Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

PILNE. Tak rynek reaguje na expose Morawieckiego

Zniesienie wiz dla Ukrańców z popraciem PE. To odbije się na rynku pracy w Polsce?

Zniesienie wiz dla Ukrańców z popraciem PE. To odbije się na rynku pracy w Polsce?

Fot. LESZEK ZYCH/REPORTER

Parlament Europejski poparł w czwartek zniesienie przez UE wiz dla obywateli Ukrainy. Wejście w życie decyzji zależy teraz tylko od krajów unijnych. Te się jednak ociągają. Według dyplomatów zwłoka ma związek z wyborami prezydenckimi we Francji.

Szacuje się, że obecnie w Polsce pracuje niemal milion Ukraińców. Większość z nich legalnie. A będzie ich jeszcze więcej? Niekoniecznie. Jak sugerują, osoby zaangażowane w ich zatrudnianie, część obywateli Ukrainy po zniesieniu wiz może wybrać pracę na Zachodzie. To jednak może odbić się na rynku pracy w Polsce - o czym pisaliśmy w WP money.

Jak przekonują eksperci, Ukraińcy są Polsce potrzebni, a Polska potrzebna jest im. W Polsce Ukraińcy założyli 2,7 tys. firm i dokładają do naszego budżetu około 400 mln zł rocznie. Zatrudnieni na etatach zarabiają średnio około 2,1 tys. zł miesięcznie. Jedną ręką ratują gospodarkę swojej ojczyzny, a drugą budują polski PKB. Kim są i gdzie pracują, opisujemy w reportażu WP money.

Zatrzymać ich w naszym kraju może podwyżka płac. Jednak prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Cezary Kaźmierczak postuluje dalsze kroki: wprowadzenie ułatwień w osiedlaniu się Ukraińców w Polsce. Karty stałego pobytu powinny być wydawane w liczbie pracowników potrzebnych na rynku pracy.

Unia przegłosowuje zgodę

Projekt przepisów w sprawie zniesienia wiz przyjęto 521 głosami "za", przy 75 głosach "przeciw" i 36 wstrzymujących się. - Jest ogromna przewaga zwolenników ruchu bezwizowego z Ukrainą. To zasłużony przez Ukrainę, jej odważne reformy i spełnienie wszystkich kryteriów akt ze strony UE - powiedział w Strasburgu europoseł Jacek Saryusz-Wolski, wieloletni orędownik Kijowa w relacjach z UE.

Unia chce, by obywatele Ukrainy, którzy mają paszporty biometryczne, mogli wjechać do krajów członkowskich (z wyjątkiem Wielkiej Brytanii i Irlandii) bez wizy na 90 dni w ciągu pół roku w celach biznesowych, turystycznych czy rodzinnych.

- Ukraina spełniła wszystkie kryteria i obowiązek wizowy powinien zostać zniesiony" - powiedziała podczas debaty w tej sprawie sprawozdawczyni PE, bułgarska europosłanka z Europejskiej Partii Ludowej, Marija Gabriel.

Zwróciła uwagę, że teraz nadszedł czas na podjęcie ostatecznej decyzji przez państwa członkowskie. Terminu, kiedy to ma się stać, nadal jednak nie potwierdzono. "Możliwe, że decyzja Rady UE w sprawie liberalizacji wizowej zapadnie w maju, choć to jeszcze niepotwierdzone. Jeśli tak się stanie, to już latem Ukraińcy mogliby jeździć do UE bez wiz" - mówił w tym tygodniu unijny dyplomata.

Oficjalnie urzędnicy tłumaczą brak terminu względami proceduralnymi, a także chęcią nadania "odpowiedniej oprawy" tak ważnej decyzji, która mogłaby zostać ogłoszona w obecności przedstawicieli najwyższych władz Ukrainy.

