Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. PRC
|
aktualizacja

Weryfikacja covidowa. Kary finansowe za zakażenie i testy raz w tygodniu

128
Podziel się:

Nowy projekt wprowadzi obowiązek testowania pracowników raz w tygodniu i nakłada kary finansowe na tych, którzy zarażą innych pracowników - zapowiedział wiceprzewodniczący komisji zdrowia Bolesław Piecha. Jeśli zniesiony zostanie stan epidemii, rozwiązania przestaną obowiązywać.

Weryfikacja covidowa. Kary finansowe za zakażenie i testy raz w tygodniu
Boleslaw Piecha, wiceprzewodniczący komisji zdrowia (East News, Jakub Kaminski)

Wiceprzewodniczący komisji zdrowia Bolesław Piecha zapowiedział w czwartek w Programie 3. Polskiego Radia, że nowy projekt w sprawie weryfikacji covidowej będzie próbą wyjścia z klinczu z paszportami szczepionkowymi.

Jak wyjaśnił projekt jest w formie ustawy "epizodycznej", bo jeśli zniesie się stan epidemii, rozwiązania przestaną obowiązywać. Zapewnił, że w piątej fali będzie spełniał swoje zadanie. Jest też "próbą wyjścia z klinczu, który mówił o paszportach szczepionkowych".

Zobacz także: Polacy nie chcą obostrzeń. Lekarz powiedział, co o tym myśli

Co z certyfikatem?

Podkreślił, że chodzi o zastąpienie zapisu, mówiącego o okazywaniu pracodawcy certyfikatu covidowego, testem.

- Ten test będzie musiał wykonywać pracownik, nieobowiązkowo oczywiście, a pracodawca sprawdzić. Ale jeżeli tego testu pracownik nie wykona, a w pracy ktoś ma ujemny test i zarazi się, to taki pracownik musiał po prostu zapłacić odszkodowanie - powiedział dodając, że będzie ono wynosić pięć minimalnych płac, czyli około 12-15 tys. zł.

Zaznaczył, że będzie tutaj stosowane uproszczone postępowanie, które zakłada, że "jeśli pracownik, który przeszedł test i ma ujemny wynik, wystąpi z wnioskiem (...) a w zakładzie pracy są osoby niezaszczepione, to składa on wniosek, żeby pracodawca ukarał osoby niezaszczepione", powiedział Piecha.

Będzie można się odwołać

Równocześnie zaznaczył, że jest będzie istnieć droga odwoławcza. - Oczywiście jest droga odwoławcza (...), ale jest to lekki przymus byśmy się testowali przed przystąpieniem do pracy. Raz na tydzień, czyli w każdy poniedziałek przychodzimy do zakładu pracy z wykonanym negatywnym testem na koronawirusa - wyjaśnił Piecha.

Piecha powiedział także, że pracownik nie będzie mógł wykonać testu domowego i musi mieć go potwierdzonego w formie certyfikatu. Ważny będzie on 7 dni. Wiceprzewodniczący komisji zaznaczył, że nowy projekt można traktować jako autonomiczny lub uzupełnienie do projektu ustawy posła Czesława Hoca.

- Wydaje mi się, że w tej sytuacji, jaką mamy politycznej, również społecznej dobrze by było, by ten projekt uchwalić jako ustawę autonomiczną – dodał.

Poseł zapytany, czy są szanse na uchwalenie tego rozwiązania na tym posiedzeniu Sejmu odparł: "Tego nie wiem, bo dzisiaj jeszcze pracowaliśmy w nocy. Dzisiaj jestem już w blokach startowych, po to, żeby się przyjrzeć i zdecydować, czy jesteśmy za nowelizacją ustawy Hoca, która jest po pierwszym czytaniu, czy też ten w trybie nagłym (...), żeby go jednak przeprowadzić niezwłocznie, czyli jak najszybciej się da" - powiedział.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(128)
nik
4 miesiące temu
W poniedziałek nikt nie będzie pracował, ponieważ wszyscy będą stali w kolejce do testów certyfikowanych :)
gość
4 miesiące temu
Ale bzdury, ciekawe jak ktokolwiek udowodni, że zaraził się od kogoś
P{racownik
4 miesiące temu
czyli co? Niedziele trzeba bedzie przeznaczyć nie na odpoczynek a na pojechanie do punktu pobrań i na stanie w kolejce aby zrobic test. Jedni w samochodzie w kolejce a inni bez samochodu na dworzu. Gdzie tu logika???
Mandaty to pi...
4 miesiące temu
hahahha- kolejna kara dla polakow
Przebudzona
4 miesiące temu
Niestety w oficjalnej narracji i mediach trzeba domyslać się jaka jest prawda.. Jeśli zaproponowane przepisy wejdą w życie, będę zmuszona zwolnić się z pracy w szkole.
...
Następna strona