Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. LOS
|

Wielki problem nowej zakopianki. Tak GDDKiA chce przeciąć węzeł gordyjski

166
Podziel się:

Trwają prace nad budową nowej zakopianki, dzięki której podróż z Krakowa do stolicy polskich Tatr przestanie być gehenną. Nie ma jednak społecznej zgody co do przebiegu najważniejszego z brakujących odcinków trasy S7. GDDKiA zapowiedziała dalsze kroki.

Wielki problem nowej zakopianki. Tak GDDKiA chce przeciąć węzeł gordyjski
Odcinek nowej zakopianki (droga ekspresowa S7), który został w ostatnich miesiącach oddany do użytku (GDDKiA, © Krzysztof Pączkowski studiowizjer.pl)

O konieczności dokończenia nowej zakopianki zmotoryzowani turyści przypominają sobie przy okazji kolejnych powrotów z wakacji lub długich weekendów spędzonych w stolicy polskich Tatr. Widać to też w trwającym okresie ferii zimowych.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad niedługo postawi ważny krok w kierunku budowy trasy ekspresowej S7 Kraków - Myślenice. To jeden z ostatnich odcinków tzw. nowej zakopianki. Inwestycja budzi ogromne emocje. Żadna z lokalnych społeczności nie chce, by dwujezdniowa trasa biegła pod ich domami.

Tomasz Pałasiński, dyrektor małopolskiego oddziału GDDKiA, poinformował w Radiu Kraków, że wkrótce zostanie ogłoszony przetarg na wykonanie studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego (STEŚ) dla wspomnianego odcinka ekspresówki, który ma przejąć ruch z krajowej "siódemki" od Krakowa do Myślenic. Na tym etapie poznamy dokładny przebieg nowej drogi.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Ferie w Zakopanem. Jest drogo? "Koszt łóżka to tylko 50-80 zł"

Proszę budować, ale jak najdalej stąd

Drogowcy zaznaczają w odpowiedzi na pytania money.pl, że na początku 2022 r. GDDKiA zaprezentowała lokalnym społecznościom sześć korytarzy. To wyrysowane na mapach pasy o szerokości od ok. 3,5 km do 5 km. Idealnie by było wybrać jeden, by zawęzić wykonawcy STEŚ analizowany teren. Już na tym etapie nie udało się jednak dojść do społecznego konsensusu.

Brakujący odcinek S7 ma być poprowadzony po terenie, na którym są 34 gminy. Trasa, jak wytyczona by nie została, zawsze biec będzie przez kilka samorządów. Innymi słowy - zawsze jest ktoś pokrzywdzony. Droga do kompromisu jest kręta i wyboista, co z resztą jest regułą przy tego typu inwestycjach infrastrukturalnych.

Niemal każdy z zainteresowanych samorządów zbiera podpisy pod petycjami, które mają oddalić od niego planowaną drogę. Przykładowo apel mieszkańców gminy Mogilany do dyrektora krakowskiego oddziału GDDKiA podpisało ponad 700 osób.

- Robimy wszystko, żeby tę planowaną drogę S7 odsunąć w ogóle od gminy Myślenice - zapewniał niedawno jej burmistrz Jarosław Szlachetka na spotkaniu z mieszkańcami, które relacjonował "Dziennik Polski".

STEŚ pokaże, ile nowa zakopianka pochłonie budynków

Zgody nie udało się osiągnąć na wstępnym etapie prac przygotowawczych, ale GDDKiA liczy na to, że z klinczu uda się wyjść, gdy wykonawca STEŚ przygotuje dokładniejsze propozycje. Dokumentacja ma zawierać dokładne informacje m.in. o tym, ile dany wariant potrzebuje tuneli i wiaduktów.

Są jednak ważniejsze sprawy dla lokalnych społeczności niż wybór technologii przez drogowców. Pałasiński zapewnia, że opracowane w ramach STEŚ warianty S7 pokażą, którymi dokładnie działkami pobiegnie droga. Co za tym idzie - ile budynków będzie trzeba wyburzyć podczas budowy nowej zakopianki.

Dyrektor krakowskiej GDDKiA powiedział w Polskim Radiu, że proponowane przebiegi zostaną przedstawione w drugiej połowie przyszłego roku. Do ponownych konsultacji społecznych i samorządowych trafić ma minimum kilkanaście wariantów, a wraz z podwariantami - kilkadziesiąt propozycji.

Różne koszty budowy nowej drogi ekspresowej S7

Opcji wytyczenia drogi S7 na odcinku Kraków - Myślenice ma być pokazanych wiele, ale wykonawca studium będzie miał za zadanie wskazać jeden rekomendowany do tzw. decyzji środowiskowej, bez której inwestycja nie wkroczy do fazy fizycznej realizacji.

Projektant, jak wyjaśnia money.pl GDDKiA, będzie brał pod uwagę nie tylko uwagi od mieszkańców. Istotne będą też m.in. kwestie ochrony środowiska czy ukształtowania terenu. Ten ostatni czynnik, podobnie jak ewentualne odszkodowania za wyburzenia, znacząco będzie rzutował na koszty inwestycji.

