WAŻNE
TERAZ

Nie tak miało być. Dramat Igi Świątek na Wimbledonie

"Festiwal konsumpcji". To tam Chińczycy latają na zakupy i wydają miliony

Kupują kosmetyki, chodzą na konsultacje i zabiegi kosmetyczne. Zamiast muzeów i typowo turystycznych atrakcji wybierają sklepy kultowych marek i kliniki dermatologiczne. Chińscy turyści masowo odwiedzają Koreę Płd. i zostawiają w tym kraju duże pieniądze. Powód? Słaby won.

Zagraniczni turyści przed kantorem wymiany walut w SeuluZagraniczni turyści przed kantorem wymiany walut w Seulu
Źródło zdjęć: © GETTY | Chris Jung
Marta Bellon

Koreański Instytut Kultury i Turystyki, finansowana przez rząd placówka badawcza, stwierdził w czerwcowej prognozie turystycznej, że osłabienie wona poprawiło konkurencyjność cenową Korei Płd. oraz siłę nabywczą zagranicznych turystów.

Według Koreańskiej Organizacji Turystycznej przyjezdni z Chin zdominowali w ostatnim czasie zakupy z segmentu ultraluksusowego. To oni napędzają sprzedaż zegarków, biżuterii i luksusowych akcesoriów w Korei Płd. - informuje South China Morning Post.

Kurs wona to nie jedyny czynnik, który napędził chińską turystykę i wydatki. Pomogła też zwiększona w ostatnim czasie dostępność lotów z Chin do Korei oraz utrzymująca się popularność koreańskiej kultury i jej wytworów.

Upadek North Fish. Sołowow wyjaśnia przyczyny

Wydają w Korei miliardy

W maju Korea Płd. przyjęła około 1,95 mln turystów zagranicznych, z czego 563 tys. pochodziło z Chin, więcej niż rok wcześniej (484 tys.). Wydatki zagranicznych turystów dokonywane kartami kredytowymi po raz pierwszy przekroczyły w maju 2 biliony wonów (5,4 mld zł), a to oznacza, że skoczyły aż o 67,1 proc. w ujęciu rok do roku.

Największym motorem tego wzrostu byli właśnie Chińczycy, których wydatki, dokonywane tą metodą płatności, wzrosły w maju o 214 proc. w ujęciu rok do roku. Zamieniają wycieczki turystyczne w szaleństwa zakupowe, ponieważ słabszy won sprawia, że usługi z zakresu luksusu i stylu życia stają się bardziej przystępne cenowo - informuje South China Morning Post.

"Karnawał konsumpcji"

SCMP podaje przykład turystki z Chin, która podczas swojego pięciodniowego pobytu poświęciła jeden dzień na zakupy, a kolejny na zabiegi kosmetyczne w modnej dzielnicy Gangnam oraz wizytę u fryzjera. Łącznie wydała ponad 10 tys. juanów (5,5 tys. zł) na bilety lotnicze, hotele, posiłki, zakupy i zabiegi kosmetyczne.

We flagowym sklepie Olive Young (kultowa sieć, nazywana niekiedy koreańską Sephorą - red.) klienci wciąż stali w kolejkach do kas na krótko przed zamknięciem, a wielu z nich miało ze sobą duże torby wypełnione produktami do pielęgnacji skóry i kosmetykami - relacjonowała turystka.

"Naprawdę dało się odczuć atmosferę karnawału konsumpcji" - wskazała.

Źródło: www.scmp.com

Wybrane dla Ciebie