Notowania

Czeska komisarz: obciąć fundusze Polsce

Unijna komisarz ds. sprawiedliwości Viera Jourova powiedziała we wtorek, że UE powinna rozważyć, czy nie uzależnić otrzymywania unijnych funduszy z polityki spójności od spełniania warunków rządów prawa w danym kraju.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Polaris/East News)
Nie będzie skutecznej polityki regionalnej i spójności bez rządów - twierdzi Viera Jourova.

Unijna komisarz ds. sprawiedliwości Viera Jourova chce uzależnić wypłatę unijnych funduszy z polityki spójności od spełniania warunków rządów prawa. Przypomnijmy, Polska znalazła się pod lupą Brukseli już prawie 2 lata temu, gdy wszczęto postępowanie w tej sprawie po reformie Trybunału Konstytucyjnego przeprowadzonej przez PiS.

Komisarz, która pochodzi z Czech, w przemówieniu wygłoszonym Helsinkach podczas konferencji na temat praworządności mówiła o tym, w jaki sposób doprowadzić do przestrzegania zasad praworządności w całej Unii Europejskiej.

Zobacz także: Fundusze europejskie są przereklamowane - twierdzi Jarosław Gowin.

- Musimy lepiej wykorzystać fundusze unijne dla przestrzegania zasady państwa prawa. Uważam, że powinniśmy rozważyć stworzenie silniejszej warunkowości między rządami prawa a funduszami spójności - powiedziała w Helsinkach Jourova, cytowana przez "EUObserver".

Jej zdaniem "nie będzie skutecznej polityki regionalnej i spójności bez rządów prawa", ponieważ będzie to rodziło korupcję i oszustwa.

Stwierdziła też, że rządy prawa są nie tylko kompetencją krajów, ponieważ sądy państw członkowskich muszą przestrzegać prawa UE. - Oznacza to, że jeśli jeden krajowy system wymiaru sprawiedliwości jest zepsuty, to cały system UE jest zepsuty - powiedziała.

- System sądowniczy w UE przypomina łańcuch bożonarodzeniowych lamp. Kiedy ktoś gasi w jednej światło, inne lampki nie świecą się i łańcuch jest ciemny - dodała.

Ta wypowiedź komisarz wpisuje się w toczącą się od kilku miesięcy debatę na temat warunkowości, czyli uzależnienia wypłacania środków z budżetu UE od spełnienia określonych wymogów.

"Lepsze respektowanie praworządności" znalazło się w programie prac Komisji Europejskiej na 2018 r., który został zatwierdzony dosłownie kilka dni temu. Komisja Europejska wszczęła procedurę na rzecz praworządności w Polsce już w styczniu 2016 r. Bezpośrednim powodem były zmiany forsowane przez PiS w Trybunale Konstytucyjnym. Postępowanie wciąż jest w toku, a dochodzą do niego kolejne elementy, jak na przykład reforma sądownictwa.

W pierwszej połowie roku ministerstwo gospodarki Niemiec zaproponowało, by uzależnić wypłaty funduszy strukturalnych od przestrzegania zasad praworządności. W opublikowanym w czerwcu przez KE dokumencie o finansach do 2025 roku znalazły się zapisy wskazujące na związek między praworządnością a finansami, ale bez wyraźnej warunkowości, czyli uzależnienia wypłacania środków z budżetu UE od spełnienia określonych wymogów.

Wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński powiedział w październiku w Brukseli, że propozycja karania krajów przez ograniczenie im dostępu do środków w nowym budżecie UE w związku z praworządnością nie ma podstaw traktatowych.

Propozycje dotyczące nowego, wieloletniego budżetu UE mają zostać przedstawione w pierwszej połowie 2018 roku. Negocjacje w tej sprawie będą później trwały miesiącami, bo do zgody potrzebna jest jednomyślność państw członkowskich.

Tagi: świat, unia europejska, dyplomacja, organizacje, pap, ue, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka światowa
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
01-11-2017

Najważniejsze żeSB-oczeńcy wyregulowani ; z alei dla zasłużonych jeszcze UB-oty powinny być "wykopani" !!!

01-11-2017

LexPani komisarz, obciąć to Pani sobie może... kieszonkowe dziecku. Samo wypowiedzenie takich słów świadczy o kompletnym braku wiedzy w kwestii prawa … Czytaj całość

01-11-2017

adamZ niej taka Czeszka jak z Tuska Polak.

Rozwiń komentarze (527)