Notowania

Niemcy chcą ciąć fundusze "niesfornym" krajom. Polska na celowniku

Rząd Niemiec analizuje, czy Unia Europejska może uzależnić wypłaty funduszy strukturalnych od przestrzegania zasad praworządności - podał we wtorek "Der Spiegel" w wydaniu internetowym. Redakcja powołuje się na dokument z ministerstwa gospodarki w Berlinie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER)

Licząca osiem stron analiza dotyczy kolejnego siedmioletniego okresu finansowego UE po roku 2020 i jest związana z wyjściem Wielkiej Brytanii z UE. Brexit oznacza ubytek środków w unijnej kasie w wysokości od 10 do 13 mld euro rocznie. Ponieważ Unia nie może zaciągać długów, istnieją tylko dwie możliwości wyrównania straty: zaciskanie pasa lub dodatkowe pieniądze od innych płatników netto - czytamy w internetowym wydaniu "Spiegla".

Brexit wydaje się dogodną okazją do nowego ustalenia zasad transferów finansowych między bogatymi i mniej zasobnymi krajami UE. Trzeba "krytycznie zbadać wszystkie instrumenty wsparcia" - czytamy w dokumencie niemieckiego rządu cytowanym przez "Spiegla". Wydatki z budżetu Unii zostaną objęte w całości cięciami - piszą autorzy raportu.

Pretekstem do zmiany zasad panujących w Unii miałby być Brexit. A już on sam oznacza dla Polaków spore problemy.

"Der Spiegel" pisze, że "narodowo-konserwatywny rząd PiS" przysparza obecnie KE największych kłopotów. "Komisja Europejska w Brukseli wdrożyła postępowanie sprawdzające praworządność, lecz rząd PiS, zamiast - jak miano nadzieję - pójść na ustępstwa, zaostrzył jeszcze ataki" - pisze autor artykułu Markus Becker z Brukseli.

Niemiecki dziennikarz pisze, że premier Beata Szydło "wykorzystała zamach terrorystyczny w Manchesterze do frontalnego ataku na UE". Becker przypomina też, że szefowie rządów kilku zachodnioeuropejskich krajów domagali się w minionych miesiącach sankcji finansowych wobec krajów wschodnioeuropejskich.

"Der Spiegel" zaznacza, że nawet krytycy rządów Polski czy Węgier wątpią w sens takich kar. Redakcja cytuje prominentnego eurodeputowanego niemieckiej chadecji Elmara Broka, który mówi, że "80 proc. Polaków popiera UE, a setki tysięcy demonstrują w obronie (unijnych) wartości". "Nie wolno ich karać" - zaznacza Brok.

"Der Spiegel" pisze, że dyskusja dotyczy nie tylko funduszy strukturalnych, lecz także dotacji dla rolników.

Niemiecki rząd zamierza przedstawić swoje stanowisko podczas nieformalnego spotkania ministrów odpowiedzialnych za politykę strukturalną 8 i 9 czerwca na Malcie. Jeżeli propozycja niemiecka zyska poparcie większości państw, presja na Polskę i Węgry znacznie wzrośnie - powiedział redakcji anonimowy dyplomata w Brukseli.

Tagi: niemcy, wiadomości, gospodarka, unia, najważniejsze, fundusze unijne, gospodarka światowa
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
30-05-2017

tejDopóki Polacy w obcych firmach pracują za 1/4 stawek krajów pochodzenia tych firm, dopóty dopłaty nie są żadną łaską, bo pieniądze z płyną tam z … Czytaj całość

31-05-2017

wojtekplatforma nie ma żadnego programu (poza TVN) więc łapie dowolny temat byle do koryta

30-05-2017

heilpowinni z hukiem wywalić Polskę z Unii, wtedy suweren się ocknie i kopniakami pożegna kaczy reżim

Rozwiń komentarze (60)