Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
cop21
12.12.2015 18:14

Szczyt klimatyczny w Paryżu. Jest nowy projekt porozumienia

Zatrzymanie globalnego ocieplenia na poziomie znacznie poniżej 2 st. Celsjusza - to cel umowy wg jej najnowszego projektu. By to osiągnąć, kraje obecne w Paryżu na konferencji klimatycznej miałyby dążyć do zrównoważenia w 2. połowie wieku emisji gazów cieplarnianych z ich usuwaniem.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA/PHILIPPE WOJAZER / POOL MAXPPP)

Udostępniony w sobotę dokument, który ma szansę stać się tekstem globalnej umowy, wskazuje, że celem porozumienia "jest utrzymanie wzrostu globalnych średnich temperatur na poziomie znacznie poniżej 2 stopni Celsjusza ponad poziom przedindustrialny i kontynuowanie wysiłków na rzecz ograniczenia wzrostu temperatur do 1,5 stopnia".

Napisano też, że aby osiągnąć ten długoterminowy cel, strony będą dążyć do osiągnięcia szczytu emisji gazów cieplarnianych "tak szybko jak to możliwe", uznając, że zabierze to więcej czasu krajom rozwijającym się.

Później strony mają dążyć do "podjęcia szybkich redukcji", tak by zgodnie z najlepszymi zdobyczami nauki osiągnąć "równowagę między antropogenicznymi emisjami ze źródeł i usuwaniem gazów cieplarnianych przez pochłaniacze gazów cieplarnianych" w drugiej połowie wieku. Ma to się odbywać "w kontekście zrównoważonego rozwoju i wysiłków na rzecz eliminacji biedy".

Może więc chodzić o to, by do końca wieku m.in. huty, fabryki i elektrownie nie emitowały więcej gazów cieplarnianych niż może być pochłonięte przez naturę, np. lasy a także przez instalacje pochłaniające, takie jak instalacje CCS do wychwytywania CO2.

W kilku miejscach nowego projektu globalnej umowy klimatycznej jest mowa o lasach i zalesianiu. O tym, że Polska będzie podkreślać znaczenie właściwej polityki zalesiania, mówiła na inauguracji COP21 premier Beata Szydło. Nieoficjalnie na szczycie mówiło się, że Polska na tym międzynarodowym spotkaniu zabiega o lasy.

"Strony powinny podjąć działania, by zachować i zwiększyć, w odpowiednich przypadkach, (zasoby) pochłaniaczy i zbiorników gazów cieplarnianych (...), włącznie z lasami" - czytamy w artykule piątym projektu porozumienia.

Z projektu globalnej umowy wynika też, że wysiłki klimatyczne wszystkich stron mają być zwiększane z upływem czasu; kraje co pięć lat mają zgłaszać swoje wkłady w realizację umowy.

Wskazano, że w ramach krajowych wkładów na rzecz realizacji umowy, wszystkie strony mają "podjąć i zakomunikować ambitne wysiłki". "Wysiłki wszystkich stron będą odzwierciedlać postęp z upływem czasu, uznając potrzebę wspierania rozwijających się krajów w skutecznym wdrażaniu umowy" - czytamy.

Dodano, że sukcesywne krajowe wkłady będą stanowić postęp wobec poprzednich wkładów i odzwierciedlą "najwyższy możliwy poziom ambicji", biorąc pod uwagę "wspólną, ale zróżnicowaną odpowiedzialność i odpowiednie możliwości" w świetle krajowych uwarunkowań.

Uznano, że to kraje rozwinięte powinny przodować w wyznaczaniu sobie ogólnokrajowych celów redukcji emisji. Strony mają komunikować swoje narodowe wkłady co pięć lat.

Co pięć lat mają się też odbywać globalne podsumowania wysiłków, pierwsze ma się odbyć w 2023 roku.

W dokumencie potwierdzono, że kraje rozwijające się powinny zapewniać środki finansowe, by wspierać kraje rozwijające się w kwestii mitygacji i adaptacji do zmian klimatu. Zachęcono też inne kraje, by dobrowolnie brały udział w tych wysiłkach. Chodzi o gospodarki wschodzące, takie jak Chiny, które choć nie są rozwinięte, to mają duży dochód, a z drugiej strony dużo emitują.

Kraje rozwinięte mają nadal przewodzić w mobilizowaniu tego finansowania z różnych źródeł, "zwracając uwagę na znaczącą rolę środków publicznych". Co więcej - wskazano - mobilizacja finansowania na rzecz klimatu powinna stanowić "postęp wobec poprzednich wysiłków".

Kraje rozwijające się domagały się, by państwa rozwinięte raportowały finansowanie na wzór raportów z realizacji celów klimatycznych. Chodziło o zapewnienie, że środki są faktycznie przekazywane i w odpowiedniej wysokości.

W projekcie znalazł się zapis odnoszący się częściowo do tego postulatu. Kraje rozwinięte miałyby co dwa lata przekazywać informacje w tej sprawie.

Grupa, w której skład wchodzi ok. 20 krajów, w tym Chiny, Indie, Arabia Saudyjska, oświadczyła w sobotę, że jest usatysfakcjonowana nowym projektu globalnej umowy klimatycznej zaprezentowanym przez francuską prezydencję COP21.

- Uważamy, że jest to zrównoważony projekt, który bierze pod uwagę nasze interesy - powiedział rzecznik grupy krajów rozwijających się o podobnym podejściu negocjacyjnym (ang. The Like Minded Group of Developing Countries - LMDC), Gurdial Singh Nijar. - Zgadzają się Indie, Chiny, Arabia Saudyjska, grupa arabska - wymieniał.

Tagi: cop21, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka światowa
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz