Ukraina wypala rosyjskie zapasy paliwa. Dron wywołał pożar w składzie
W obwodzie jarosławskim w Rosji doszło w nocy do zmasowanego ataku dronów. Gubernator regionu poinformował o trafieniach w przemysłowe obiekty związane z magazynowaniem paliwa, a rosyjskie władze podają, że nie ma osób poszkodowanych.
Według informacji przekazanych przez gubernatora obwodu jarosławskiego Michaiła Jewrajewa, większość dronów została zestrzelona, jednak odnotowano trafienia w infrastrukturę przemysłową - pisze Kommiersant.
"Doszło do trafienia w przemysłowe obiekty magazynowania paliwa" - podał gubernator. W zdarzeniu nie ucierpieli ludzie.
W Jarosławiu czasowo wstrzymano ruch na skrzyżowaniu Prospektu Moskiewskiego z Południowo-Zachodnią Obwodnicą. Ograniczenia zostały później zniesione, a ruch na wyjeździe z miasta w kierunku Moskwy przywrócono.
Liczby zestrzelonych dronów nad samym obwodem jarosławskim nie podano. Rosyjskie Ministerstwo Obrony przekazało natomiast, że w ciągu nocy systemy obrony powietrznej zniszczyły łącznie 208 bezzałogowców nad 13 regionami Rosji.
W wyniku ataków przeprowadzonych w marcu, kwietniu i maju przerwana została praca łącznie 11 zakładów w Rosji. W części przypadków mowa o pełnym zatrzymaniu działalności, a w części o ograniczeniu jej funkcjonowania.
Amunicja na pięć dni wojny? Szef Niewiadowa mówi, jak jest
Na liście znajdują się rafinerie w Tuapse, Nowokujbyszewsku i Syzraniu należące do Rosnieftu. Wymieniono także zakład Surgutnieftiegaz w Kiriszach.
Wskazano również wspólną rafinerię Rosnieftu i Gazpromnieftu w Jarosławiu, a także moskiewską rafinerię Gazpromnieftu. Wśród dotkniętych skutkami ataków obiektów znalazła się też rafineria Łukoilu w Permie.
Oprócz instalacji naftowych wstrzymania objęły zakład przetwórstwa gazu Gazpromu w Astrachaniu oraz kompleks przetwórczy Nowatek w Ust-Łudze.
Źródło: Kommiersant