Kogo w Polsce stać na Porsche? "Rośnie liczba zamożnych klientów"

Ile trzeba mieć pieniędzy, żeby kupić w Polsce Porsche? Wystarczy około 370 tys. zł, choć na najmocniejsze wersje modelu 911 trzeba przeznaczyć nawet i 2 mln zł. – Segment premium w Polsce rośnie szybciej niż cały rynek motoryzacyjny – podkreśla Paweł Kus, właściciel Kus Automotive, która prowadzi salon Porsche Centrum Kraków.

Porsche Panamera 4Porsche Panamera to wydatek co najmniej pół miliona złotych
Źródło zdjęć: © WP Autokult | Filip Buliński
Marcin Walków

Jeśli chodzi o próg wejścia, zaczyna się on od ok. 370 tys. zł w przypadku elektrycznego Macana. Panamera to wydatek od ok. 552 tys. zł, a 911 startuje od ok. 681 tys. zł. Najbardziej zaawansowane wersje, jak 911 Turbo S, dochodzą do ok. 2 mln zł – wylicza Paweł Kus, właściciel Kus Automotive, w odpowiedzi na pytania money.pl.

Dodaje, że w pierwszym roku działalności Porsche Centrum Kraków, czyli w roku 2019, jego firma sprzedała 15 egzemplarzy modelu 911, w 2023 r. było to już 157 sztuk. Aktualny cel to 200 egzemplarzy Porsche 911 rocznie.

Segment premium w Polsce rośnie szybciej niż cały rynek motoryzacyjny. W 2025 r. zarejestrowano około 135 tys. tak klasyfikowanych aut, co oznacza wzrost o 7-9 proc. rok do roku (czyli w porównaniu do roku poprzedniego - przyp. red.). W niektórych latach udział tego segmentu przekraczał już około 20 proc. rynku nowych samochodów. Stoi za tym przede wszystkim rosnąca liczba zamożnych klientów – wyjaśnia Kus.

Pierwsza jazda elektrycznym Porsche Cayenne: tak jeździ ponad 1000 KM na torze... i w terenie!

"To nie jest już kwestia samej ceny"

Samochody premium stały się jedną z najważniejszych kategorii w segmencie dóbr luksusowych i – co istotne – radzą sobie dobrze nawet w okresach spowolnienia gospodarczego. Z drugiej strony premium zaczyna być coraz bardziej masowe. Dla części klientów przestaje to być wystarczające.

Paweł Kus
właściciel Kus Automotive

Gdzie leży granica między tym co premium, a tym co luksusowe? – To nie jest już kwestia samej ceny. Równie ważne są historia marki, technologia, osiągnięcia, a w przypadku Porsche także motorsport. Największą różnicą jest jednak poziom personalizacji. W segmencie premium klient najczęściej wybiera gotowe pakiety. W luksusie chce mieć wpływ na detale i stworzyć samochód "pod siebie" – dodaje nasz rozmówca.

Aby to zrozumieć, wystarczy spojrzeć na przykłady personalizacji "na życzenie", jakie oferują takie marki luksusowe jak choćby Rolls-Royce, Bentley czy Maybach.

Według Pawła Kusa widać to także w wyborach klientów Porsche, stawiających na niestandardowe kolory nadwozia, indywidualne konfiguracje wnętrza, kontrastowe przeszycia czy specjalne materiały. – Coraz większe znaczenie mają też wersje limitowane, do których dostęp często wymaga wcześniejszej historii zakupowej – zaznacza.

Jaki jest zatem profil klienta Porsche na polskim rynku? Nie ma jednego. – W dużej części są to osoby, które wcześniej jeździły autami premium i traktują zakup jako kolejny krok albo realizację marzenia. Jednocześnie widać pewną powtarzalność: klient, który kupi 911, bardzo często wraca po kolejne Porsche. To pokazuje, że w tym segmencie decyzja zakupowa rzadko jest jednorazowa, częściej jest początkiem długoterminowej relacji z marką – ocenia.

Wyniki Porsche

W 2025 r. na całym świecie Porsche dostarczyło łącznie 279 tys. 449 samochodów, czyli o 10 proc. mniej niż w roku 2024. Z kolei w Polsce marka Porsche zarejestrowała w ubiegłym roku 3367 nowych samochodów, tj. o 18,5 proc. mniej niż rok wcześniej. Mimo to producent utrzymał silną pozycję w segmencie aut premium.

"To wynik chybionej, zbyt skupionej na samochodach elektrycznej strategii. Nowe szefostwo legendarnej marki z Zuffenhausen już pracuje nad naprawą tej sytuacji i naprędce opracowuje SUV-a wypełniającego miejsce po wycofanym z produkcji spalinowym Macanie" – pisał serwis autokult.pl.

Nie zgodziłbym się z tezą, że elektryczny Macan okazał się klapą. Już dziś samochody elektryczne stanowią około 20 proc. całkowitej sprzedaży Porsche, co pokazuje, że rynek stopniowo akceptuje ten kierunek rozwoju – przekonuje Paweł Kus.

Jednak to zasługa elektrycznego Porsche Taycan, które od czasu wejścia do produkcji w 2019 r. odniosło sukces. W 2026 r. zadebiutował nowy elektryczny SUV Porsche Cayenne. I co ciekawe, wariant elektryczny jest tańszy od klasycznego Cayenne z silnikiem spalinowym o około 100 tys. zł.

Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl

Wybrane dla Ciebie