Widać to wyraźnie na przykładzie zaproponowanych na początku 2022 r. korytarzy. Tam, gdzie droga wymagać będzie budowy dłuższych tuneli, koszty są zdecydowanie wyższe. Najdroższy wariant, który zakładał wydrążenie ponad 13 km tuneli (ok. 55 proc. nowej drogi), oszacowano na ok. 6,5 mld zł.

Projektant, jak zastrzegł dyrektor krakowskiej GDDKiA, będzie brał pod uwagę także m.in. liczbę osuwisk do zabezpieczenia w danym przebiegu. Ważna jest również efektywność nowej trasy. Drogowcy twierdzą, że im bliżej S7 znajdzie się obecnej zakopianki, tym bardziej ją rozładuje, zwiększając przepustowość krajowej siódemki dla ruchu lokalnego.

Nowa zakopianka jak Kolej Dużych Prędkości

GDDKiA informuje, że przetarg na STEŚ ogłosi po zatwierdzeniu finansowania dla tego etapu prac. Stanie się to wtedy, gdy minister infrastruktury Andrzej Adamczyk podpisze program inwestycyjny dla omawianego odcinka. Drogowcy spodziewają się, że szef resortu podpis złoży w najbliższych tygodniach.

Niektórych może dziwić fakt, że Dyrekcja stawia kolejne kroki w kierunku realizacji inwestycji, chociaż przebieg planowanej S7 jest - delikatnie mówiąc - wciąż daleki od społecznego konsensusu. GDDKiA nie chce jednak marnować czasu, licząc na to, że konkretniejsze warianty przyniosą porozumienie.

Dodajmy, że tą samą drogą idzie np. Centralny Port Komunikacyjny, ustalając trasy linii Kolei Dużych Prędkości. Najpierw pokazano korytarze, zebrano opinie mieszkańców i opracowano rekomendowane warianty. Konsultacji społecznych to nie zakończyło.

Dodatkowy pas na odcinku Nowy Targ - Szaflary?

Zmotoryzowani turyści, którzy czekają na komfortowe połączenie drogowe między Krakowem a Zakopanem, muszą uzbroić się w cierpliwość. Wszystko wskazuje na to, że brakujący fragment S7 zostanie oddany do użytku w trzeciej dekadzie XXI w.

Nowa zakopianka stanie się kompletna po wydłużeniu ekspresowej siódemki za Kraków, ale też po przebudowie drogi krajowej nr 47 na odcinku Nowy Targ - Szaflary. Ogromne zatory tworzyły się tam, chociażby po minionym sylwestrze.

Gdy noworoczne emocje związane z zatorami na zakopiance opadły, rząd zapowiedział przebudowę wspomnianego fragmentu trasy DK47. Krajówka ma być zmodernizowana tam w istniejącej szerokości. Jak zatem ma się poprawić przepustowość?

GDDKIA rozważy m.in. wprowadzenie trzeciego pasa, który mógłby być elastycznie stosowany do rozładowywania ruchu w jedną bądź drugą stronę. W zależności od sytuacji. Możliwe jest też, że dodatkowy pas zostanie tak zaprojektowany, by "na stałe" i naprzemiennie umożliwiać wyprzedzanie w stronę Krakowa i Zakopanego.

Jacek Losik, dziennikarz money.pl

Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami ekonomicznymi i biznesowymi, skorzystaj z naszego Chatbota, klikając tutaj.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
infrastruktura
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(166)
S7 fan
2 dni temu
Najbardziej skraca drogę do Zakopanego wariant krakowski wschodni - jeszcze bardziej na wschód od wariantu 6. Problem polega na tym że GDDKiA chce rozładować lokalne korki w Krakowie drogą ekspresową w wariantach 1-5 przez dzielnice mieszkaniowe. Powodzenia !!! Bez korków do Zakopanego w tym stuleciu nie dojedziemy.
Prezes
3 dni temu
Tylko po co jechać do tego zapyziałego Zakopanego, to na prawdę nie wiem ?
Bogdan
3 dni temu
Trasa zakopianki jest OK dawniej jeżdziło się 120 a teraz narobili przejść jak osiołki i jest problem !! Zlikwidować przejscia dla pieszych i bedzie OK i nic nie trzeba przeraboac i dorabiać !!!
studentka agh
3 dni temu
co zarobią na krócej trwającym dojeździe, stracą na szukaniu parkingu, zatem należy wybudować wielki piętrowy parking, oczywiście w stylu zakopiańskim
Życie
3 dni temu
Górale na Zakopiance cały czas marudzą, ale w całym kraju bardzo dużo było i jest inwestycji drogowych (tras szybkiego ruchu itp) i ludzie musieli zmienić swoje zdanie. To jest dla ogółu Polaków a nie dla jednostki. Ciężko ale tak jest.
...
Następna strona