Tusk leci do Londynu po wielki traktat. "Kluczowe pierwsze zdanie"

Premier Tusk i szef brytyjskiego rządu Starmer podpiszą w Northolt w zachodnim Londynie Traktat o Partnerstwie w Dziedzinie Bezpieczeństwa i Obronności. - To jest wyniesienie relacji polsko-brytyjskich na najwyższy dyplomatyczny poziom - powiedział premie Donald Tusk przed wylotem do Londynu. - W pierwszym zdaniu tego traktatu wskazujemy na Rosję jako na bezpośrednie zagrożenie - dodał.

Wypowied? premiera Donalda Tuska
27.08.2025. Warszawa. Konferencja premiera Donalda Tuska po Radzie Gabinetowej i przed wylotem. Fot. Filip Naumienko/REPORTER 
N/z: Donald Tusk
Filip Naumienko/REPORTERPremier Donald Tusk
Źródło zdjęć: © East News | Filip Naumienko/REPORTER
Katarzyna Kalus

Za chwilę więcej informacji

Premierzy Polski i Wielkiej Brytanii - Donald Tusk oraz Keir Starmer - podpiszą w środę w Londynie Traktat o Partnerstwie w Zakresie Bezpieczeństwa i Obronności. To kolejny z serii dwustronnych partnerstw zawieranych przez polski rząd z innymi państwami - ostatnio m.in. z Francją, a na czerwiec zaplanowane jest podpisanie umowy z Niemcami.

Przed wylotem do Londynu szef polskiego rządu podkreślał, że Polsce zależało, aby traktat wynosił relacje polsko-brytyjskie na najwyższy poziom dyplomatyczny i żeby był skoncentrowany na obronności i bezpieczeństwie.

Były ambasador RP: upadek Putina może wywołać rozpad Rosji

- Historia uczy nas, że Polska musi budować sojusze wiarygodne, które będą odstraszały ewentualnych agresorów i z których będą wynikały praktyczne działania - taki charakter ma traktat między Polską a Wielką Brytanią - mówił premier.

Traktat skoncentrowany jest na bezpieczeństwo obu partnerów, najbardziej wzmacnia bezpieczeństwo Polski - podkreślał szef premier. - Kluczowe jest jedno z początkowych zdań traktatu. Świadomie podpisujemy się pod tym, że Rosja jest największym zagrożeniem. Współpraca polsko-brytyjska skoncentrowana jest wokół tego zagrożenia. To z naszego punktu widzenia nic nowego, ale to znaczący przełom jeśli chodzi o podkreślenie motywacji współpracy militarnej - dodał Tusk.

Szef polskiego rządu podkreślał, że to po Francji drugi kluczowy dla Polski traktat w kwestii obronności.

- W razie konfliktu Polska będzie mogła liczyć na szybką reakcję Francji i Wielkiej Brytanii - stwierdził premier.

- Niektórzy pytają, skoro jest Artykuł 5, skoro i tak NATO gwarantuje wspólną reakcję na wypadek zagrożenia, to po co nam traktaty dwustronne, jak ten z Francją i ten z Wielką Brytanią. Otóż rzeczą bardzo ważną jest, jeśli tak czytamy oba traktaty, że niezależnie od reakcji NATO jako całości, będzie można liczyć i na Francję i na Wielką Brytanię na szybkie reakcje dwustronne w przypadku zagrożenia, zanim zapadnie decyzja wszystkich 32 członków NATO - powiedział premier.

- Ale podkreślam jeszcze raz, bo wiem, że od razu się takie spekulacje pojawią. To nie jest zamiast, to nie jest obok NATO. Stany Zjednoczone będą tak czy inaczej swoją obecność w Europie redukowały. Nie jest to niespodzianka, ale my także w serdecznych relacjach z naszym najważniejszym sojusznikiem o tym często rozmawiamy - zaznacza Tusk.

- Inni będą nam pomagać wtedy, kiedy będą widzieli, że my poważnie traktujemy własne bezpieczeństwo i dlatego Polska będzie inwestowała maksimum wysiłku w swoje bezpieczeństwo, swoimi środkami. Będzie uzupełniała własne możliwości sojuszami dwustronnymi, traktatami dwustronnymi, tak aby mieć takich przyjaciół gotowych do natychmiastowej reakcji i Polska jest absolutnie tym państwem, które dba o NATO jako całość. I o relacje transatlantyckie. Tu się nic nie zmieniło, ale chcemy być przygotowani - dodaje premier.

Wybrane dla Ciebie