Japonia wraca do atomu. Rząd chce odbudować reaktory 15 lat po katastrofie
Piętnaście lat po katastrofie w Fukushimie Japonia planuje znaczący powrót do energetyki jądrowej. Według najnowszych doniesień tamtejszy rząd chce odbudować część reaktorów, by sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu na prąd, napędzanemu m.in. przez rozwój sztucznej inteligencji.
Japońska stacja publiczna NHK poinformowała o przygotowywanym przez tamtejsze Ministerstwo Gospodarki, Handlu i Przemysłu (METI) nowym projekcie polityki energetycznej. Zgodnie z dokumentem, władze w Tokio zamierzają w nadchodzących dekadach zrekonstruować część przestarzałych elektrowni jądrowych. Plan zakłada odbudowę kilku jednostek w latach czterdziestych obecnego wieku, a w kolejnej dekadzie proces ten ma objąć kilkanaście następnych reaktorów. Głównym celem tych działań jest zagwarantowanie stabilnych dostaw prądu dla krajowej gospodarki.
To wyraźna zmiana kursu, która wpisuje się w rządową strategię "Green Transformation". Jak donosi agencja Reuters, powołując się na założenia polityki, Japonia dąży do osiągnięcia neutralności węglowej do połowy stulecia. Jednak za decyzją o powrocie do atomu stoją również twarde realia makroekonomiczne. Kraj boryka się z rosnącymi kosztami importu paliw kopalnych oraz lawinowym zapotrzebowaniem na energię ze strony centrów danych obsługujących systemy sztucznej inteligencji.
Ostre słowa o doradcach. Premiera Biznes Klasy o 17:00
Nowy miks energetyczny Japonii
Władze zakładają, że do końca przyszłej dekady energia jądrowa będzie stanowić około jednej piątej całego krajowego miksu energetycznego. Oznaczałoby to ponad dwukrotny wzrost w stosunku do poziomu notowanego w bieżącym roku budżetowym.
Deklaracja Japonii to istotna zmiana. W 2011 roku, w następstwie tragicznej w skutkach katastrofy w Fukushimie, wyłączono wszystkie działające w kraju reaktory. Od tamtego czasu proces przywracania ich do pracy postępuje niezwykle powoli.
Z ponad trzydziestu jednostek uznanych za nadające się do ponownego wykorzystania, dotychczas uruchomiono niespełna połowę. Rządowy plan ma na celu zapewnienie przedsiębiorstwom energetycznym długoterminowej przewidywalności, zwłaszcza że wiele z obecnie istniejących reaktorów zbliża się do granicy swojego sześćdziesięcioletniego cyklu życia. Z tego powodu nowa polityka obejmuje również budowę zaawansowanych jednostek nowej generacji.
Społeczny opór a koszty życia
Wdrożenie tych założeń zależy jednak w dużej mierze od akceptacji społecznej, a ta pozostaje niejednoznaczna. Z sondaży przytaczanych w doniesieniach medialnych wynika, że japońskie społeczeństwo jest głęboko podzielone. Chociaż zwolennicy ponownego uruchamiania elektrowni zyskali ostatnio niewielką przewagę – głównie ze względu na rosnące rachunki za energię – to opór społeczny pozostaje silny.
Pamięć o skutkach awarii sprzed kilkunastu lat sprawia, że znaczna część obywateli wciąż wyraża głębokie obawy o bezpieczeństwo tego typu inwestycji.