Notowania

pesa
27.09.2017 15:49

Pesa ucieka do przodu? "Sytuacja spółki jest stabilna"

Sytuacja spółki jest stabilna, Pesa realizuje kontrakty - tak prezes bydgoskiego producenta taboru ucina pytania o kondycję firmy. Wiadomo jednak, że spółka ubiega się o finansowanie z EBOR.

Podziel się
Dodaj komentarz
(mat. Pesa)
Robert Świechowicz (po prawej) podczas przekazania 500. tramwaju z bydgoskiej fabryki na rynku polskim.

Czempion eksportu, wielki polski producent, fabryka podniesiona z faktycznego bankructwa do pozycji ważnego gracza w naszej części Europy - to wszystko o bydgoskiej Pesie. Co pewien czas pojawiają się jednak informacje o trudnej sytuacji spółki. Jak teraz, gdy okazało się, że ubiega się o finansowanie z EBOR. - Sytuacja spółki jest stabilna, Pesa realizuje kontrakty - ucina pytania o kondycję firmy prezes Robert Świechowicz.

Pesa to wręcz modelowy przykład historii sukcesu. Tomasz Zaboklicki (do czerwca 2017 roku prezes spółki) wykupił zakład w czasie, gdy brakowało zamówień, a sama fabryka skazana była na bankructwo. Minęło kilka lat, a firma nie tylko nie padła, ale stała się największym polskim producentem taboru. W latach 2010-2015 sprzedała elektryczne zespoły trakcyjne za 3,6 mld zł.

Ponadto seryjnie wygrywała przetargi na tramwaje dla kolejnych miast. Pojawiły się kontrakty poza granicami naszego kraju: w Niemczech, Rosji czy we Włoszech. Wtedy coś się zacięło.

Zobacz też: "Trwają gospodarcze mistrzostwa świata"

"Sytuacja jest stabilna"

Krytyczna była końcówka 2015 r., kiedy spiętrzyły się zamówienia i pojawiły się problemy z dotrzymaniem terminów.

Kilka miesięcy później minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, podsumowując swoje pierwsze miesiące w resorcie, cieszył się, że nie zaczął kadencji od upadłości dużego polskiego producenta. Czyli właśnie Pesy. I chwalił się, że firma nie upadła między innymi dzięki jego ministerstwu.

Od tego czasu spekulacje o trudnej sytuacji firmy pojawiają się cyklicznie. Producent z zasady ich nie komentuje, nie dementuje, nie wyjaśnia. Podobnie jest teraz. W środę "Puls Biznesu" poinformował, że producent stara się o dofinansowanie z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. - Rozmawiamy z firmą Pesa - potwierdza dyrektor EBOR na Polskę i kraje bałtyckie Grzegorz Zieliński. Nie podaje jednak szczegółów.

Money.pl zapytał prezesa Pesy o te doniesienia, ale Robert Świechowicz odmawia komentarza. - Nie komentujemy tych doniesień. Bieżąca sytuacja jest stabilna - mówi. - Czyli nie ma żadnego ryzyka? - dopytujemy. - W działalności gospodarczej zawsze jest ryzyko - słyszymy.

A jakie są plany Pesy na najbliższy rok? - Wykonać te zlecenia, których ogrom już wygraliśmy, i rozwijać się dalej na krajowym rynku tramwajowym - mówi Świechowicz.

Zanim przyjdą Chińczycy

Zakulisowo dowiadujemy się jednak, że starania Pesy nie muszą mieć związku z trudną sytuacją firmy, ale mogą być rodzajem ucieczki do przodu. - Cała branża się zbroi. Siemens łączy siły z Alstomem, a to są bardzo potężni gracze, znacznie silniejsi niż ktokolwiek w Polsce. Trzeba się przygotować, zanim na europejski rynek wejdą Chińczycy - mówi nasz rozmówca.

Chodzi o połączenie biznesów kolejowych dwóch europejskich koncernów - niemieckiego i francuskiego. - Tu chodzi o biznes, nie politykę - powiedział prezes Alstomu Henri Poupart-Lafarge. W ten sposób powstaje gigant w produkcji taboru, z którego możliwościami nikt w Europie nie może się równać.

Pesa, choć w porównaniu do Siemensa czy Alstomu jest mikrusem, ma - według naszego informatora - również przygotowywać się na nadejście konkurencji z Azji. - To jedyna szansa. Finansowanie jest potrzebne, żeby w ogóle myśleć o konkurowaniu - słyszymy.

Tagi: pesa, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
27-09-2017

obserwatorKolejny trup w szafie po PO. Miliardy na drogi - tysiące bankructw polskich firm budowlanych, miliardy na tabor - producenci na skraju bankructwa. … Czytaj całość

27-09-2017

MolWystarczy zlikwidowac Krus , ( 130 zl miesiecznie) i miliony pseudorolnikow pojda do pracy. Nie trzeba obcokrajowcow.

28-09-2017

WEJDEKiepsko płacą 2100 zł m-c na trzy zmiany. Bombardier z Gorlitz daje 13 € godz. i dodatki 10€ za każdy dzień pracy i 25€ na mieszkanie, możesz mieszkać … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (25)