Tu rozliczą się z każdej złotówki. Jest strona fundacji
Fundacja Cancer Fighters uruchomiła stronę, na której ma pokazywać, jak wydawane są środki z rekordowej zbiórki Łatwoganga. Zebrano ponad 250 mln zł. Pieniądze mają trafić m.in. na wsparcie pacjentów onkologicznych i rozwój systemowej pomocy.
Po zakończeniu rekordowego streamu fundacja zapowiada pełną transparentność wydatków. W mediach społecznościowych poinformowała o uruchomieniu specjalnej strony, która ma być centrum informacji o zbiórce. Mają się tam pojawiać dane o zebranej kwocie oraz o tym, na co trafiają środki.
Fundacja podkreśla, że chce na bieżąco informować o podejmowanych decyzjach i efektach działań. Zapowiada też rozwijanie platformy o kolejne elementy raportowania. Celem jest pokazanie darczyńcom realnego wpływu ich wsparcia.
"Przeogromne wsparcie dla onkologii"
Szef fundacji Marek Kopyść przyznał, że skala zbiórki zaskoczyła organizatorów. - Myślę, że każdy jest zaskoczony. Sięgamy kosmosu po to, żeby pomóc tym, którzy najbardziej tego potrzebują – mówił w RMF FM. Podkreślił, że zebrane środki to "przeogromne wsparcie dla całej onkologii w Polsce".
Łączy ostatnie afery. Wskazuje na jedną instytucję
Jak zaznaczył, dokładna kwota nadal jest liczona. - Cały czas liczymy. Wszystko spływa. Przez tygodnie będziemy wszystko podsumowywać, żebyście państwo dostali klarowną kwotę – dodał. Fundacja współpracuje już ze specjalistami, którzy mają pomóc w rozdysponowaniu środków.
Plan: pomoc i systemowe zmiany
Jednym z pierwszych kroków ma być zamknięcie bieżących zbiórek dla podopiecznych fundacji. Równolegle powstaje plan szerszego wykorzystania środków. Fundacja chce działać tam, gdzie pomoc jest najbardziej potrzebna.
Zapowiedziano również powołanie rady ekspertów, w której znajdą się autorytety ze świata onkologii. Ma ona doradzać w podejmowaniu decyzji dotyczących wydatkowania pieniędzy. Wśród wskazywanych nazwisk pojawia się m.in. prof. Krzysztof Kałwak.
Kopyść zwraca uwagę, że choroba nowotworowa to nie tylko koszty terapii. - To też bardzo duży kryzys finansowy. Niektórzy nie mają na leki, na dojazdy – mówił. Podkreślił, że leczenie często oznacza konieczność rezygnacji z pracy przez jednego z rodziców.
Fundacja chce więc wspierać nie tylko leczenie, ale też całe otoczenie pacjentów. Pomoc ma obejmować zarówno kwestie finansowe, jak i organizacyjne. Chodzi o długofalowe wsparcie rodzin.
Na razie nie wiadomo, czy podobne akcje będą kontynuowane. Organizatorzy podkreślają, że potrzebują czasu na podsumowanie działań i odpoczynek po intensywnym streamie. Jednocześnie prace nad rozdysponowaniem środków już trwają.
Fundacja zapowiada także uruchomienie specjalnego kanału zgłoszeń dla osób potrzebujących wsparcia. Wszystkie wnioski mają być weryfikowane tak jak w dotychczasowej działalności. - Chcemy być tam, gdzie nikt inny nie chce wyciągnąć ręki – podkreślił Kopyść.
Źródło: RMF FM