Niemcy zamykają ostatnią kopalnię. Przez lata węgiel będą importować głównie z Rosji

Polski rząd zapowiada budowę nowej kopalni węgla kamiennego, a Niemcy właśnie zamykają swoją ostatnią. To symbole skrajnie różnego podejścia do energetyki węglowej po dwóch stronach Odry.

Kopalnia Prosper-Haniel w niemieckim Bottrop działała ponad 150 lat.
Źródło zdjęć: © Frank Vincentz (CC BY-SA 3.0)
Jacek Bereźnicki

Wydobycie węgla w działającej od 1863 roku kopalni Prosper-Haniel w Zagłębiu Ruhry zostanie wygaszone do końca roku. W ten sposób Niemcy dołączą do grona państw, które nie produkują węgla kamiennego.

Pracę straci 1400 górników, ale odetchnie - przynajmniej teoretycznie - niemiecki podatnik. Co roku rząd dopłacał tylko do tej kopalni okrągły miliard euro.

Wideo: Morawiecki: węgiel to podstawa naszej energetyki, nie chcemy z niego rezygnować

Zamknięcie Prosper-Haniel i innych kopalń było dawno zaplanowane. Już w 2007 roku Angela Merkel postanowiła, że Niemcy skończą z wydobyciem węgla. Nie chodziło tylko o kwestie ekologiczne, ale także ekonomiczne.

Jak informuje Bloomberg, wspieranie nierentownego wydobycia węgla tylko od 1998 kosztowało Niemcy aż 40 mld euro. To równowartość blisko połowy wszystkich wpływów do polskiego budżetu w zeszłym roku.

Dekarbonizacja na poziomie produkcji nie oznacza jednak, że Niemcy żegnają się z energetyką węglową. Spalanie czarnego złota wciąż odpowiada za jedną trzecią produkcji elektrycznej w tym kraju, a elektrownie węglowe będą działać co najmniej kolejne 20 lat.

Brak własnego źródła węgla oznacza, że 100 proc. tego surowca będzie pochodzić z importu, głównie z Rosji. W 2017 roku Niemcy sprowadziły z tego kraju blisko 20 mln ton węgla.

Na zakończeniu wydobycia węgla w Niemczech skorzystają także Stany Zjednoczone, które za rządów Donalda Trumpa odbudowują swój przemysł wydobywczy węgla kamiennego. Już w zeszłym roku USA wysłały nad Ren ponad 9 mln ton węgla. Dla porównania cały polski eksport węgla w 2017 r. wyniósł mniej niż 3 mln ton.

Pierwsza kopalnia węgla kamiennego została uruchomiona w 1820 r. Przez kolejne dziesięciolecia sektor węglowy był kołem zamachowym niemieckiej gospodarki.

Szczyt wydobycia węgla w Niemczech nastąpił tuż po II wojnie światowej, gdy w branży pracowało ok. 600 tys. osób. Jednak już od połowy lat 50. górnictwo węgla kamiennego zaczęło się szybko kurczyć.

Decyzja Niemiec, zwłaszcza w kontekście szczytu klimatycznego, który w poniedziałek rozpoczął się w Katowicach, wprawia władze Polski w spore zakłopotanie. Wystarczy przypomnieć wypowiedzi przedstawicieli polskiego rządu z ostatnich dni na temat decyzji Brukseli o zamknięciu kopalni węglowych do 2050 r., bazującej na raporcie naukowców (Intergovernmental Panel on Climate Change (IPCC))
.

Najkrócej rzecz ujmując, najlepsi eksperci w tej materii z całego świata, stwierdzili, że zmierzamy ku totalnej zagładzie spalając takie ilości paliw kopalnych.

"To jest propozycja odchodzącej Komisji Europejskiej. W warunkach polskich nie przewiduję, że w 2050 r. nie będzie elektrowni węglowej w Polsce. Nie przewiduję, żeby dobre instalacje mogły być zamknięte" - powiedział Tchórzewski cytowany przez PAP, komentując unijną strategię neutralności klimatycznej do 2050 r.

- To symboliczne i przerażające zarazem, że naukowe dane pokazują marsz ku katastrofie, a polscy politycy nic sobie z tego nie robią. Zderzenie założeń z projektu naszej polityki energetycznej z raportem IPCC, mogłoby nawet być śmieszne, gdyby nie chodziło o ludzkie życie - mówi money.pl Paweł Szypulski z Greenpeace Polska.

- Gospodarz szczytu klimatycznego minister Tchórzewski w tydzień po opublikowaniu raportu IPCC, o którym mówi cały świat, wbija łopatę pod budowę elektrowni węglowej w Ostrołęce. Znamienne jest to, że na kontynencie już tylko my mamy takie pomysły i najprawdopodobniej będzie to ostatnia z budowanych elektrowni tego typu - mówi Paweł Szypulski.

Więcej o szczycie klimatycznym przeczytacie tutaj.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez * dziejesie.wp.pl*

Wybrane dla Ciebie
Niespodziewany ruch Iraku w sprawie ceny ropy
Niespodziewany ruch Iraku w sprawie ceny ropy
Zwolnienia grupowe u wydawcy Onetu, "Faktu" i "Newsweeka". Trwają rozmowy ze związkowcami
Zwolnienia grupowe u wydawcy Onetu, "Faktu" i "Newsweeka". Trwają rozmowy ze związkowcami
Koniec RegioJet w Polsce. Media: Zwolnieni mieli nie dostać odpraw
Koniec RegioJet w Polsce. Media: Zwolnieni mieli nie dostać odpraw
Rachunki za prąd mają być prostsze. Rząd przyjął projekt
Rachunki za prąd mają być prostsze. Rząd przyjął projekt
Chińczycy ostrzą sobie zęby na fabryki Stellantisa w Europie. Rozmowy trwają
Chińczycy ostrzą sobie zęby na fabryki Stellantisa w Europie. Rozmowy trwają
Nowe konta inwestycyjne. Rząd przyjął projekt ustawy
Nowe konta inwestycyjne. Rząd przyjął projekt ustawy
Upadł rząd w Rumunii. W tle duże reformy fiskalne
Upadł rząd w Rumunii. W tle duże reformy fiskalne
Nowe taryfy za energię. Oto plan rządu dla firm
Nowe taryfy za energię. Oto plan rządu dla firm
Ministerstwo zawiesza licencję znanego doradcy. Jest oświadczenie
Ministerstwo zawiesza licencję znanego doradcy. Jest oświadczenie
"Abstrakcja". Zdumienie po propozycji Czarnka ws. skupu pustostanów
"Abstrakcja". Zdumienie po propozycji Czarnka ws. skupu pustostanów
Miliardy z SAFE. Polska będzie pierwszym krajem z podpisaną umową
Miliardy z SAFE. Polska będzie pierwszym krajem z podpisaną umową
Brytyjskie sankcje uderzają w rekruterów. Wysyłają migrantów do walk. "Barbarzyństwo"
Brytyjskie sankcje uderzają w rekruterów. Wysyłają migrantów do walk. "Barbarzyństwo"