Japońska stacja publiczna NHK poinformowała o przygotowywanym przez tamtejsze Ministerstwo Gospodarki, Handlu i Przemysłu (METI) nowym projekcie polityki energetycznej. Zgodnie z dokumentem, władze w Tokio zamierzają w nadchodzących dekadach zrekonstruować część przestarzałych elektrowni jądrowych. Plan zakłada odbudowę kilku jednostek w latach czterdziestych obecnego wieku, a w kolejnej dekadzie proces ten ma objąć kilkanaście następnych reaktorów. Głównym celem tych działań jest zagwarantowanie stabilnych dostaw prądu dla krajowej gospodarki.
To wyraźna zmiana kursu, która wpisuje się w rządową strategię "Green Transformation". Jak donosi agencja Reuters, powołując się na założenia polityki, Japonia dąży do osiągnięcia neutralności węglowej do połowy stulecia. Jednak za decyzją o powrocie do atomu stoją również twarde realia makroekonomiczne. Kraj boryka się z rosnącymi kosztami importu paliw kopalnych oraz lawinowym zapotrzebowaniem na energię ze strony centrów danych obsługujących systemy sztucznej inteligencji.
WIDEOOstre słowa o doradcach. Premiera Biznes Klasy o 17:00
Nowy miks energetyczny Japonii
Władze zakładają, że do końca przyszłej dekady energia jądrowa będzie stanowić około jednej piątej całego krajowego miksu energetycznego. Oznaczałoby to ponad dwukrotny wzrost w stosunku do poziomu notowanego w bieżącym roku budżetowym.
Deklaracja Japonii to istotna zmiana. W 2011 roku, w następstwie tragicznej w skutkach katastrofy w Fukushimie, wyłączono wszystkie działające w kraju reaktory. Od tamtego czasu proces przywracania ich do pracy postępuje niezwykle powoli.
Z ponad trzydziestu jednostek uznanych za nadające się do ponownego wykorzystania, dotychczas uruchomiono niespełna połowę. Rządowy plan ma na celu zapewnienie przedsiębiorstwom energetycznym długoterminowej przewidywalności, zwłaszcza że wiele z obecnie istniejących reaktorów zbliża się do granicy swojego sześćdziesięcioletniego cyklu życia. Z tego powodu nowa polityka obejmuje również budowę zaawansowanych jednostek nowej generacji.
Społeczny opór a koszty życia
Wdrożenie tych założeń zależy jednak w dużej mierze od akceptacji społecznej, a ta pozostaje niejednoznaczna. Z sondaży przytaczanych w doniesieniach medialnych wynika, że japońskie społeczeństwo jest głęboko podzielone. Chociaż zwolennicy ponownego uruchamiania elektrowni zyskali ostatnio niewielką przewagę – głównie ze względu na rosnące rachunki za energię – to opór społeczny pozostaje silny.
Pamięć o skutkach awarii sprzed kilkunastu lat sprawia, że znaczna część obywateli wciąż wyraża głębokie obawy o bezpieczeństwo tego typu inwestycji.