Trump straszy Iran. Ropa znów w górę
Ceny ropy ponownie rosną po wypowiedziach Donalda Trumpa. Prezydent USA zapowiedział możliwość dalszej eskalacji konfliktu z Iranem. Inwestorzy reagują nerwowo, bo wcześniejsze nadzieje na szybkie zakończenie wojny zaczęły słabnąć - opisał CNBC.
Ceny ropy naftowej wzrosły w czwartek po dużej zmienności na rynku, reagując na wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa. Amerykańska ropa WTI podrożała o 4,1 proc., osiągając poziom 104,21 dol. za baryłkę, natomiast ropa Brent zyskiwała 5 proc. i jest wyceniana na 106,42 dol. za baryłkę.
Impulsem do wzrostów były słowa Trumpa, który zapowiedział możliwość dalszych działań militarnych wobec Iranu w ciągu najbliższych dwóch–trzech tygodni. Tym samym osłabły wcześniejsze oczekiwania rynku na szybkie złagodzenie konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Ceny paliw spadają. Minister wskazuje powody
Rynek reaguje na groźby eskalacji
Trump w wystąpieniu ocenił, że wzrost cen ropy wynika z działań Iranu, który – jak stwierdził – przeprowadza ataki na tankowce oraz państwa w regionie niezwiązane bezpośrednio z konfliktem. Jednocześnie zapowiedział, że Stany Zjednoczone "uderzą" w Iran "bardzo mocno" w najbliższych tygodniach.
Prezydent USA zaznaczył jednak, że konflikt nie powinien się przedłużać, a rozmowy z Teheranem wciąż trwają, co pozostawia przestrzeń dla rozwiązania dyplomatycznego.
Rynek ropy pozostaje wyjątkowo wrażliwy na sygnały polityczne, a każda sugestia eskalacji konfliktu natychmiast przekłada się na wzrost cen. Jednocześnie sprzeczne komunikaty – z jednej strony groźby militarne, z drugiej deklaracje o negocjacjach – zwiększają zmienność notowań.
Trump podkreślił, że USA zamierzają szybko zakończyć działania. – Zamierzamy dokończyć tę sprawę i zrobimy to bardzo szybko – powiedział.
Źródło: CNBC