnaleziono siostrę premiera na liście płac urzędu. Działo się to w 2019 r.

Anna Morawiecka nie odpowiedziała na pytania "Wyborczej", opublikowała jednak post na swoim profilu na Facebooku.

Do moich obowiązków należało przede wszystkim inicjowanie i koordynowanie działań, mających na celu doprowadzenie do wykonania badań geologicznych i odwiertu potwierdzającego właściwości lecznicze wód geotermalnych - napisała.

Siostra premiera potwierdziła, że przez dwa miesiące miała podpisaną umowę-zlecenie, później umowę o pracę. Z jej wpisu wynika, że w 2019 r. sama poprosiła, by burmistrz Trzebnicy nie przedłużał jej zatrudnienia, ze względu na jej chorobę.

Premier o doniesieniach "GW": kalumnie i insynuacje

Do treści tekstu "GW" odniósł się sam premier. - Artykułu nie czytałem. Mam przekonanie, że praca była wykonywana rzetelnie, realnie. W świetle tego typu informacji, jeśli zostały przedstawione, zapewne strony spotkają się w sądzie i tam będzie można wykazać prawdę, bo jak inaczej postępować wobec różnego rodzaju kalumni i insynuacji? - powiedział Morawiecki w podwarszawskich Ząbkach.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Będą pieniądze dla turystów z Polski na Bliskim Wschodzie. Jest decyzja
Będą pieniądze dla turystów z Polski na Bliskim Wschodzie. Jest decyzja
Wojna z Iranem. Izrael podliczył, ile konflikt będzie kosztował gospodarkę
Wojna z Iranem. Izrael podliczył, ile konflikt będzie kosztował gospodarkę
Polak z głodu jadł psią karmę. Jest wyrok ws. niewolniczej pracy w Szwecji
Polak z głodu jadł psią karmę. Jest wyrok ws. niewolniczej pracy w Szwecji
Stopy proc. w dół. Oto co stanie się z ratami kredytu
Stopy proc. w dół. Oto co stanie się z ratami kredytu
Groźby handlowe USA wobec Hiszpanii. Prezydent Francji wybrał stronę
Groźby handlowe USA wobec Hiszpanii. Prezydent Francji wybrał stronę
"Absurdalny" podatek do likwidacji? Koszt obsługi sięga 2,7 mld zł
"Absurdalny" podatek do likwidacji? Koszt obsługi sięga 2,7 mld zł
"Prawdopodobnie w tym tygodniu". Cła Trumpa mają pójść w górę
"Prawdopodobnie w tym tygodniu". Cła Trumpa mają pójść w górę
Kontenerowiec trafiony pociskiem w Cieśninie Ormuz
Kontenerowiec trafiony pociskiem w Cieśninie Ormuz
Jedno z największych złóż na świecie. Norwegia potwierdza
Jedno z największych złóż na świecie. Norwegia potwierdza
Atak na Iran. Bitcoin zyskuje, a srebro traci
Atak na Iran. Bitcoin zyskuje, a srebro traci
"Made in UE". KE chce nowego wymogu. Na liście trzy branże
"Made in UE". KE chce nowego wymogu. Na liście trzy branże
Trzy godziny opóźnienia lotu. Chcą odszkodowania. Jest wyrok sądu UE
Trzy godziny opóźnienia lotu. Chcą odszkodowania. Jest wyrok sądu UE