Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
MWL
|

W Niemczech co piąte auto nie przechodzi badania technicznego. Ale to w Polsce jest problem

26
Podziel się:

W 2021 r. w Polsce 2,3 proc. samochodów nie zostało dopuszczonych do ruchu. W tym samym czasie w Niemczech badań technicznych nie przeszło około 20 proc. aut. Zdaniem ekspertów autobaza.pl nie znaczy to, że w Polsce jest lepiej niż w Niemczech. Wręcz przeciwnie - w naszym kraju dopuszczane do ruchu może być wiele nie do końca sprawnych pojazdów.

W Niemczech co piąte auto nie przechodzi badania technicznego. Ale to w Polsce jest problem
Cena za badanie techniczne jest niska. Według ekspertów autobaza.pl nie sprzyja to wzrostowi rygoru podczas sprawdzania stanu technicznego aut (WP, Marcin Łobodziński)

Jak wskazał analityk serwisu Marek Trofimiuk, z danych bazy CEPiK wynika, że po przeprowadzeniu w 2021 r. 18 mln 645 tys. 953 przeglądów okresowych, 18 mln 208 tys. 873 skończyło się podbitym dowodem rejestracyjnym, co daje pozytywny wynik w 97,7 proc. przypadków.

Dla porównania, z danych firm ADAC, Dekra czy TUV wynika, że w Niemczech, co piąty pojazd nie przechodzi za pierwszym razem badania technicznego - dodał ekspert.

Zwrócił uwagę, że w Niemczech samochód jest młodszy średnio o 4,5 roku od jeżdżącego po Polsce. "Biorąc to pod uwagę, to w Polsce powinien być wyższy procent pojazdów, które mają problem z pozytywnym przejściem badania technicznego, a jest na odwrót" – powiedział.

Branża apeluje o wzrost stawki za badanie techniczne auta

Jak ocenił, jednym z powodów takiej sytuacji mogą być niezmienione od 2004 r. stawki za badanie technicznie.

Badanie techniczne samochodu osobowego to koszt 99 zł, nieco wyżej jest ono wycenione w przypadku pojazdu z instalacją LPG/CNG – to 162 zł. Co więcej, od 2017 r. za przegląd techniczny płaci się przed wykonaniem badania, a opłata w przypadku negatywnego wyniku nie podlega zwrotowi - przypomniał.

Według eksperta cena za wykonanie badania jest niska, co sprawia, że diagności muszą rywalizować o klientów.

Nie sprzyja to wzrostowi rygoru podczas badania, a raczej przymykaniu oczu na pewne usterki. Jeżeli diagnosta okaże się zbyt surowy, klient pojedzie do innej stacji, gdzie jego dowód rejestracyjny zostanie uzupełniony o niezbędną pieczątkę – wyjaśnił Trofimiuk.

Jak podkreślił ekspert autobaza.pl, takie zjawisko sprzyja dopuszczania do ruchu wielu, nie do końca sprawnych pojazdów.

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo

Zobacz także: Sprawdź to, zanim pojedziesz na wakacje. Surowe kary

Będzie zmiana w przepisach?

Dodał, że problemu nie dostrzegają rządzący, którzy nie spieszą się z podwyższaniem stawek za badanie techniczne. "Jednak Ministerstwo Infrastruktury planuje wprowadzić nieco inną zmianę, którą mogą odczuć w portfelu +spóźnialscy+ kierowcy" - zaznaczył.

Wyjaśnił, że resort przygotował rozporządzenie wyciągające konsekwencję wobec osób, które nie wykonały przeglądu technicznego swojego samochodu miesiąc po upłynięciu jego daty ważności. "Po tym czasie, badanie auta kosztować będzie nie 99 zł, a 198 zł. Analogicznie podwoją się opłaty innych pojazdów. Na przykład za sprawdzenie tych z instalacją LPG/CNG cena wzrośnie z 162 zł do 324 zł" - podał.

W jego ocenie nowe przepisy mają za zadanie zdyscyplinować kierowców, jednak raczej nie wpłynie to na jakość kontroli, choć w ten sposób część usterek może zostać szybciej wykryta.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(26)
Roman
4 tyg. temu
W moim mieście w pomorskim w gkw nawet na ścieżkę diagnostyczna nie wjeżdżam tylko idę zapłacić stempel w dowód i heja a auto mam pelnoletnie
JohnieBB
3 miesiące temu
Nie dlatego więcej aut przechodzi przegląd l, ale dlatego że np ja w swoim mieście mam powyżej 5 stacji kontroli(sam nie wiem ile dokładnie ich jest) jest przesycenie rynku i tyle.
Greg
9 miesięcy temu
Dlaczego autor porównuje tylko do niemieckich przeglądów, są inne kraje w UE takie jak Włochy, Francja, Grecja. Polacy jeżdżą do tych krajów i widzieli jakie samochody tam jeżdżą. To tak trochę jak z samochodami elektrycznymi nikt nie chce ich kupować to do zakupu się zmusi.
Greg
9 miesięcy temu
Może dlatego, że w niemczech przeglądy są co dwa lata, w Polsce musimy wykonywać PT co roku i potrafimy naprawiać samochody.
nick
2 lata temu
W naszym kraju problemem jest "niezależność diagnosty w trakcie przeprowadzania badań" Zatrudniony przez prywatnego pracodawcę nastawionego na zysk (często stacja zbudowana na kredyt) poddawany jest olbrzymiej presji na wynik badania pozytywny i tyle w temacie. Resztę sami sobie dopowiedzcie na ile niezależny jest taki diagnosta a na ile niemiecki który ma wynik badania a nosie i nie podlega żadnej presji ze strony pracodawcy (chyba tylko by dokładniej sprawdzać pojazdy) u nas bij stemple bo stracimy klientów ...
...
Następna strona