Wyspy tracą powab. Trwa Brexodus

Już połowa pracujących w Wielkiej Brytanii najlepiej wykwalifikowanych imigrantów myśli o powrocie do kraju; wynika to z raportu Deloitte'a - wskazuje czwartkowy "Puls Biznesu".

Obraz
Źródło zdjęć: © Jacek Bereźnicki
Sebastian Ogórek

Dziś, kiedy Europejczycy na hasło "brexit" przestali już reagować słowem "szok", przyszedł czas na chłodne kalkulacje. O minorowych nastrojach imigrantów w Wielkiej Brytanii po ogłoszeniu planów rozwodu z UE napisano już dużo - Deloitte potwierdził je liczbami - czytamy w "PB".

Z najnowszego badania przeprowadzonego przez globalną spółkę konsultingową wynika, że 36 proc. obcokrajowców pracujących w Wielkiej Brytanii rozważa powrót do kraju. To oznacza zwolnienie 1,3 mln etatów (ogółem na Wyspach zatrudnionych jest 3,4 mln imigrantów).

Spośród nich aż 26 proc. nie wyklucza wyjazdu w ciągu najbliższych trzech lat. Ale to nie wszystko: najbardziej brexit wystraszył dobrze wykształconych ekspatów. Aż 47 proc. wykwalifikowanych obcokrajowców rozważa "pakowanie manatków" w ciągu najbliższych pięciu lat. Zdecydowanie więcej wśród nich jest obywateli krajów UE niż spoza niej.

Zobacz: co brexit oznacza dla Polaków?

Jak wskazuje "PB", eksperci Deloitte'a uważają, że takie nastroje powinny skłonić brytyjski rząd do działania. Ostrzegają m.in. przed konsekwencjami brexitu dla pracodawców i wzywają do poszukania rozwiązań pozwalających na uzupełnienie luki, która może powstać na rynku pracy - m.in. skłonienia Brytyjczyków do podnoszenia kwalifikacji albo do stworzenia klimatu przyjaznego... robotom.

Wybrane dla Ciebie