Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Stosunki Polska - Białoruś. Przejścia graniczne przeszkadzają we współpracy

O współpracy dwustronnej mówi polski ambasador na Białorusi.

Podziel się
Dodaj komentarz
(jeka3000/public domain)

Niewystarczająco zmodernizowana infrastruktura na polsko-białoruskiej granicy jest jedną z przeszkód w rozwoju współpracy dwustronnej - ocenił ambasador RP na Białorusi Leszek Szerepka w kuluarach polsko-białoruskiego forum Dobrosąsiedztwo-2014 w Brześciu.

Polsko-białoruskie forum gospodarcze, odbywające się w tym roku po raz 18., poświęcone jest granicy polsko-białoruskiej jako granicy między Unią Europejską i Eurazjatycką Unią Gospodarczą.

_ - Koncentrowaliśmy się na kwestiach, które uniemożliwiają nam wykorzystanie potencjału granicy, tak aby była ona szansą, a nie przeszkodą w rozwoju współpracy _ - powiedział ambasador w czwartek, w drugim dniu forum.

W tym kontekście zaznaczył, że nie do końca jest zmodernizowana infrastruktura na granicy. _ - Mamy problemy, żeby zakończyć pracę nad całym pakietem umów, które nam to umożliwią. Na przykład cały czas nie ma umowy o stosunkach prawnych na granicy; obowiązuje umowa z 1961 roku, nie ma umowy o mostach granicznych, nie ma umowy o gospodarce na wodach granicznych _ - wymieniał Szerepka.

Podkreślił, że w wypowiedziach polskich przedsiębiorców przewijał się temat trudnych warunków pracy kierowców i długiego oczekiwania na przekroczenie granicy.

_ - Trzeba się z nimi zgodzić, że tę granicę trzeba bardziej ucywilizować, maksymalnie wykorzystywać możliwości, które są. Na przykład główne przejście dla tirów Koroszczyn było budowane pod kątem wspólnych odpraw. Przewidywano, że dzięki temu będzie można odprawić ok. 1000 tirów dziennie. Ostatecznie do wspólnych odpraw nie doszło i przez to przejście przejeżdża dziennie 500-600 samochodów. Samo wprowadzenie wspólnych odpraw prawie by podwoiło możliwości tego przejścia _ - zaznaczył Szerepka.

Jak jednak podkreślił, w tym roku doszło do postępu w sprawie modernizacji granicy, gdyż w lipcu po raz pierwszy od pięciu lat spotkała się polsko-białoruska komisja ds. współpracy transgranicznej, która zajmuje się tą problematyką.

Jeden z uczestników forum, reprezentujący kilka polskich firm Walery Seuruk z Lublina powiedział, że działa na rynku białoruskim już 20 lat i _ granica i tak wygląda w porównaniu z tym, co było 10-20 lat temu, w sposób cywilizowany _, a kolejki są mniejsze niż były.

Seuruk, który działa w branży energetyki, rolnictwa i budownictwa, uważa, że w związku z embargiem na produkty rolno-spożywcze z UE w Rosji _ Białoruś ma teraz wielką szansę, żeby stworzyć przetwórstwo europejskich wyborów spożywczych _.

Jego firma wozi z Polski rozsady, z których na Białorusi wyrastają pomidory, papryka, kalafiory, brokuły, oraz prowadzi konsulting w gospodarstwach rolnych. _ To jest bardzo opłacalne, bo każda granica podwaja cenę na gotowy wyrób. - To, co w Polsce kosztuje złotówkę, na Białorusi kosztuje dwa złote, a w Rosji cztery _ - zaznaczył.

Pytany, gdzie widzi najwięcej możliwości rozwinięcia współpracy z Białorusią dla swojej firmy, odpowiada: _ Głównie rynek spożywczy i przeniesienie technologii, dlatego że opóźnienie w rozwoju krajów byłego ZSRR wynosi około 5-10 lat _. Jak dodaje, nie myśli o inwestycjach bezpośrednich, tylko o konsultingu w sferze usprawniania produkcji.

Wczoraj, w pierwszym dniu forum, obradowano na temat infrastruktury na granicy oraz zasad współpracy gospodarczej między UE i Eurazjatycką Unią Gospodarczą. W czwartek uczestnicy forum spotykają się z wicepremierami Polski i Białorusi, Januszem Piechocińskim i Michaiłem Rusym. Chętni mogą także odwiedzić wolną strefę gospodarczą w Brześciu oraz zapoznać się z procedurą odpraw celnych na granicy.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: stosunki polska - białoruś, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, gospodarka polska
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz