Prezydent Donald Trump po spotkaniu z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem zasugerował, że Ankara zgodzi się na jego prośbę dotyczącą wstrzymania zakupów rosyjskiej ropy - donosi Reuters. Rozmowy obu przywódców trwały dwie godziny i dotyczyły wielu kwestii, jednak szczegóły mają zostać ogłoszone później.
Trump podkreślił, że Erdogan jest "bardzo twardym człowiekiem" i zaznaczył, że ich relacje pozostają przyjazne, mimo że za prezydentury Joe Bidena stosunki USA z Turcją były chłodniejsze. Biden dystansował się od Ankary, m.in. z powodu jej bliskich kontaktów z Rosją.
Naciski Trumpa
W ostatnim czasie Trump naciskał na kraje europejskie, by ograniczyły zakupy rosyjskiej ropy. W zamian deklarował gotowość do wprowadzenia surowych sankcji wobec Moskwy, by ograniczyć finansowanie rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
Trump wyraził frustrację z powodu braku postępów w zakończeniu walk przez Rosję. W tym tygodniu zasugerował, że Ukraina może odzyskać wszystkie terytoria utracone na rzecz Rosji, co stanowi zmianę w jego dotychczasowym stanowisku.
Zapytany, czy Turcja rzeczywiście przestanie kupować rosyjską ropę, Trump odpowiedział: - Wierzę, że to zrobi. Wie pan dlaczego? Bo może kupować ją od wielu innych.
Trucja ma alternatywę, a Węgry...
Trump stwierdził jednocześnie, że o ile Turcja - jeden z największych importerów rosyjskiej ropy - może kupować surowiec z innych źródeł, to tego samego nie mogą zrobić Węgry i Słowacja, z uwagi na położenie geograficzne i uzależnienie od dostaw z jednego rurociągu.
- Rozmawiałem z nim (premierem Węgier Viktorem Orbanem), jest świetnym gościem, jest moim przyjacielem, więc to dla nich trudniejsze. I dla Słowacji też (...) ja po prostu nie chcę, by ludzie ich obwiniali - powiedział.
Trump dodał, że odbył również długą rozmowę ze Słowakami na ten temat.
Źródło: Reuters