Unijni maruderzy. Rząd pogania marszałków, by przyspieszyli z wydatkowaniem eurofunduszy

Kujawsko-pomorskie, wielkopolskie i mazowieckie - to trzy województwa, którym uważniej niż innym przygląda się resort funduszy. Powód? Wyraźnie niższe tempo wykorzystania środków z Unii Europejskiej. W rozmowie z money.pl władze tych województw tłumaczą, w czym tkwi problem.

Unijni maruderzy i liderzy. Rząd pogania marszałków, by przyspieszyli z wydatkowaniem eurofunduszyWiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko przyznaje w rozmowie z money.pl, że niektóre województwa mają problem z wydatkowaniem środków unijnych
Źródło zdjęć: © East News | Filip Naumienko/REPORTER
Tomasz ŻółciakGrzegorz Osiecki

Z najnowszych danych Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej (MFiPR) wynika, że w obecnej perspektywie finansowej UE na lata 2021-2027 samorządy w ramach programów regionalnych skonsumowały ponad 730 mln euro funduszy unijnych (wkład UE w realizowane projekty). To 2,2 proc. wszystkich pieniędzy, jakie mają w tym czasie do dyspozycji.

Widać jednak duże zróżnicowanie pomiędzy samymi regionami. Liderzy skonsumowali już cztery-sześć procent dostępnych dla nich środków. To, co jednak zaczyna niepokoić naszych rządowych rozmówców, to wyniki raportowane przez trzy regiony z drugiego końca stawki.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Nowa wizytówka Łodzi? W majówkę były tłumy. Ludzie zaskoczeni cenami

Kujawsko-pomorskie, wielkopolskie i mazowieckie - to trzy regiony, którym z uwagi na nieco wolniejsze tempo wydatkowania środków unijnych - w porównaniu do pozostałych województw - przez najbliższe pół roku będziemy się im przyglądać - przyznaje w rozmowie z money.pl wiceszef MFiPR Jan Szyszko.

Regiony te skonsumowały odpowiednio: 0,4 proc., 0,6 proc. i 0,7 proc. alokacji. Oczywiście statystyki dużo lepiej wyglądają w przypadku tzw. kontraktacji, czyli podpisanych umów o dofinansowanie, które potem zostaną z Brukselą rozliczone. Niemniej to nie uspokaja do końca naszych rządowych rozmówców.

Wiceminister Jan Szyszko tłumaczy, że zróżnicowanie między regionami wynika m.in. z typów realizowanych przez nie inwestycji. - Niektóre realizują większe, bardziej skomplikowane projekty, które wymagają więcej czasu na wdrożenie. Wpływ na ich wolniejszy start mógł mieć także kalendarz polityczny i wybór nowych władz wojewódzkich - wskazuje rozmówca money.pl. Szyszko przypomina, że programy regionalne są zarządzane przez marszałków, a resort funduszy może tylko "koordynować i wspierać".

- Oceniamy jednak, że obecna perspektywa finansowa jest optymistyczna. Dlatego na początku roku podnieśliśmy tegoroczne cele dla wydatków unijnych poświadczanych do Komisji Europejskiej z 5 do 6 proc. całej alokacji, przeznaczonej dla województw na lata 2021-2027. Jest szansa, że to osiągniemy, choć na razie jest poniżej jednej trzeciej tegorocznego celu. Wynika to m.in. z tego, że wnioski o płatność wysyła się do KE w tzw. okienkach. Na razie za nami dwa z sześciu takich okienek. Zakładamy jednak, że nadgonimy to w drugiej połowie roku, co nie było takie oczywiste jeszcze w styczniu - przekonuje Jan Szyszko.

Zapytaliśmy władze wszystkich trzech regionów, z czego wynika tak niski poziom wykorzystania przez nie unijnych środków oraz czy jest się czym martwić. Okazuje się, że sytuacja i jej powody w przypadku każdego z tych regionów jest nie mniej zróżnicowana niż przywoływane wyżej statystyki.

Mazowieckie: "czas dużych zmian"

Marta Milewska, rzeczniczka urzędu marszałkowskiego woj. mazowieckiego, przyznaje, że początek perspektywy finansowej "to czas dużych zmian". - Podpisanie jednego dużego projektu o wartości kilkuset milionów złotych może zasadniczo zmienić układ w tabeli. Naszym celem nie jest na tym etapie wyścig w kontraktacji, ale jak najbardziej efektywne wydatkowanie środków. Dla przykładu - w ostatnią środę podpisaliśmy umowę na zakup 15 pociągów dla Kolei Mazowieckich. Wartość dofinansowania z UE to aż 242 mln zł - wskazuje nasza rozmówczyni.

