Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
zarobki
10.06.2020 11:50

Wakacyjna praca. Poszukiwani pracownicy branży spożywczej, logistyki i kucharze

Osoby, które chciałyby dorobić podczas tegorocznych wakacji, muszą liczyć się z tym, że zapotrzebowanie na ich prace będzie niższe niż przed epidemią, czy w porównaniu z rokiem ubiegłym. Są jednak branże, w których wakaty przewyższają liczbę kandydatów.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Pexels)
W przypadku handlu można połączyć przyjemne z pożytecznym i np. zatrudnić się przy sprzedaży w jednym z nadmorskich kurortów.

Osoby uczące się, studenci lub tacy, którzy dopiero rozpoczną rok akademicki - właśnie takich kandydatów pracodawcy poszukują do wakacyjnej pracy dorywczej. Choć w tym roku pandemia koronawirusa mocno namieszała na rynku, a zapotrzebowanie na pracowników będzie niższe niż w ubiegłym roku, to w niektórych branżach wciąż jest sporo wakatów.

Najszybciej znajdziemy zatrudnienie np. w centrum logistycznym i w branży spożywczej. Powód jest prosty. Obie te branże najlepiej poradziły sobie z kryzysem.

Co prawda, handel zaliczył w kwietniu mocne tąpnięcie (spadek o 22 proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem), jednak analitycy prognozują, że po maju ten dołek zostanie zasypany. A skoro rośnie zapotrzebowanie na produkty (także te zamawiane online), to potrzeba osób, które towar przewiozą, spakują, a następnie go sprzedadzą.

Rekrutację prowadzi m.in. Żabka, która otwiera swoje szóste centrum dystrybucyjne, tym razem w Tyńcu Małym pod Wrocławiem. Nabór dotyczy 200 pracowników, m.in. operatorów wózków widłowych, specjalistów ds. logistyki czy zwykłych pracowników magazynowych.

Obejrzyj: Pensja minimalna. "Propozycję przedstawimy na koniec lipca"

Co ciekawe, w przypadku handlu można połączyć przyjemne z pożytecznym i np. zatrudnić się przy sprzedaży w dużej sieci w jednym z nadmorskich kurortów.

Taką rekrutację uruchomiła właśnie Biedronka. Firma zapewnia, że zaproponuje chętnym lepszą stawkę godzinową względem pracy w dyskontach, które nie są zlokalizowane w turystycznych miejscowościach. Na początek pracownik dostanie umowę zlecenie, ale jeśli będzie chciał zostać w pracy po wakacjach, będzie mógł przejść na etat. W ubiegłym roku z takiej możliwości pracy skorzystało ok. 240 osób.

Jeśli chodzi o branże hotelarską czy gastronomiczną, które obok turystyki i automotive, najbardziej ucierpiały z powodu epidemii, sytuacja zmienia się bardzo powoli w kwestii zapotrzebowanie na pracowników. Choć i tu są wyjątki. Jak zauważyli eksperci z agencji Work Service, znacznie wzrosło np. zapotrzebowanie na kucharzy.

- Sytuacja poprawi się w okresie wakacyjnym w miejscowościach turystycznych. Tutaj łatwo będzie znaleźć pracę, dorobić w pensjonatach, restauracjach, sklepach, punktach usługowych, wypożyczalniach sprzętu. Zgłoszą się studenci, osoby, dla których to sposób na przetrwanie, ale też te, dla których praca tymczasowa jest wyborem ze względu na jej elastyczność i większą swobodę zmiany, co podoba się szczególnie młodemu pokoleniu – mówi money.pl Iwona Szmitkowska, prezes Work Service.

- Tymczasem na brak pracowników sezonowych narzekają rolnicy i sadownicy. Tu prowadzimy bardzo dużo rekrutacji, w dużej części to obcokrajowcy, choć z powodu wyższego bezrobocia po tę pracę sięgają także Polacy – dodaje.

Jeśli chodzi o zarobki, to gorsza koniunktura nie sprzyjała podwyżkom. W większości pozostały na podobnym poziomie, jak w roku ubiegłym, lub zostały zmniejszone wraz z ograniczeniem wymiaru pracy. Większych oczekiwań można się spodziewać tam, gdzie brakuje pracowników lub potrzebne są specyficzne kwalifikacje.

W centrum logistycznym magazynier może liczyć na pensję od 2 tys. 980 zł do 3 tys. 960 zł brutto. Zarobki operatorów wózków widłowych oscylują w przedziale od 3 tys. 150 zł do 4 tys. 130 zł.

Sieci dyskontów nie podały jeszcze szczegółów dotyczących przyjmowania pracowników do sklepów w kurortach. Wynika to z tego, że w tym roku sezon wakacyjny zacznie się później. Jednak z wcześniejszych doświadczeń wynika, że sieci chętnie zapewniały nocleg lub zwracały koszty podróży. A zatrudnić się można było już od 1/5 etatu. Zarobki sprzedawców/ kasjerów w sieciach handlowych zaczynają się od 3 tys. zł brutto. Zaś magazynier może zarobić już nawet 4 tys. zł brutto.

A jak wygląda sytuacja w gastronomii? Według portalu wynagrodzenia.pl przeciętne zarobki w tej branży wynoszą 2,6 tys. zł brutto. Na nieco lepszą pensję może liczyć kucharz – 3,2 tys. zł. W hotelarstwie osoba, która pracuje na stanowisku recepcjonisty lub pokojówki zarabia niekiedy mniej niż wynosi ustalona przez rząd pensja minimalna – zamiast 2,6 tys. zł brutto otrzymuje na przykład 2 tys. zł brutto.

Sposobem na dorobienie podczas wakacji zawsze może być praca w charakterze dostawcy jedzenia/ kuriera zamówień. Rynek delivery stale rośnie, a firmy takie jak Pyszne.pl czy Uber Eats nieustannie rekrutują, oferując jednoślad, ubezpieczenie i stawkę godzinową, która w zależności od miasta wynosi od 16 do nawet 25 zł/h.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
10-06-2020

PozdrawiamMinimum w Anglii 6000zł. Minimalna w Polsce 1920zl.

10-06-2020

ŚmiechuKocham Polske. #Przeciez zarobki w gastronomii to 2600zl brutto #. Przeciez to minimalna. Hehe. Polska mistrzem Europy. A wy dalej Wy zywaycie … Czytaj całość

10-06-2020

2600 brutto hihiNic sie nie stało. Polacy nic sie nie stało.

Rozwiń komentarze (84)