USA nakładają sankcje chińskiego giganta. Rosną obawy wśród rafinerii prywatnych
USA wpisały na czarną listę rafinerię Hengli Petrochemical (Dalian) w Chinach, wskazując na powiązania z Iranem. Jak podaje Import Ręczny, decyzja zwiększa presję na prywatne rafinerie i może uderzyć w łańcuchy dostaw petrochemii w Azji.
USA ogłosiły sankcje przez Departament Skarbu w piątek - przypomina Bloomberg. To najbardziej zdecydowany jak dotąd ruch wobec dużego gracza w chińskim rafineryjnym sektorze prywatnym, który odpowiada za ok. jedną trzecią krajowych mocy przerobowych.
Działanie Waszyngtonu wpisuje się w strategię ograniczania irańskich dochodów z ropy.
"Mamy rolę do odegrania". Prezes UOKiK tłumaczy sens nakładania kar
W związku z planowaną wizytą Trumpa w Pekinie w maju, ten ruch jest swego rodzaju kartą przetargową użytą przez Waszyngton, biorąc pod uwagę brak postępów w kwestii wojny z Iranem i Cieśniny Ormuz - mówi cytowany przez Bloombegra Liao Na założyciel GL Consulting.
Hengli podkreśla, że zarzuty nie mają podstaw. "Oskarżenia USA są bezpodstawne" - czytamy w niedzielnym piśmie spółki.
Firma deklaruje też zapasy ropy na ponad trzy miesiące przerobu i zapowiada, że w przyszłości będzie rozliczać zakupy w juanach.
Sankcje mogą szybko przełożyć się na handel petrochemią: według osób znających sytuację co najmniej dwóch azjatyckich klientów Hengli już anuluje zamówienia. Spółka ma nominalną zdolność przerobową 400 tys. baryłek dziennie, a akcje Hengli Petrochemical Co. na otwarciu w poniedziałek tracą blisko 10 proc..
Źródło: Bloomberg