Zwraca też uwagę na zmiany zasad wnioskowania o unijne pieniądze, które narzuciła Komisja Europejska. - W tej perspektywie Komisja zmniejszyła liczbę wniosków o płatność kierowanych do niej do góra sześciu w roku. W związku z tym Instytucja Zarządzająca (urząd marszałkowski - przyp. red.) mogła przekazać do Komisji do końca maja tylko jeden wniosek o płatność o wartości 59 mln zł. 20 czerwca został przekazany kolejny wniosek o płatność o wartości 24 mln zł. Do końca lipca planujemy przekazać następny na kwotę 64 mln zł - podlicza Marta Milewska.

Kujawsko-pomorskie: "przemyślane inwestowanie środków"

Władze woj. kujawsko-pomorskiego przekonują, że wszystko idzie zgodnie z założeniami. Region, jak słyszymy, stawia w okresie 2021-2027 na "wysokiej jakości inwestycje" i "przemyślane inwestowanie środków". Do końca maja województwo ogłosiło 127 naborów, co przełożyło się na zakontraktowanie 101 umów na kwotę ponad 1,9 mld zł.

- Czyli w grze mamy aktualnie ponad 24 proc. dostępnej alokacji naszego programu. Pracujemy według harmonogramu konkursów oraz zgodnie z przyjętą prognozą, przekazywaną co roku do Komisji Europejskiej oraz Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej. Prognoza zakłada 7 proc. w 2024 roku, a na ten moment została wykonana na poziomie 4,76 proc. - wskazuje Barbara Jesionowska, dyrektor Departamentu Wdrażania Funduszy Europejskich dla Kujaw i Pomorza w Urzędzie Marszałkowskim.

Wielkopolska zwraca uwagę na inne programy

Z kolei władze woj. wielkopolskiego zwracają uwagę na przyjętą metodologię. Dane z Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej odnoszą się do wypłat z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (EFRR), a zatem jednego z trzech funduszy wspierających program regionalny Fundusze Europejskie dla Wielkopolski 2021-2027. Oprócz EFRR jest jeszcze Europejski Fundusz Społeczny Plus (EFS+) i Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji FST (dotyczy Wielkopolski Wschodniej).

- W przypadku wypłat z EFS+ i FST, te same dane z ministerstwa są dla Wielkopolski zgoła odmienne. Jesteśmy w czołówce regionów, zarówno w zakresie kontraktacji, jak i wypłat dla beneficjentów - mówi Anna Parzyńska-Paschke, rzeczniczka marszałka wielkopolskiego.

- Od początku wdrażania programu Fundusze Europejskie dla Wielkopolski wypłaciliśmy beneficjentom prawie 130 mln zł - dodaje. Co istotne, region w okresie 2021-2027 stał się regionem przejściowym, czyli takim, który awansował w kategorii rozwojowej.

To oznacza, że od beneficjentów wymaga się wyższego wkładu finansowego. Zamiast 15 proc. jest 30 proc., co jest istotnym problemem, w szczególności przy dużych projektach inwestycyjnych - przyznaje rzeczniczka. W przypadku regionów przejściowych, takich jak Wielkopolska czy Mazowsze, priorytetowe stają się projekty dotyczące ochrony klimatu, cyfryzacji czy innowacyjności.

- Mówiąc najogólniej, w Wielkopolsce nie mówimy już o nadrabianiu zapóźnień cywilizacyjnych, tak jak to jest w większości regionów, ale o funkcjonowaniu w głównym nurcie unijnym. KE zwraca uwagę, że w nowym programie regionalnym oczywiste podstawowe projekty infrastrukturalne, jak drogi czy kanalizacja, schodzą na dalszy plan. To wszystko sprawia, że procesy realizacji "nowych" projektów wyraźnie wydłużyły się i tym samym wpłynęły na tempo wypłat środków unijnych - mówi Anna Parzyńska-Paschke.

Grzegorz Osiecki, Tomasz Żółciak, dziennikarze money.pl

Wybrane dla Ciebie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy