Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

PILNE. Tak rynek reaguje na expose Morawieckiego

Pekao: Prezes Lovaglio odwołany. Na jego miejsce wejdzie Michał Krupiński

Pekao: Prezes Lovaglio odwołany. Na jego miejsce wejdzie Michał Krupiński

Luigi Lovaglio, odwołany prezes Pekao Fot. REPORTER
Luigi Lovaglio, odwołany prezes Pekao

Rada nadzorcza Pekao odwołała prezesa i przyjęła rezygnacje dwóch Włochów, wiceprezesów banku. Obsadzono tylko jedno stanowisko w zarządzie. Dostał je Michał Krupiński, który po zgodzie KNF ma przejąć fotel po Lovaglio.

aktualizacja 16:17

Wymieniona zaledwie tydzień temu rada nadzorcza Banku Pekao odwołała Luigi Lovaglio z funkcji prezesa zarządu z dniem 14 czerwca 2017 r. Najwyższe stanowisko w Pekao zajmował od 2011 roku. Wsławił się m.in. tym, że w zestawieniach najlepiej zarabiających szefów banków w Polsce zajmował pierwsze miejsce.

W ubiegłym roku zarabiał miesięcznie 695 tys. zł. Jak wyliczaliśmy w money.pl, na pensję Lovaglio musiałoby się złożyć aż 78 pracowników Banku Pekao.

Jednocześnie rezygnacje złożyli Diego Biondo oraz Stefano Santini, którzy z ramienia włoskiego Unicredit pełnili funkcje wiceprezesów. Jak podali, ich rezygnacje są efektem sprzedaży przez UniCredit w dniu 7 czerwca pakietu 32,8 proc. akcji banku na rzecz PZU oraz Polskiego Funduszu Rozwoju.

Po transakcji przejęcia Pekao zakończyła się tzw. repolonizacja sektora bankowego. Udział polskich właścicieli, w tym głównie skarbu państwa przekroczył 50 proc.

Rada dokonała wyboru tylko jednego nowego członka zarządu - Michał Krupiński, odwołany w kwietniu z prezesury PZU, został teraz wiceprezesem Pekao. Swoje nowe obowiązki pełnić będzie od 15 czerwca.

Poinformowano też, że Krupiński będzie wiceprezesem tylko do do czasu uzyskania zgody Komisji Nadzoru Finansowego, potem ma objąć stanowisko prezesa. Do tego czasu będzie pełnił funkcję "wiceprezesa zarządu banku kierującego pracami zarządu".

Zobacz również: Krupiński: cel strategiczny został osiągnięty

 

Notowania akcji Pekao w środę

 

Sylwetka przyszłego prezesa zarządu Pekao

 

Kim jest nowy prezes Pekao?

Michał Krupiński jest absolwentem Szkoły Głównej Handlowej. Ukończył program MBA na Columbia University Graduate School of Business. Biegle posługuje się językami obcymi: angielskim, francuskim, niemieckim i hiszpańskim.

Nazywany niegdyś "złotym dzieckiem PiS" w 2006 r. został najmłodszym, 25-letnim wiceministrem skarbu w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. W rządzie był współautorem, a potem odpowiadał za realizację programu dla energetyki.

W 2007 r. Michał Krupiński został przedstawicielem Polski w Banku Światowym. Wszedł do Rady Dyrektorów Banku w Waszyngtonie, jako jeden z wicedyrektorów tzw. Alternate Executive Director. I w tym gronie również należał do najmłodszych.

Pracę tam rozpoczął na kilka tygodni przed upadkiem banku Lehman Brothers. Już na początku swojej amerykańskiej kariery, miał okazję brać udział w dyskusjach i decyzjach dotyczących globalnego krachu finansowego. Współtworzył wtedy również program pożyczek dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej, które w tamtym czasie stabilizowały sytuację makroekonomiczną m.in w Polsce oraz finansowały firmy prywatne.

W 2011 r. przyjął propozycję otwarcia w Warszawie biura Bank of America Merrill Lynch. Do jego obowiązków należała odpowiedzialność za bankowość inwestycyjną i korporacyjną w 15 krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Organizował finansowanie dla projektów rządowych a także prywatnych firm. Uczestniczył w największych transakcjach fuzji i przejęć, przede wszystkim w sektorze bankowym i telekomunikacyjnym.

W 2015 roku odrzucił propozycję awansu w banku, by kilka miesięcy później objąć funkcję prezesa PZU.

- Nie robię tego dla pieniędzy. W banku zarabiałem więcej - mówił w jednym z wywiadów dla "Forbesa". - Nie ukrywam, że czuję się związany ze środowiskiem, które wzięło teraz odpowiedzialność za Polskę. Dostałem ciekawą propozycję od nowego ministra skarbu i doszedłem do momentu, w którym musiałem podjąć decyzję: czy rozwijać się w amerykańskiej korporacji, czy sprostać wyzwaniu, jakim jest zarządzanie dużą firmą. Czy dalej pracować dla Wall Street, czy wykorzystać swoje kompetencje, nabyte doświadczenie, relacje na rzecz dużej firmy, bardzo istotnej dla polskiej gospodarki. Zdecydowałem się na prezesurę PZU, bo uznałem, że ta firma i szerzej - nasza gospodarka, mogą mieć ze mnie pożytek.

W ciągu niespełna roku pracy Krupińskiego w PZU dokonano przejęcia Banku BPH przez Alior Bank.

Dziełem PZU jest też projekt funduszu Witelo (zamknięty fundusz inwestycyjny aktywów niepublicznych zarządzany przez TFI PZU). Ma on wspierać rozwój najbardziej innowacyjnych i ważnych z punktu widzenia interesów państwa sektorów i przedsiębiorstw, w szczególności obszaru nowoczesnych technologii.

Krupiński PZU zostawiał z zakończonymi negocjacjami w sprawie zakupu Pekao SA - drugiego największego banku w Polsce.

 


Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Były pracownik
2017-06-28 23:48
Ja tam zarabiałem po 20latach 2.000 zł na rękę od 5 lat 0 podwyżki. Teraz wiem czemu, ale to już nie mój pracodawca i całe szczęście.
ania
2017-06-16 13:43
No i ten dopiero wygląda na cwaniaka. Prawdopodobnie będzie kradł, robił przekręty i żerował na pracownikach tak jak większość tego typu cwaniaczków w Polsce. A po wszystkim zostanie posunięty a na jego miejsce przyjdzie nowy "lepszy"
apostacjusz
2017-06-16 13:40
Sadurska jest dobra na wszystko, tylko nie za taka forse.SADURYZM gwarantuje pensje ok 100 000 zl miesiecznie
Pokaż wszystkie komentarze (21)