Donald Trump, który w nie tak dalekiej przeszłości był sceptycznie nastawiony do kryptowalut, w 2024 r., podczas kampanii prezydenckiej, dostrzegł w nich szansę na zysk. Wraz z synami założył start-up kryptowalutowy o nazwie World Liberty Financial.
Trzy dni przed inauguracją na drugą kadencję Trump zaprezentował memecoina $TRUMP, czyli rodzaj waluty o charakterze rozrywkowym, pozbawionej praktycznej wartości - przypomina "The New York Times". Większość memecoinów powstaje zazwyczaj bez żadnego konkretnego zastosowania poza możliwością obrotu i wymiany. Ale i tak cieszą się popularnością wśród części inwestorów kryptowalutowych. W 2025 r. zdarzało się, że dzienne obroty tymi tokenami przekraczały 5 mld dol.
Zaraz po tym, jak memecoin $TRUMP zadebiutował na rynku, jego cena wzrosła z mniej niż 1 dol. do ponad 70 dol. W ostatni piątek sięgała zaledwie 1,76 dol., co oznacza spadek o 97 proc. w stosunku do najwyższego poziomu, jaki kiedykolwiek osiągnęła, czyli 75,35 dol.
Jest najbogatszym Polakiem. Mówi, jakie problemy w biznesie są najtrudniejsze
Trump zarabia na kryptowalutach. Sam się przyznał
Z niedawno ujawnionego oświadczenia majątkowego prezydenta USA wynika, że w ciągu ubiegłego roku osiągnął on wpływy przekraczające 1,16 mld dol. Zdecydowana większość pochodzi z obrotu kryptowalutami i tantiem z memecoinów.
Tymczasem raport firmy Nansen, zajmującej się analizą kryptowalut, wskazuje, że na koniec czerwca 988 905 nabywców memecoina $TRUMP straciło na tej inwestycji. To ok. dwóch na trzech nabywców. Większość inwestorów detalicznych poniosła straty, ci bardziej doświadczeni osiągnęli lepsze wyniki.
"Wykorzystuje pozycję"
W tej pierwszej grupie jest Nicholas Pinto - jak opisuje go amerykański dziennik - aktywny inwestor na rynku kryptowalut, który w 2024 r. głosował na Trumpa. Pinto przyznał, że zainwestował łącznie około 500 tys. dolarów w memecoina $TRUMP. Stracił około połowy tej kwoty.
"(Trump) wykorzystuje pozycję prezydenta do wprowadzania na rynek kryptowalut, a w oczach opinii publicznej wydaje się godny zaufania. Trudno w to uwierzyć. To niemal legalne oszustwo" - ocenił Pinto w rozmowie z "NYT".
Donald Trump czerpał zyski ze swojego memecoina niezależnie od tego, czy jego cena rosła, czy spadała. Zarabiał za każdym razem, gdy ktoś dokonywał transakcji tymi tokenami. Zresztą nieraz zachęcał do tego swoich zwolenników.
Promował też swój token na platformie Truth Social. W ubiegłym tygodniu Biały Dom odrzucił wszelkie sugestie, jakoby prezydent czerpał korzyści kosztem swoich zwolenników - opisuje "NYT".
Źródło: "The New York Times", investopedia.com