Notowania

ropa brent
17.04.2016 20:31

Kryzys naftowy. Szczyt producentów ropy w Katarze zakończył się fiaskiem

Szczyt w Dosze, stolicy Kataru, trwał w niedzielę ponad dziesięć godzin dłużej, niż pierwotnie planowano. - Mimo tego rozmowy zakończyły się bez końcowego porozumienia - powiedziała dziennikarzom Emmanuel Kachikwu, nigeryjski minister ds. ropy.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)
Na zdjęciu Mohammed Saleh al-Sada, katarski minister energetyki

Negocjacje między 16 krajami produkującymi ropę zakończyły się brakiem porozumienia w sprawie ograniczenia dostaw surowca na rynki - podał Bloomberg. To oznacza, że inicjatywa dyplomatyczna, która miała zapobiec spadkowi cen "czarnego złota", jak na razie skończyła się fiaskiem. Na rezultat rozmów mocno zareagowały notowania ropy naftowej.

Aktualizacja 18 kwietnia, godz. 08:25

Szczyt w Dosze, stolicy Kataru, trwał w niedzielę ponad dziesięć godzin dłużej, niż pierwotnie planowano. - Mimo tego rozmowy zakończyły się bez końcowego porozumienia - powiedział dziennikarzom Emmanuel Kachikwu, nigeryjski minister ds. ropy.

Niepowodzenie szczytu upatrywane jest w tym, że ewentualna umowa powinna być rozszerzona na producentów takich jak Iran, który nie uczestniczył w negocjacjach (więcej o tym tutaj). Teheran już wcześniej ostrzegał, że nie zamrozi wydobycia surowca, ponieważ walczy o powrót na rynek naftowy po latach embarga na jego ropę.

Katarski minister energetyki i przemysłu Muhammad ibn Salih as-Sada powiedział, po sześciu godzinach negocjacji, że zarówno członkowie OPEC (Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową), jak inne państwa potrzebują więcej czasu na podjęcie decyzji. Dodał też, że nie wyznaczono daty kolejnego spotkania.

Według innych źródeł mogłoby dojść do kolejnej rundy rozmów w czerwcu.

Rosja, sojusznik Iranu, włożyła wiele energii przed niedzielnym szczytem w doprowadzenie do porozumienia z Teheranem, którego Arabia Saudyjska, nieformalny lider OPEC, uznaje za swego głównego rywala.

Ci, którzy wzięli udział w negocjacjach, rozważali zamrożenie wydobycia na poziomie ze stycznia. Miałoby to zrównoważyć rynki naftowe i podbić notowania ropy. Zachodnie media zapowiadały, że będzie to najważniejsze takie spotkanie od 30 lat, jednak by osiągnąć konsensus, producenci będą musieli się spotkać kolejny raz.

Według rozmówców Reutera członkowie OPEC uznali w niedzielę, że najpierw muszą osiągnąć porozumienie wewnątrz swego kartelu, zanim zaproponują innym producentom, by dołączyli do tej inicjatywy.

Niezdolność do osiągnięcia konsensusu doprowadzi do poważnego spadku cen - prognozowali przed spotkaniem analitycy Citigroup.

W poniedziałek rano notowania ropy naftowej zniżkują o około 4 procent. Surowiec typu Brent notowany na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie kosztuje 41,4 dolarów za baryłkę, a ropa WTI Crude jest wyceniana na giełdzie paliw NYMEX na 38,6 dolarów za baryłkę.

Ropa Brent, wspięła się prawie o 30 proc. w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, odkąd Arabia Saudyjska i Rosja pracowały nad planem ograniczenia produkcji ropy. Brak porozumienia w sprawie limitu produkcji ropy podważa teraz jakąkolwiek perspektywę skoordynowanych działań mających zażegnać kryzys naftowy.

- Spotkanie w Dosze będzie okazją dla OPEC, aby poprawić swój nadszarpnięty wizerunek - mówił jeszcze w piątek Miswin Mahesh, analityk Barclays. - Po niepowodzeniu grudniowego posiedzenia OPEC, na rynku panował niepokój o jego spójność, a kraje skupione w kartelu miały szansę, aby umocnić swoje znaczenie i zbudować zaufanie.

Zobacz także: Inwestowanie w surowce. Co przyniesie zyski w 2016 roku?

Tagi: ropa brent, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka światowa
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz