W branży beauty lockdownu nie ma. Klientów też. "Efekt kwarantanny, recesji i paniki"
Źródło zdjęć: © Michał Łenczyński | Michał Łenczyński
Choć salony urody mogą działać, to i tak wiele z nich ma puste kalendarze i niższe obroty. Przedstawiciele branży apelują: nie bójcie się przychodzić, u nas jest bezpiecznie. Jeśli sytuacja się nie polepszy, za niespełna rok 2/3 zakładów może zniknąć z rynku.