Willa Karczewskiego. Zachodni szefowie parlamentów są skromniejsi, choć zarabiają krocie

Luksusowe wille, służbowe limuzyny, ochrona i wątpliwe przeloty samolotami - to codzienność polskich marszałków. Jak na tym tle prezentują się ich zagraniczni odpowiednicy? Zwykle mają dostęp do służbowych aut, ale czasem wybierają... metro. Zarobków jednak polscy marszałkowie mogą im tylko pozazdrościć.

Polski marszałek Senatu Stanisław Karczewski porusza się luksusowym BMW 7. Jego brytyjski odpowiednik woli spacer lub metro
Źródło zdjęć: © Forum | Forum
Mateusz Madejski

Nagranie pochodzi z marca 2019 roku. Brytyjski parlament gorąco wtedy debatował na temat brexitu. Tymczasem media publikowały filmik, przedstawiający przechodzącego przez ulicę mężczyznę w kolorowym swetrze. Mężczyzna jest zaczepiany przez dziennikarzy i przechodniów. Jeden z nich bardzo chce porozmawiać o brexicie.

- Może kupię panu kawę? - ucina dyskusję mężczyzna w swetrze. Radzi też przechodniom, by uważali - przecież przechodzą po ruchliwej londyńskiej ulicy.

Mężczyzna w swetrze to John Bercow, spiker Izby Gmin. To stanowisko można porównać do naszego marszałka Sejmu. Bercow po pracy porusza się zwykle bez ochrony i unika służbowych limuzyn. Ponoć czasem, by omijać korki, wybiera po prostu londyńskie metro.

Z polskiej perspektywy może to dziwić - w końcu o naszych szefach parlamentarych izb ciągle pisze prasa, prześcigając się w informowaniu o ich luksusach. Nie jest jednak tak, że rola brytyjskiego spikera jest w ogóle pozbawiona przywilejów. Bercow ma na przykład służbowe mieszkanie tuż przy brytyjskim parlamencie. Przez pewien czas zresztą było o nim głośno na Wyspach - gdy okazało się, że Bercow na początku swojej kadencji kazał odnowić apartament. Kosztowało to podatników 45 tys. funtów, a więc około 210 tys. zł.

Po dekadzie urzędowania spikera niezależne organizacje przyjrzały się jego wydatkom. Wyszło, że przez ten okres Bercow wydał 250 tys. funtów na podróże (ok. 1,1 mln zł).

Brytyjskiego spikera można czasem zobaczyć na londyńskich ulicach

Najwięcej poszło na podróże lotnicze. Ale spiker ujawnił też, ile wydał na podróże autem z kierowcą oraz na taksówki. Okazało się na przykład, że brytyjski podatnik zapłacił 23 funty na podróż Bercowa na londyńską premierę serialu "House of Cards". Nawet jego przeciwnicy polityczni podkreślali jednak, że nie było żadnych wątpliwości, że te wszystkie podróże są powiązane z pełnieniem funkcji przez spikera.

Wydatki Bercowa na podróże więc pewnie nie robią takiego wrażenia, ale jego pensja już tak. W tej chwili może on liczyć na 152 tys. funtów pensji rocznie. W przeliczeniu to ponad 711 tys. zł rocznie, a więc więcej niż zarabia brytyjski premier. I oczywiście zdecydowanie więcej niż polski marszałek Sejmu. Ten może liczyć rocznie na ok. 220-230 tys. zł - łącznie z dietami poselskimi.

Niemcy. Afera mieszkaniowa? "Nie pamiętam żadnej"

O to, czy w Niemczech szefowie parlamentu bywają krytykowani za wydawanie publicznych pieniędzy, pytam dziennikarza dużej niemieckiej gazety.

- Afera mieszkaniowa taka jak w Polsce? Nie pamiętam. Chyba trzeba by było sięgać do czasów Gerharda Schrödera, a ten zakończył urzędowanie w 2005 roku - słyszę.

Dziennikarz przypomina jednak, że dziesięć lat temu sporo kontrowersji było wokół byłego już prezydenta kraju Christiana Wulffa. Podróżował on prywatnie samolotem do USA i okazało się, że zamienił za darmo swój bilet z klasy ekonomicznej na klasę biznes. Prokuratura wszczęła w tej sprawie dochodzenie, ale zostało ono umorzone. Wulff jednak w 2012 r. pożegnał się ze stanowiskiem - po tym, jak wyciekły informacje o jego wątpliwych pożyczkach.

