Słup i konto do prania pieniędzy poszukiwane. Jak Arkadiusz "okradł" nauczycieli ze Świnoujścia
- Jak zobaczyłem przelew na kilkanaście tysięcy złotych to zdębiałem. Miałem być pracownikiem administracyjnym, wpisywać dane do bazy, rozmawiać z klientami. A tutaj ogromne pieniądze - opowiada Arkadiusz. - Zostałem słupem - dodaje niepewnie. Jego konto bankowe posłużyło do wyprowadzenia 14 tys. zł z kont Związku Nauczycielstwa Polskiego w Świnoujściu.