Jednak unijni dyplomaci przyznają też, że kraje UE nie chcą się spieszyć w tej sprawie ze względu na wybory prezydenckie we Francji na przełomie kwietnia i maja. Imigracja i ochrona granic są jednymi z głównych tematów kampanii wyborczej nad Sekwaną. Zniesienie przez UE wiz dla obywateli ponad 40-milionowego kraju mogłoby zostać wykorzystane przez radykalnych i eurosceptycznych polityków - obawiają się dyplomaci.

Akt spóźniony

Saryusz-Wolski uważa, że nawet jeśli już teraz zostałaby podjęta pozytywna decyzja krajów członkowskich, byłby to i tak spóźniony akt. Przygotowaną przez niego pozytywną opinię w tej sprawie komisja spraw zagranicznych PE podjęła w czerwcu 2016 roku.

- Bardzo długo rzecz była blokowana w Radzie przez to, że są wybory w kraju A, kraju B, kraju C. W zasadzie nie ma miesiąca w kalendarzu gregoriańskim, w którym by nie było gdzieś wyborów w kraju unijnym - podkreślił eurodeputowany.

Jego zdaniem już prawie roczne, niezasłużone opóźnienie spowodowało wizerunkowe, polityczne i geopolityczne straty dla UE.- Kreml mówił - "spójrzcie, na nas możecie liczyć, na UE nie możecie; oni obiecują, nie dotrzymują". Było ogromne rozgoryczenie kręgów reformatorskich i euromajdanowych na Ukrainie w związku z tym - zauważył Saryusz-Wolski.

Komisja Europejska już w kwietniu 2016 roku zaleciła zniesienie wiz dla Ukraińców, jednak kraje UE zwlekały z decyzją. Pomimo pozytywnych rekomendacji KE decyzja została zablokowana w Radzie UE na kilka miesięcy, głównie ze względu na stanowisko Niemiec i Francji. Sprawa liberalizacji wizowej dla wschodniego sąsiada UE związana była z problemem zniesienia wiz dla obywateli Turcji i stała się zakładnikiem obaw związanych z imigracją.

Aby uspokoić te obawy, kraje UE postanowiły zmienić zasady zawieszania porozumień o ruchu bezwizowym z krajami trzecimi, co ma umożliwić przywracanie obowiązku wizowego np. w sytuacji znacznego napływu nielegalnych migrantów z danego kraju, wzrostu liczby nieuzasadnionych wniosków o azyl, pogorszenia współpracy z krajem trzecim w dziedzinie readmisji oraz poważnego ryzyka dla porządku publicznego albo bezpieczeństwa wewnętrznego. Od przyjęcia tych przepisów uzależniono decyzję o zniesieniu wiz dla Ukraińców oraz dla Gruzinów.

Regulacje te udało się uzgodnić dopiero w grudniu 2016 roku, a weszły one w życie w tym roku, co otworzyło drogę do liberalizacji wizowej dla Ukrainy i Gruzji.

Gruzini mogą jeździć do UE bez wiz od 28 marca. Z kolei rozporządzenie w sprawie ruchu bezwizowego z Ukrainą negocjatorzy europarlamentu oraz krajów członkowskich uzgodnili pod koniec lutego.

Przegłosowane przez europosłów porozumienie w tej sprawie musi jeszcze zostać formalnie zatwierdzone przez Radę UE. Jeśli państwa członkowskie nie zablokują go, to powinno ono wejść w życie w czerwcu, 20 dni po opublikowaniu w Dzienniku Urzędowym UE.

ue, pap, unia europejska, ukraina, pe, organizacje, dyplomacja, świat
PAP
Czytaj także
Polecane galerie
heniek
2017-04-08 06:51
zagan
heniek
2017-04-08 06:51
hn
Heks
2017-04-07 12:48
Szkoda ze większość nie nadaje się do pracy, nie potrafią się zachować i utrzymać miejsca pracy i zamieszkania w czystości. Oczywiście nie wszyscy. Są co się znają na pracy i z takimi dobrze się pracuje. Tylko szkoda że chcą małe pieniądze bo zaniżają nam stawki.
Pokaż wszystkie komentarze (26)