Tragedia w Szczyrku. "Gaz musiał przemieszczać się podziemnymi ciągami"

Jak to możliwe, że z pozoru banalne uszkodzenie sieci gazowniczej skończyło się eksplozją, zawaleniem budynku i śmiercią kilku osób? Eksperci tłumaczą, że gaz musiał zbierać się w podziemnych ciągach, na przykład wodno-kanalizacyjnych i osiągnąć określone stężenie. Potem wystarczyła iskra.

Gaz w Szczyrku nie wybuchł natychmiast, zbierał się pod ziemią przez jakiś czas - wyjaśniają eksperci.
Źródło zdjęć: © GRZEGORZ CELEJEWSKI / AGENCJA GAZETA
Konrad Bagiński

Oczywiście jest o wiele za wcześnie, by mówić kategorycznie o przyczynach tego wybuchu. Wiele osób zastanawia się jednak, jak to możliwe, że uszkodzenie sieci gazowej po jednej stronie ulicy zainicjowało splot wydarzeń, który doprowadził do zniszczenia budynków po drugiej stronie i śmierci kilku osób. Nie jest to nic niezwykłego, ale musiało zajść kilka specyficznych okoliczności – mówią nam eksperci.

- Instalacje wodno-kanalizacyjne prowadzone pod ziemią są ze sobą połączone wspólnymi ciągami. Trzeba byłoby oczywiście sprawdzić, jak to w praktyce było rozwiązane w tym przypadku, ale prawdopodobnie pod ziemią był pewien korytarz, w którym zbierał się i przemieszczał gaz – mówi w rozmowie z Money.pl Eligiusz Starzyński ze Szkoły Głównej Służby Pożarniczej w Warszawie.

Dodaje, że jeżeli mówimy o gazie ziemnym - takim, jaki mamy w sieciach domowych - to jest on lżejszy od powietrza. Gdyby nie było przejścia pod ziemią, wydostawałby się on w górę, do atmosfery. Z kolei gaz propan-butan, używany do napędzania samochodów oraz do kuchenek zasilanych z butli, jest cięższy od powietrza. Ma tendencję do "ścielenia się", a nie unoszenia. Oba rodzaje gazu wymagają różnych systemów wentylacji.

W przypadku tragedii w Szczyrku mówimy jednak najprawdopodobniej o gazie ziemnym. W sposób naturalny unosi się do góry. Możliwe, że przedostał się do systemu na przykład kanalizacji lub wodociągu, a być może po prostu do systemu gazociągowego, w którym znajdowały się same rury.

- W ten sposób mógł przemieścić się na drugą stronę ulicy, nieco oddaloną od miejsca, gdzie nastąpiła penetracja rurociągu. Przemieszczaniu się gazu w poziomie sprzyjać mogły niskie temperatury przy gruncie powodujące ograniczenie wydostawania się gazu do góry – mówi nam Starzyński.

Obejrzyj: Tragedia w Szczyrku. Burmistrz komentuje ze łzami w oczach

Dodaje, że to niejedyny warunek, jaki musiał zaistnieć, by doszło do wybuchu. Jeśli chodzi o gazy wybuchowe znajdujące się w obszarze zainteresowania strażaków, muszą one pojawić się w określonym stężeniu.

- Mówimy o tzw. granicy wybuchalności. Po prostu gaz musi wymieszać się z powietrzem w określonych proporcjach, by w ogóle mogło dojść do eksplozji. Na dodatek największe zniszczenia są możliwe w przypadku, gdy ta mieszanka osiągnie tzw. stężenie krytyczne. Wymaga to szczegółowych obliczeń, ale da się to oszacować – mówi nam Eligiusz Starzyński.

Podkreśla, że istnienie ciągów pomiędzy budynkami jest jedynym wytłumaczeniem faktu, że wybuch zainicjowany po jednej stronie ulicy przeniósł się na drugą i tam dokonał dzieła zniszczenia.

Według przedstawicieli spółki PSG, do której należy uszkodzony rurociąg, do wybuchu doszło "jakiś czas" po jego przewierceniu. Oznaczałoby to, że gaz faktycznie zbierał się pod ziemią, a do eksplozji mogła doprowadzić dosłownie iskra. Rurociąg najprawdopodobniej przewiercili pracownicy podłączający prąd do nowobudowanej inwestycji.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów