- Stanowisko Chin w kwestiach relacji gospodarczo-handlowych ze Stanami Zjednoczonymi jest konsekwentne i jasne. Sprzeciwiamy się wszelkim formom jednostronnego nakładania ceł - oświadczył rzecznik na briefingu prasowym.
USA uderzają cłami w Chiny. Pekin komentuje
Wojny celne i handlowe nie leżą w interesie żadnej ze stron - dodał.
WIDEOTrzy prace, trzy klęski. Trudne początki Patrycjusza Wyżgi II Pierwsza Praca #1
Dopytywany, czy Pekin podejmie w tej sytuacji działania odwetowe, Lin odparł jedynie, że "właśnie przedstawił jasno stanowisko Chin".
Nowe taryfy o godz. 6 w piątek czasu polskiego zastąpiły tymczasową stawkę globalną w wysokości 10 proc. Wyższa, 12,5-procentowa stawka celna objęła kraje, które według Waszyngtonu nie mają w swoim systemie prawnym przepisów zakazujących importu towarów wytworzonych z użyciem pracy przymusowej. W grupie tej, oprócz Australii, Nowej Zelandii i Japonii, znalazły się m.in. Chiny i Indie. Niższa, 10-procentowa taryfa dotyczy krajów, w tym UE, które mają takie regulacje, ale zdaniem USA egzekwują je w niewystarczającym stopniu.