W miastach pękają rury. Ekspert: to nie zima jest winna

W samej Warszawie nawet 80 budynków w poniedziałek, 19 stycznia, mogło być pozbawionych wody i ciepła. Z powodu mrozów od początku roku miasta muszą radzić sobie z awariami, które paraliżują codziennie życie - czytamy w "Fakcie". - Mieszkańcy mogą i powinni domagać się bonifikat za przerwy w dostawach ciepła - mówi dziennikowi Tomasz Błeszyński, doradca rynku nieruchomości i audytor energetyczny.

awaria magistrali na Chomicz�wce
Warszawa, 24.11.2023. Awaria magistrali na Chomicz�wce w Warszawie, 24 bm. Ponad 100 budynk�w zosta�o bez ogrzewania i ciep�ej wody po awarii rury magistralnej przy ul. Conrada 15a. Trwaj� prace, by przywr�ci� ciep�o. (jm) PAP/Albert Zawada ***Zdj�cie do depeszy PAP pt. Warszawa/ Awaria magistrali na Chomicz�wce, ponad 100 budynk�w bez ogrzewania i ciep�ej wody***
Albert Zawada
awaria, chomicz�wka, magistrala, magistralii, naprawa, ruraW miastach pękają rury ciepłownicze. Ekspert mówi wprost: to wina zaniedbań
Źródło zdjęć: © pap | Albert Zawada
Katarzyna Kalus

Od początku roku mieszkańcy Warszawy zmagają się z częstymi awariami infrastruktury wodociągowej. Jak informuje fakt.pl aż 80 budynków w stolicy może być pozbawionych dostępu do wody i ciepła w zimowe miesiące. Problem dotyczy nie tylko Warszawy, ale także Krakowa, Wrocławia i Łodzi.

Tomasz Błeszyński, doradca rynku nieruchomości i audytor energetyczny, przypomina, że mieszkańcy mają swoje prawa.

Zimowe awarie sieci ciepłowniczych i wodociągowych w polskich miastach nie są dziełem przypadku ani efektem "nadzwyczajnych" warunków pogodowych. To konsekwencja wieloletnich zaniedbań, długu technologicznego oraz strategii zarządzania infrastrukturą, która przez dekady opierała się na reagowaniu, a nie zapobieganiu - wyjaśnia ekspert.

Na emeryturę zmienili dom. Na tym zaoszczędzili tysiące

Zima nie jest przyczyną awarii, jest jedynie bezlitosnym sprawdzianem stanu technicznego, który przez resztę roku pozostaje ukryty - dodaje.

Jego zdaniem polityka remontowa ograniczała się dotąd do działań doraźnych, zamiast systemowych wymian infrastruktury. - Modernizacje realizowano "przy okazji" - podczas remontów dróg czy chodników - zamiast prowadzić planowe, systemowe wymiany najbardziej wyeksploatowanych odcinków - podkreśla w rozmowie z portalem audytor. W rezultacie nowe fragmenty sieci są przyłączane do starych, skorodowanych rur.

"Potrzebny jest stały monitoring stanu sieci"

Na domiar złego sytuację pogarsza brak alternatywnych źródeł ciepła w nowoczesnych osiedlach. Gdy dochodzi do awarii, mieszkańcy masowo korzystają z grzejników elektrycznych, co przeciąża sieci energetyczne i może prowadzić do kolejnych awarii oraz zagrożeń pożarowych - czytamy w portalu.

Zdaniem Błeszyński, potrzebny jest stały monitoring stanu sieci, powinny być wprowadzone obowiązkowe audyty techniczne, które miałyby mieć miejsce latem i wieloletnie plany modernizacji.

- Pogoda zawsze pozostanie nieprzewidywalna. Stan techniczny sieci możemy monitorować i przewidywać zagrożenia. Odpowiedzialność za komfort i bezpieczeństwo cieplne mieszkańców nie zaczynają się w momencie wystawienia faktury, lecz na etapie inwestycji, prewencji i uczciwego zarządzania - dodaje ekspert.

źródło: fakt.pl

Wybrane dla Ciebie