Nagrody w NIK. Dyrektorzy delegatur z sowitymi premiami

Ponad 900 tys. zł nagród dostało w 2017 roku 16 kierowników oddziałów wojewódzkich NIK - podaje poniedziałkowy "Super Express". Izba premiami nie chce się jednak chwalić i żadnych szczegółów nie ujawnia.

Kierowana przez Krzysztofa Kwiatkowskiego NIK wydała na nagrody w sumie ponad 900 tys. zł.
Źródło zdjęć: © Andrzej Hulimka/REPORTER/EAST NEWS
Tomasz Sąsiada

Poszczególni dyrektorzy z delegatur dostali w ubiegłym roku nagrody w wysokości od 38 do 69 tys. - wynika z odpowiedzi, jakiej udzielił gazecie dział prasowy NIK.

Najwyższe z tych premii są porównywalne z tymi, które dostali ministrowie w rządzie PiS i przez które zaczęło się nagłaśnianie kwestii dodatkowych apanaży dla ludzi władzy.

Zobacz też: Nagrody Szydło. Kto dostał najwięcej?

Najmniej docenieni ministrowie - m. in. Konstanty Radziwiłł i Henryk Kowalczyk - dostali w zeszłym roku po 65 tys. zł. Rekordowo dużo, bo aż 82 tys. zł, zgarnął Mariusz Błaszczak. Przypomnijmy też, że prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział jakiś czas temu, że z powodu niezadowolenia społecznego ministrowie oddadzą nagrody na Caritas.

Jak podaje poniedziałkowy "SE", nagrody w tym roku nie dostał (jak czytamy - "jeszcze") prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski. W ubiegłym roku zainkasował on natomiast dodatkowe 85 tys. zł.

Wybrane dla Ciebie