Strefa euro ulży Grecji w spłacaniu zadłużenia, ale nie umorzy go 

Państwa strefy euro uzgodniły w poniedziałek pakiet działań, które mają w krótkim horyzoncie czasowym przynieść ulgę spłacającej kredyty Grecji. Nie przewidują one umorzenia żadnych zobowiązań, lecz raczej wydłużenie terminów spłacania pożyczek.

Obraz
Źródło zdjęć: © Charles Pluta/Flickr (CC BY-SA 2.0)

Kwestie dotyczące tego, czy Grecja jest w stanie obsłużyć swoje zadłużenie, jest przedmiotem dyskusji od wielu miesięcy i wywołuje spory nie tylko wewnątrz samej strefy euro, ale też pomiędzy kredytodawcami. Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który wskazywał na konieczność zmniejszenia obciążenia Grecji, wstrzymał się nawet z tego powodu z udziałem w programie pomocowym, jaki został uzgodniony w ubiegłym roku.

Z informacji przekazanych przez szefa eurogrupy Jeroena Dijsselbloema wynika, że kraje strefy euro zgodziły się podjąć w przyszłym roku kroki, które w krótkoterminowym horyzoncie czasowym mają poprawić sytuację Grecji pod względem obsługi kredytów.

Szef Europejskiego Mechanizmu Stabilności (EMS) Klaus Regling tłumaczył na konferencji prasowej w Brukseli, że chodzi m.in. o wydłużenie terminu spłaty kredytów przyznanych w ramach tymczasowego mechanizmu wspierania krajów potrzebujących pomocy EFSF do 32,5 lat. Teraz średni okres spłaty tych pożyczek wynosi 28 lat.

Kredytodawcy zrezygnują też z części odsetek, jakie Grecja miała im zapłacić w przyszłym roku, a ponadto papiery dłużne przeznaczone na dokapitalizowanie banków ze zmienną stopą oprocentowania zostaną zamienione na instrumenty o stałym oprocentowaniu.

Ustępstwa te nie spowodują kosztów dla podatników w krajach, które są wierzycielami Grecji (co jest szczególnie ważne w Niemczech), ale będą też miały ograniczony wpływ na całkowite zadłużenie tego kraju. Dług publiczny Aten jest najwyższy w całej UE i sięga 180 proc. PKB.

Kolejne średnioterminowe działania, które miałyby poprawić sytuację Grecji, będą uzgodnione po zakończeniu realizacji programu pomocowego, w ramach którego pożyczkodawcy przekazują Grecji potrzebne jej środki w zamian za wymagane przez nich reformy.

"Europejski Mechanizm Stabilności w ramach swojego mandatu może zaprojektować i wdrożyć średnioterminowe działania, które jesteśmy gotowi wykorzystać, jeśli będzie to konieczne pod koniec realizacji programu pomocowego w drugiej połowie 2018 r." - powiedział na konferencji prasowej Dijsselbloem.

Szef eurogrupy zaznaczył, że wejście Międzynarodowego Funduszu Walutowego do programu możliwe jest po osiągnięciu porozumienia ws. drugiego przeglądu realizacji refom przez Grecję. Kredytodawcy liczyli na to, że zakończy się on jeszcze w grudniu, ale Dijsselbloem przyznał, że są małe szanse, by stało się to przed końcem roku.

Jak zaznaczył, Grecy wciąż mają jeszcze reformy do wdrożenia, zwłaszcza jeśli chodzi o rynek pracy. W zamian za pomoc finansową wierzyciele domagają się m.in. wprowadzenia ułatwień dla firm w zwalnianiu pracowników i ograniczenia niektórych przywilejów związków zawodowych.

Przeprowadzeniu tzw. haircutu na greckim długu, czyli jednorazowemu obniżeniu nominalnej wartości wszystkich obligacji wyemitowanych przez grecki rząd (innymi słowy umorzeniu części długu), zdecydowanie sprzeciwiają się Niemcy.

Powrót do kwestii rozwiązań średnioterminowych, które miałyby ulżyć Grecji, dopiero pod koniec realizacji programu pomocowego pozwoli kredytodawcom wymusić na Atenach wdrożenie reform. Dla Niemiec oznacza to z kolei, że drażliwa z punktu widzenia ich opinii publicznej debata odbędzie się już po przyszłorocznych wyborach parlamentarnych w tym kraju.

Grecja jest zależna od pomocy międzynarodowych kredytodawców od 2010 roku. Obecny, trzeci już program pomocowy jest częścią pakietu, którego łączna wartość wynosi do 86 mld euro.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Giganci dopięli kolejnej umowy. Google wyłoży nawet 40 mld dolarów
Giganci dopięli kolejnej umowy. Google wyłoży nawet 40 mld dolarów
Tyle będą kosztować osłony dla górników. Ministerstwo ujawnia
Tyle będą kosztować osłony dla górników. Ministerstwo ujawnia
Bezlitosny sondaż. Amerykanie zabrali głos ws. drożejących paliw
Bezlitosny sondaż. Amerykanie zabrali głos ws. drożejących paliw
Gigantyczna samowola. "Zastanawiam się, co jest bardziej bezczelne"
Gigantyczna samowola. "Zastanawiam się, co jest bardziej bezczelne"
Kolejny dzień wzrostów. Orlen podniósł hurtowe ceny paliw
Kolejny dzień wzrostów. Orlen podniósł hurtowe ceny paliw
"Mało realne i kosztowne". Ekspert mówi, co czeka poszkodowanych w aferze
"Mało realne i kosztowne". Ekspert mówi, co czeka poszkodowanych w aferze
Trump ma czas do 1 maja. "Może to być powód do impeachmentu"
Trump ma czas do 1 maja. "Może to być powód do impeachmentu"
Trump likwiduje fundusz. CNN: to wpłynie na dostęp do antykoncepcji
Trump likwiduje fundusz. CNN: to wpłynie na dostęp do antykoncepcji
Media: notowania Putina najgorsze od początku wojny z Ukrainą
Media: notowania Putina najgorsze od początku wojny z Ukrainą
Decyzja USA ws. rosyjskiej ropy. Komisarz UE: zrozumiałem, że to się nie powtórzy
Decyzja USA ws. rosyjskiej ropy. Komisarz UE: zrozumiałem, że to się nie powtórzy
Sankcje USA za pomoc Iranowi. Na liście chińska rafineria
Sankcje USA za pomoc Iranowi. Na liście chińska rafineria
"To jest szaleństwo". Piesiewicz: złożę pozew przeciwko ministrowi sportu
"To jest szaleństwo". Piesiewicz: złożę pozew przeciwko ministrowi sportu