Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Pesa spóźnia się z pociągami dla PKP Intercity. Przewoźnik zaczął naliczać kary

Kilkadziesiąt tysięcy złotych dziennie za każdy pociąg – takie kary za opóźnienie w dostawie 19 składów PKP Intercity zaczęło naliczać producentowi taboru, bydgoskiej Pesie. Pesa miała dostarczyć 20 pociągów typu Dart do 14 grudnia.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Maciej Kulczyński/ PAP)

Kilkadziesiąt tysięcy złotych dziennie za każdy pociąg – takie kary za opóźnienie w dostawie 19 składów PKP Intercity zaczęło naliczać producentowi taboru PESA. Bydgoski producent miał dostarczyć 20 pociągów typu Dart do 14 grudnia, ale do tej pory odebrano tylko jeden. Spółki zawarły porozumienie, dzięki któremu ma zostać zabezpieczone 600 mln zł unijnej dotacji na zakup pociągów.

- Moglibyśmy po prostu rozwiązać ten kontrakt, ale straciliby na tym wszyscy: my, Pesa i pasażerowie – mówi prezes PKP Intercity Jacek Leonkiewicz. Obie spółki podpisały porozumienie, które szczegółowo warunkuje zasady odbiorów kolejnych 19 pociągów i płacenia za nie.

Co z unijną dotacją

Sprawa jest trudna, bo PKP Intercity musi odebrać pociągi do końca roku. Inaczej przepadnie dofinansowanie z UE. Jak zapewnia Leonkiewicz, porozumienie zostało zaakceptowane przez Centrum Unijnych Projektów Transportowych, więc spełnia rygory, by środki unijne nie zostały cofnięte. A nawet jeśli przepadną, to koszty weźmie na siebie Pesa. - Jeśli któryś z pojazdów nie będzie dostarczony, to producent zapewni całą kwotę dofinansowania unijnego. W praktyce oznaczałoby to, że my i tak zapłacimy 30 proc. Ale mam nadzieję, że do tego nie dojdzie – mówi Leonkiewicz.

Czy Pesa zdąży wyprodukować wszystkie pociągi przez dwa tygodnie, które zostały do końca roku? Producent twierdzi, że tak. – W tej chwili mamy na taśmie ostatnie osiem pociągów. To jest ostatni etap montażu – mówi prezes Pesy Tomasz Zaboklicki. – Wszystkie będą gotowe do 28 grudnia – dodał.

Skąd to opóźnienie

PKP Intercity i bydgoska Pesa podpisały umowę na dostawę 20 pociągów Dart w maju zeszłego roku. To bardzo ważny kontrakt, bo Darty to zupełnie nowa konstrukcja, zaprojektowana i wykonana w Polsce. Mają wprawdzie jeździć z prędkością do 160 km/godz. ale producent zapewniał, że składy mogą osiągać nawet 250 km/godz. - Na zbudowanie tych pojazdów dano nam 13 miesięcy. I my zbudujemy te pojazdy do końca roku, ale brakuje czasu na testy – przyznaje prezes Zaboklicki. Zaznacza również, że opóźnienie nie jest duże, bo skoro wszystkie pojazdy miały być dostarczone do 14 grudnia, to wynosi ono raptem kilka dni.

Pytany o przyczynę opóźnień wskazuje, że od początku producent miał mało czasu. Najpierw kilka miesięcy czekał na rządową decyzję, czy ten kontrakt w ogóle może być zawarty. Później zmieniły się przepisy dotyczące homologacji pociągów, a pod koniec zawiedli dostawcy. Pesa ma też problemy z realizacją innych zamówień - wszyscy zamawiający chcą odebrać tabor do końca roku, by otrzymać unijną dotację. Prezes zapewnia jednak, że zakłady wywiążą się ze wszystkich zobowiązań na czas.

Tagi: pkp intercity, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz