Trump zaciska pętlę wokół Maduro. Objął sankcjami trzech członków rodziny przywódcy Wenezueli
Resort finansów USA objął w czwartek sankcjami trzech członków rodziny przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro, któremu Waszyngton zarzuca przemyt narkotyków. Media wpisują to w kampanię presji na reżim w Caracas, prowadzoną przez administrację prezydenta USA Donalda Trumpa.
Do listy podmiotów objętych sankcjami dopisano trzech siostrzeńców żony wenezuelskiego przywódcy, Cilii Flores. Znalazł się na niej również panamski biznesmen Ramon Carretero, a także sześć firm i sześć tankowców, które według Waszyngtonu transportowały wenezuelską ropę.
Nicolas Maduro i jego wspólnicy w Wenezueli zalewają Stany Zjednoczone narkotykami, które trują Amerykanów (...) Pod przywództwem prezydenta Trumpa, resort finansów pociąga do odpowiedzialności za trwające przestępstwa reżim oraz krąg jego popleczników – oświadczył minister finansów Scott Bessent.
Sankcje polegają na zamrożeniu wszelkich aktywów tych podmiotów w USA oraz zakazaniu obywatelom amerykańskim prowadzenia z nimi jakichkolwiek interesów.
Demograficzna bomba uderzy w ceny mieszkań? Analityk nie ma wątpliwości
Pętla się zaciska
Dwaj z objętych sankcjami siostrzeńców, Franqui Flores de Freitas i Efrain Campo, zostali zatrzymani w Haiti w 2015 roku, a rok później skazani w USA za przemyt narkotyków. W 2022 roku administracja ówczesnego prezydenta USA Joe Bidena wymieniła ich za siedmiu przetrzymywanych w Wenezueli Amerykanów.
Trzeci siostrzeniec, Carlos Malpica, oskarżany przez USA o korupcję, trafił na listę sankcyjną już w 2017 roku, ale w 2022 roku został z niej usunięty, gdy administracja Bidena próbowała negocjować z reżimem Maduro, by nakłonić go do przeprowadzenia uczciwych wyborów prezydenckich.
USA nie uznają Maduro
USA nie uznają Maduro za prawowitego prezydenta Wenezueli. Podobnie jak wiele innych krajów, oceniają wybory z lipca 2024 roku jako sfałszowane przez reżim.
Stany Zjednoczone zgromadziły w ostatnich miesiącach znaczne siły wojskowe w okolicach Wenezueli, a Trump wielokrotnie sugerował, że może zaatakować na terytorium tego kraju w ramach walki z narkobiznesem. Rząd w Caracas twierdzi, że celem jest obalenie Maduro i przejęcie kontroli nad bogatymi złożami ropy.