Ukraińscy turyści nadal chętnie przyjeżdżają do Polski

Mimo wojny ze wspieranymi przez Rosję separatystami w Donbasie, zainteresowanie obywateli Ukrainy wyjazdami turystycznymi do Polski rośnie - mówi Włodzimierz Szczurek, szef przedstawicielstwa Polskiej Organizacji Turystycznej (POT) w Kijowie.

Ukraińcy lubią przyjeżdżać nad polskie jeziora
Źródło zdjęć: © Marcin n/wikimedia commons/CC BY-SA 2.5)

Mimo wojny ze wspieranymi przez Rosję separatystami w Donbasie, zainteresowanie obywateli Ukrainy wyjazdami turystycznymi do Polski rośnie - poinformował Włodzimierz Szczurek, szef przedstawicielstwa Polskiej Organizacji Turystycznej (POT) w Kijowie.

Ogółem do Polski przyjeżdża z Ukrainy około 2 mln turystów rocznie. W trzech pierwszych kwartałach 2015 r. Polskę odwiedziło o 3,6 proc. więcej ukraińskich turystów, niż w tym samym okresie poprzedniego roku. Nie są to osoby, które przyjeżdżają do naszego kraju w ramach handlu przygranicznego czy do pracy, lecz ludzie korzystający z rejestrowanej bazy noclegowej - wyjaśnił.

- Wydawało mi się, że po gwałtownym spadku wartości hrywny, jaki nastąpił w lutym tego roku, będziemy mieli spektakularny spadek liczby turystów, ale okazuje się, że bliskość naszego kraju i to, że do Polski łatwo się dostać, że można przyjechać na kilka dni, a nie dwa tygodnie, że można przyjechać samochodem, powoduje, że właściwie 40 proc. ukraińskich turystów, którzy w ogóle wyjeżdżają za granicę, jedzie do Polski - powiedział.

Według POT w ostatnim czasie Ukraińcy coraz chętniej przyjeżdżają do Polski latem i wybierają takie kierunki, jak wybrzeże Morza Bałtyckiego, Warmia i Mazury oraz Podlasie. - Liczba turystów z Ukrainy, którzy odwiedzają nas w okresie letnim, po raz pierwszy wzrosła w zeszłym roku o około 5 procent - zaznaczył Szczurek.

W jego ocenie o atrakcyjności Polski decyduje bliskość kulturowa, podobna do ukraińskiej mentalność i brak problemów językowych oraz - co szczególnie widać w ostatnich dwóch latach - przyjazny stosunek Polaków do Ukraińców.

Na zakupy

- Polska jest takim krajem, do którego Ukraińcy jadą na chwilę, by się zresetować, pożyć w trochę innych warunkach, przestać myśleć o wojnie, nabrać nowego entuzjazmu do życia. Poza tym na zakupy. Tak, ceny dla Ukraińców w Polsce znacznie wzrosły i nie są już tak atrakcyjne, jak były jeszcze pod koniec ubiegłego roku, ale przecież na Ukrainie ceny także rosną - zaznaczył.

Szczurek podkreślił, że wyjazdy na zakupy traktowane są przez POT jako wyjazdy turystyczne; przypomniał, że polskie konsulaty na Ukrainie wydawały specjalne wizy zakupowe, z których Ukraińcy korzystali tak jak z wiz turystycznych, dla krótkich wypadów za swoją zachodnią granicę.

- Ukraiński klient jest dla naszego sektora turystycznego bardzo ważny. Przez długie lata Ukraina była na drugim miejscu po Niemcach, jeśli chodzi o liczbę przyjazdów turystycznych do Polski. W tej chwili biją ją jeszcze Brytyjczycy, którzy przyjeżdżają na swoje rozrywkowe wypady, ale cały czas ukraiński turysta jest turystą, który pozostawia w Polsce stosunkowo dużo pieniędzy; podczas jednej podróży zostawia ich więcej niż Niemiec - oświadczył.

Według cytowanych przez niego danych statystycznych ukraiński turysta pozostawia podczas jednego pobytu w Polsce około 460 dolarów. - Są to pieniądze wydane na noclegi, restauracje, wstęp do muzeów i atrakcji turystycznych i temu podobne wydatki - powiedział.

Najważniejsza promocja

Przedstawicielstwo POT na Ukrainie promuje w tym kraju polską turystykę poprzez różnego rodzaju imprezy oraz organizując tzw. study tours dla ukraińskich dziennikarzy.

- Jest to jedna z podstawowych naszych aktywności. Współpraca z mediami to jedno z najważniejszych zadań, które realizujemy. W tym roku wzięliśmy do Polski ponad 70 dziennikarzy. Rezultatem jest lawina rozmaitych materiałów medialnych. Wszystko to służy temu, żeby dotrzeć z komunikatem o atrakcyjności Polski do tego podstawowego odbiorcy, do turysty, który podejmuje decyzje, gdzie chce spędzić wakacje - podkreślił Szczurek.

Zobacz też: * *Jak sprawdzić biuro podróży

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Stomatolog oskarżona o wyłudzenia z NFZ. Ma 682 zarzuty
Stomatolog oskarżona o wyłudzenia z NFZ. Ma 682 zarzuty
"Kopernik" gotowy do służby. Polsko-chiński statek ochrzczony
"Kopernik" gotowy do służby. Polsko-chiński statek ochrzczony
Ministerstwo zmienia zasady ws. OZE. Koniec z fakturami
Ministerstwo zmienia zasady ws. OZE. Koniec z fakturami
"Natychmiast, jak najszybciej". Ministra apeluje o nowy podatek
"Natychmiast, jak najszybciej". Ministra apeluje o nowy podatek
Wojna na Bliskim Wschodzie. Ceny gazu w Europie wystrzeliły
Wojna na Bliskim Wschodzie. Ceny gazu w Europie wystrzeliły
Wielkie miasto w USA zagrożone. Ludzie muszą się przenieść
Wielkie miasto w USA zagrożone. Ludzie muszą się przenieść
Oddech na giełdach. Ropa na razie tanieje
Oddech na giełdach. Ropa na razie tanieje
Sądne dni dla kredytobiorców. Co zrobi RPP? "Podwyższona czujność"
Sądne dni dla kredytobiorców. Co zrobi RPP? "Podwyższona czujność"
Nowe ustalenia wokół afery Zondacrypto. "Jest tylko figurantem"
Nowe ustalenia wokół afery Zondacrypto. "Jest tylko figurantem"
Strajk branży hotelarskiej. U progu sezonu w Norwegii wrze. Problem się rozlewa
Strajk branży hotelarskiej. U progu sezonu w Norwegii wrze. Problem się rozlewa
Budowa Portu Zewnętrznego w Gdyni. Kluczowa decyzja coraz bliżej
Budowa Portu Zewnętrznego w Gdyni. Kluczowa decyzja coraz bliżej
Koreański statek uszkodzony w cieśninie Ormuz. Eksplozja i pożar
Koreański statek uszkodzony w cieśninie Ormuz. Eksplozja i pożar