A co z przewodniczącym niemieckiego Bundestagu, Wolfgangiem Schäuble, pytam? - Nie pamiętam żadnego skandalu z nim w roli głównej. Jeśli chodzi o mieszkanie, to nawet nie wiem, gdzie on mieszka. W Niemczech sporą wagę przywiązuje się do prywatności. Każdy oczywiście wie, gdzie mieszka kanclerz Merkel, jej mieszkanie można oglądać nawet z okien kolejki miejskiej. Wiadomo też oczywiście, gdzie mieszka prezydent, bo to znany pałac. Ale inni politycy? To ludzi mniej interesuje - opowiada mi dziennikarz.

Obraz
© Forum | Forum

Wolfgang Schäuble

Dodaje jednak, że Wolfgang Schäuble porusza się służbowym samochodem z kierowcą. Nie tylko ze względu na pełnioną funkcję, ale również ze względu na niepełnosprawność. W 1990 r. polityk został postrzelony i od tego czasu porusza się na wózku inwalidzkim.

Ile zarabia Schäuble? Miesięcznie 18,6 tys. euro, a więc nieco ponad 80 tys. zł. Rocznie to niemal milion zł, a więc kilka razy więcej niż jego polski odpowiednik. Jego majątek jest szacowany natomiast na ok. 4 mln euro.

USA. 860 tys. zł pensji i 1 tys. dol. na samochód

Mniej niż Wolfgang Schäuble zarabia też Nancy Pelosi, spiker Izby Reprezentantów USA - 223 tys. dolarów, a więc ok. 860 tys. zł. To trzecia najwyższa pensja w amerykańskiej administracji - zaraz po prezydencie i wiceprezydencie.

Pelosi może korzystać też ze służbowego samochodu, zresztą jak każdy członek Kongresu. Zarówno senatorzy, jak i członkowie Izby Reprezentantów mogą liczyć na 1 tys. dol. miesięcznie na wynajem auta. Większość z nich decyduje się na amerykańskie pojazdy, na przykład na SUV-y marki Chevrolet Suburban.

Obraz
© FORUM | Agencja Forum

Nancy Pelosi

Pelosi nie ma jednak swojego samolotu, jak prezydent czy wiceprezydent. Może jednak korzystać z rządowej floty amerykańskich sił powietrznych, ale tylko przy okazji oficjalnych podróży.

Korzystanie z państwowych samolotów przez szefów parlamentów to zresztą spora rzadkość w większości krajów. W Czechach czy we Włoszech z takich odrzutowców korzystają głównie prezydenci oraz premierzy, czasem również najważniejsi ministrowie. Zdarza się też, że samoloty dla VIP-ów przewożą koronowane głowy - tak jest na przykład w Danii czy w Holandii.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Więcej jawności w spółdzielniach. Jest projekt, uwag nie brakuje
Więcej jawności w spółdzielniach. Jest projekt, uwag nie brakuje
Oto najszybciej wyludniające się miasto w Polsce. W kraju też jest coraz gorzej
Oto najszybciej wyludniające się miasto w Polsce. W kraju też jest coraz gorzej
Polacy wycofują gotówkę z banków. Eksperci podali powody
Polacy wycofują gotówkę z banków. Eksperci podali powody
Pracowałeś przed 1999 r.? ZUS ma dla ciebie ważną wiadomość
Pracowałeś przed 1999 r.? ZUS ma dla ciebie ważną wiadomość
Ważne zmiany w KSeF. Jest komunikat Ministerstwa Finansów
Ważne zmiany w KSeF. Jest komunikat Ministerstwa Finansów
Wyniszczająca konkurencja w handlu w Chinach. Państwo interweniuje
Wyniszczająca konkurencja w handlu w Chinach. Państwo interweniuje
Nielegalna reklama leku w piosence Taco Hemingwaya? GIF oskarża rapera
Nielegalna reklama leku w piosence Taco Hemingwaya? GIF oskarża rapera
5 tys. zł kary dla działkowców. Urzędnicy mierzą odległości od płotu
5 tys. zł kary dla działkowców. Urzędnicy mierzą odległości od płotu
Ma 60 lat. Zamarła, gdy otworzyła list z ZUS-u
Ma 60 lat. Zamarła, gdy otworzyła list z ZUS-u
Kartony po mleku z kaucją od 2030 roku? Rząd chce negocjować z UE
Kartony po mleku z kaucją od 2030 roku? Rząd chce negocjować z UE
Niemiecka motoryzacja tnie etaty. Tak źle nie było od 15 lat
Niemiecka motoryzacja tnie etaty. Tak źle nie było od 15 lat
Cudzoziemcy dostają sygnał. Obywatelstwo trudniej dostępne
Cudzoziemcy dostają sygnał. Obywatelstwo trudniej dostępne