Wenezuela wznawia wydobycie i eksport ropy. Dwa tankowce opuściły kraj
Wenezuela ponownie uruchamia część szybów naftowych i wznawia eksport ropy - podała we wtorek agencja Reutera. Ruchy te nastąpiły po miesiącach mocno ograniczonego eksportu.
Państwowy koncern naftowy Wenezueli włączył część szybów naftowych, a eksport ropy znów ruszył - podaje Reuters, powołując się na trzy źródła zbliżone do sektora naftowego. Jak przypomina agencja, w grudniu dostawy prawie ustały z powodu amerykańskich restrykcji - za zgodą USA surowiec ten mogła eksportować tylko spółka Chevron.
Z niezależnych danych, do których dotarł Reuters, wynika, że wydobycie ropy w Wenezueli w zeszłym tygodniu obniżyło się do ok. 880 tys. baryłek dziennie wobec 1,16 mln baryłek tygodniowo w listopadzie. Jednocześnie w poniedziałek z wód terytorialnych kraju wypłynęły dwa duże tankowce, każdy z ładunkiem 1,9 mln baryłek. Z danych firmy analitycznej LSEG wynika, że we wtorek oba statki kierowały się w stronę Karaibów, gdzie wiele spółek naftowych ma magazyny.
Kiedy prezes jest problemem w firmie? Mówi o swojej lekcji
Za poprzedniej kadencji prezydenta USA Donalda Trumpa (czyli w latach 2017-2021) Waszyngton wprowadził strategię "maksymalnej presji" wobec Caracas, zaostrzając sankcje na wenezuelski sektor naftowy. Ograniczenia doprowadziły do zamknięcia części szybów i gwałtownego ograniczenia eksportu. To właśnie te restrykcje stały za grudniowym niemal całkowitym zatrzymaniem wysyłek.
USA zatrzymują Nicolasa Maduro
Na początku roku USA przeprowadziły w Wenezueli operację, której efektem było pojmanie prezydenta Nicolasa Maduro i przewiezienie go do Stanów. Departament Stanu poinformował w sobotę, że obywatele USA przebywający w Wenezueli powinni niezwłocznie opuścić kraj. W komunikacie wskazano na rosnące zagrożenie ze strony uzbrojonych formacji.
Rząd Wenezueli zapowiedział z kolei "rozpoczęcie eksploracyjnego procesu dyplomatycznego" ze Stanami Zjednoczonymi "mającego na celu przywrócenie działalności misji dyplomatycznych w obu krajach". W oświadczeniu opublikowanym w piątek na Telegramie wyjaśniono, że działania te mają służyć "usunięciu skutków agresji i porwania" prezydenta Nicolasa Maduro oraz jego małżonki, Cilii Flores, a także "opracowaniu programu roboczego w kwestiach wzajemnego zainteresowania".
Pełniąca obowiązki prezydenta Wenezueli Delcy Rodriguez zapewniła w poniedziałek, że to jej rząd sprawuje władzę w Wenezueli. Odniosła się do wpisu Donalda Trumpa, sugerującego, że to on kontroluje południowoamerykański kraj. – Potwierdzamy suwerenność i niepodległość Wenezueli. Widziałam karykatury na Wikipedii o tym, kto rządzi w Wenezueli. Jest tu rząd, który sprawuje władzę w Wenezueli – powiedziała Rodriguez w państwowej telewizji VTV.
Podkreśliła, że pełni obowiązki szefa państwa, natomiast prezydentem pozostaje Nicolas Maduro, którego określiła jako "zakładnika w Stanach Zjednoczonych".
Źródło: PAP