Ukraina przygotowuje się, by przetrwać zimę. Pomóc ma jej w tym m.in. Polska

Ukraina, nauczona doświadczeniem poprzedniej zimy, gdy Rosjanie usiłowali zniszczyć jej infrastrukturę energetyczną, przygotowuje się, by przetrwać następną, korzystając z pomocy innych państw. W Polsce i Rumunii będą przechowywane transformatory wysokiego napięcia, które Ukraińcy zabiorą, gdy staną się im potrzebne - napisał "The Economist".

Petro Kotin, prezes ukraińskiego Energoatomu i Herman Hałuszczenkominister energetyki UkrainyPetro Kotin, prezes ukraińskiego Energoatomu i Herman Hałuszczenkominister energetyki Ukrainy
Źródło zdjęć: © East News | Pavlo_Bagmut

Przed rosyjską inwazją Ukraina była w stanie wyprodukować znacznie więcej energii, niż zużywała, co pozwoliło przetrwać, gdy część systemu energetycznego została zniszczona przez najeźdźców. Była też w posiadaniu dopiero co wycofanych z użytkowania transformatorów, które można było ponownie podłączyć do sieci, gdy Rosjanie zniszczyli te nowsze. Mimo to między 10 października a końcem grudnia ubiegłego roku przeciętne ukraińskie gospodarstwo domowe nie miało prądu przez łączny okres pięciu tygodni - informuje brytyjski tygodnik.

Polska i Rumunia będą składować transformatory dla Ukrainy

Ukraińskich inżynierów chwalono za zapobieżenie upadkowi systemu energetycznego zeszłej zimy, kiedy był on poddany ciągłemu rosyjskiemu ostrzałowi. Zastosowano pomysłowe schematy przemieszczania zarówno energii elektrycznej, jak i sprzętu po całym kraju. Szkody wyrządzone przez Rosję ubiegłej zimy były ogromne. Według raportu UNDP w kwietniu 2023 r. moc wytwórcza energii elektrycznej spadła na Ukrainie o 51 proc. w porównaniu z okresem tuż przed inwazją Rosji w lutym 2022 r.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Piekło wojny od środka. Krwawe walki pod Bachmutem

Moc wytwórcza energetyki jądrowej spadła natomiast o 44 proc. Ten segment infrastruktury energetycznej odpowiada za największą część ukraińskiej produkcji energii. Stało się tak dlatego, że Rosjanie przejęli we władanie największą w Europie siłownię tego typu - Zaporoską Elektrownię Atomową. Nad pozostałymi trzema siłowniami jądrowymi Ukraińcy sprawują kontrolę i nie zostały one bezpośrednio zaatakowane - informuje "The Economist".

Ukraińscy inżynierowie pracują obecnie przez całą dobę, aby naprawić to, co mogą, przed nadchodzącą zimą, m.in. dzięki finansowej i materiałowej pomocy ze strony sojuszników. Ukraina zamówiła 100 nowych transformatorów wysokiego napięcia, z których połowa ma zostać wyprodukowana w kraju, a połowa za granicą, jednak - zauważa tygodnik - ponawiające się ataki na ukraińskie fabryki spowodowały, że niewiele z nich zostało faktycznie wyprodukowanych. Te wyprodukowane za granicą będą natomiast składowane w Polsce i Rumunii, dopóki nie będą potrzebne.

Ukraina przygotowuje się do zimy

Herman Hałuszczenko, ukraiński minister energetyki, twierdzi, że kraj przygotowuje się na ponowne ataki na system energetyczny, ale z powodu tego, że Ukraina nie ma już nadwyżki mocy produkcyjnych i ma niewiele zapasowego sprzętu, sytuacja jest znacznie gorsza niż przed rokiem. Jedna z dobrych informacji jest taka, że Ukraina jest teraz podłączona do europejskiej sieci energetycznej, dzięki czemu może importować energię, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Ukraińcy mają teraz duże doświadczenie w odpieraniu ataków lotniczych - powiedział minister Hałuszczenko i dodał, że Rosjanie prawdopodobnie również wyciągnęli wnioski z poprzedniej zimy, kiedy nie udało im się zniszczyć systemu energetycznego. Jedynym sposobem na to, by na Ukrainie nie było przerw w dostawie prądu, jest więc dostarczenie Ukrainie większej liczby systemów obrony przeciwlotniczej. 21 września, po raz pierwszy od wiosny, Rosja wysłała falę dronów przeciwko ukraińskiej sieci energetycznej, cztery piąte z nich zostało zestrzelonych.

Dmytro Sacharuk, dyrektor wykonawczy operatora energetycznego DTEK, twierdzi natomiast, że najbliższej zimy jeszcze groźniejsze od rakiet i dronów mogą być ataki cybernetyczne na system. Udany atak "może sparaliżować cały system", a to może być "znacznie bardziej niebezpieczne niż uszkodzenia fizyczne" - twierdzi Sacharuk, cytowany przez "Economist".

Wybrane dla Ciebie
Kierwiński o aferze Zondacrypto. "Prokuratura powinna przesłuchać prezesa"
Kierwiński o aferze Zondacrypto. "Prokuratura powinna przesłuchać prezesa"
Koniec rosyjskiej ropy i gazu w UE. Słowacja zapowiada skargę
Koniec rosyjskiej ropy i gazu w UE. Słowacja zapowiada skargę
Natychmiastowy efekt odblokowania cieśniny. "Na całym świecie"
Natychmiastowy efekt odblokowania cieśniny. "Na całym świecie"
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 17.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 17.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 17.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 17.04.2026
Afera Zondacrypto. 10 rzeczy, które powinieneś wiedzieć
Afera Zondacrypto. 10 rzeczy, które powinieneś wiedzieć
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 17.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 17.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 17.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 17.04.2026
Kryzys na rynku paliwa lotniczego. KE i Orlen uspokajają
Kryzys na rynku paliwa lotniczego. KE i Orlen uspokajają
Iran otwiera cieśninę Ormuz. Jest deklaracja polskiego MSZ i kolejnych państw
Iran otwiera cieśninę Ormuz. Jest deklaracja polskiego MSZ i kolejnych państw
Marcin D. aresztowany. Zarzuty dla byłego męża Marty Kaczyńskiej
Marcin D. aresztowany. Zarzuty dla byłego męża Marty Kaczyńskiej
Chiny grają na dwa fronty. Stawką ropa i handel
Chiny grają na dwa fronty. Stawką ropa i handel