Paraliż budżetowy w USA? Zgoda na podniesienie limitu długu

Kontrolowana przez Republikanów Izba Reprezentantów przyjęła w środę wynegocjowane z Białym Domem porozumienie budżetowe, które na dwa lata uchroni USA przed ryzykiem tzw. shutdownu, czyli paraliżu instytucji federalnych oraz niewypłacalnością kraju.

Obraz
Źródło zdjęć: © mgstanton/Flickr (CC BY-NC-ND 2.0)

Oczekuje się, że także Senat, wyższa izba Kongresu, przyjmie tę samą ustawę do końca tygodnia.

Porozumienie, osiągnięte w nocy z poniedziałku na wtorek, przez negocjatorów z Kongresu i Białego Domu przewiduje nieznaczne podniesienie wydatków federalnych w ciągu najbliższych dwóch lat, w tym na obronność, co ma być częściowo zrekompensowane cięciami w programach społecznych i ochrony zdrowia - Medicare.

Za ustawą głosowało 266 kongresmenów, a przeciw było 167, głównie ultrakonserwatystów, którzy nie zgadzają się na żadne zwiększenie wydatków państwa.

Przyjęcie ustawy oznacza, że Stanom Zjednoczonym uda się uniknąć sytuacji z jesieni 2013 roku, gdy przez spory o reformę opieki zdrowotnej - Obamacare - państwo przez 16 dni nie miało budżetu. Na przymusowe urlopy odesłano wówczas setki tysięcy pracowników federalnych, a wiele instytucji po prostu przestało działać. Taka sytuacja, określana w waszyngtońskim żargonie "shutdownem", groziłaby ponownie, gdyby Kongres nie przyjął nowej ustawy budżetowej do 11 grudnia.

Co ważniejsze, porozumienie podnosi też do połowu marca 2017 roku dozwolony limit zadłużenia kraju, który - jak ostrzegał minister finansów Jacob Lew - zostanie osiągnięty już 3 listopada. Bez jego podniesienia kraj nie mógłby się dalej zapożyczać, by finansować swe zobowiązania, i USA groziłaby pierwsza w historii niewypłacalność.

Ustawa budżetowa ma obowiązywać aż dwa lata, co oznacza, że coroczne spory o wydatki państwa zostaną usunięte z kampanii przed wyborami prezydenckimi w listopadzie 2016 roku. Podniesienie wydatków federalnych o 80 mld dolarów to nieznaczny wzrost budżetu - o 1 proc. do 4 bln rocznie.

Biały Dom poparł porozumienie, tłumacząc, że spełnia ono najważniejsze warunki, jakie postawił ws. budżetu prezydent Barack Obama, a mianowicie "znosi uciążliwe automatyczne cięcia (zwane sekwestracją) i zakłada nowe inwestuje zarówno w naszą gospodarkę, jak i narodowe bezpieczeństwo".

O głosowanie za porozumieniem apelował też przewodniczący Izby Reprezentantów, Republikanin John Boehner, który był jednym z jego głównych architektów. Przyjęcie ustawy budżetowej jest ostatnim zadanie, jakie Boehner wyznaczył sobie przed ustąpieniem, najpewniej już w czwartek, ze sprawowanego od 4 lat stanowiska spikera. Tego dnia zaplanowane jest zaprzysiężenie na spikera Republikanina Paula Ryana, 45-letniego kongresmen z Wisconsin, obecnego szefa komisji ds. zasobów i środków budżetowych, który w środę został formalnie nominowany na to stanowisko przez członków Partii Republikańskiej.

Ryan, choć nie brał udziału w negocjacjach porozumienia budżetowego, poparł je, tłumacząc, że bez niego krajowi groziłaby zbyt duża niepewność.

Przeciwko porozumieniu budżetowemu głosowali natomiast najbardziej konserwatywni Republikanie, w tym kongresmeni związani z ruchem Tea Party, zarzucając Boehnerowi, że poszedł na zbyt duże ustępstwo wobec Demokratów. Boehner przyznał, że porozumienie "nie jest idealne", ale alternatywą byłoby podniesienie limitu zadłużenia kraju bez uzyskania żadnych ustępstw ze strony Demokratów i Białego Domu, jeśli chodzi o cięcia w programach społecznych i podniesienie wydatków na obronność.

Niezależnie od sprzeciwu ultrakonserwatystów porozumienie jest postrzegane jako niezwykle rzadki w Waszyngtonie przykład możliwej zgody w niezwykle spolaryzowanym Kongresie. Umożliwi prezydentowi Obamie uniknięcie sporów budżetowych z Kongresem do końca jego kadencji, a Ryanowi, zapewni "spokojny start" na nowym stanowisku spikera Izby.

Z Waszyngtonu Inga Czerny (PAP)

Zobacz także: Obywatel kontra bank. Będzie większa pomoc w sporach z instytucjami finansowymi

Wybrane dla Ciebie
"Natychmiast, jak najszybciej". Ministra apeluje o nowy podatek
"Natychmiast, jak najszybciej". Ministra apeluje o nowy podatek
Wojna na Bliskim Wschodzie. Ceny gazu w Europie wystrzeliły
Wojna na Bliskim Wschodzie. Ceny gazu w Europie wystrzeliły
Wielkie miasto w USA zagrożone. Ludzie muszą się przenieść
Wielkie miasto w USA zagrożone. Ludzie muszą się przenieść
Oddech na giełdach. Ropa na razie tanieje
Oddech na giełdach. Ropa na razie tanieje
Sądne dni dla kredytobiorców. Co zrobi RPP? "Podwyższona czujność"
Sądne dni dla kredytobiorców. Co zrobi RPP? "Podwyższona czujność"
Nowe ustalenia wokół afery Zondacrypto. "Jest tylko figurantem"
Nowe ustalenia wokół afery Zondacrypto. "Jest tylko figurantem"
Strajk branży hotelarskiej. U progu sezonu w Norwegii wrze. Problem się rozlewa
Strajk branży hotelarskiej. U progu sezonu w Norwegii wrze. Problem się rozlewa
Budowa Portu Zewnętrznego w Gdyni. Kluczowa decyzja coraz bliżej
Budowa Portu Zewnętrznego w Gdyni. Kluczowa decyzja coraz bliżej
Koreański statek uszkodzony w cieśninie Ormuz. Eksplozja i pożar
Koreański statek uszkodzony w cieśninie Ormuz. Eksplozja i pożar
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 05.05.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 05.05.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 05.05.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 05.05.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 05.05.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 05.05.2026