Włoska szkoła rozwiązała umowę z nauczycielką. Ma konto na OnlyFans

Nauczycielka z katolickiego przedszkola w północnych Włoszech została zwolniona po odkryciu jej konta na OnlyFans przez jednego z rodziców. Decyzja szkoły wywołała kontrowersje i podzieliła społeczność.

Szkoła rozwiązała umowę z nauczycielką. Powód? Konto na OnlyFansSzkoła rozwiązała umowę z nauczycielką. Powód? Konto na OnlyFans
Źródło zdjęć: © Getty Images | John Phillips
Magda Żugier

Elena Maraga, 29-letnia nauczycielka z przedszkola w pobliżu Treviso, znalazła się w centrum skandalu po tym, jak ojciec jednego z jej uczniów odkrył jej konto na OnlyFans. Jak podaje serwis A2, mężczyzna zakupił zdjęcia, które Maraga sprzedawała na platformie, a jego żona dowiedziała się o tym, gdy mąż rozesłał je do grupy piłkarskiej.

Maraga została zawieszona bez wynagrodzenia w połowie marca, gdy odmówiła usunięcia swojego konta. Mimo że grupa 30 rodziców podpisała petycję przeciwko jej zwolnieniu, a związek zawodowy próbował powstrzymać decyzję, nauczycielka została oficjalnie zwolniona we wtorek.

Szkoła uzasadniła decyzję, twierdząc, że jej profil na OnlyFans "koliduje z katolicką inspiracją, która kieruje edukacyjnym kierunkiem szkoły" - informuje agencja ANSA.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Patrzę na konto, a tam dwa miliony marek". Tak zbudował ogromny biznes

Kontrowersje wokół decyzji szkoły

Maraga, która pracowała w przedszkolu przez pięć lat, skrytykowała decyzję o jej zwolnieniu. - Wysłali mi list, w którym napisali, że zostałam zwolniona za niewłaściwe zachowanie, ponieważ zaufanie zostało naruszone. Uważam to za 100 proc. niesprawiedliwe - powiedziała, dodając, że "robienie kompromitujących zdjęć nigdy nie wpłynęło na moją profesjonalizm w pracy".

Twierdzi, że jej konto na OnlyFans pozwala jej zarobić miesięczną pensję w jeden dzień. – Nie wstydzę się. Moje ciało to efekt ciężkiej pracy na siłowni – dodaje. Przyznaje, że rodzice wiedzą o jej dodatkowym zajęciu, nie pochwalają go, ale akceptują jej wybór jako dorosłej osoby.

Reakcje rodziców i przyszłość Maragi

Niektórzy rodzice wyrazili poparcie dla Maragi, chwaląc jej "fantastyczną" pracę z dziećmi i twierdząc, że jej "zewnętrzna" działalność nie wpływa na jej zdolność do nauczania. - Są matki, które chcą mnie wspierać. Chcą, żebym nadal uczyła ich dzieci" - powiedziała w rozmowie z Open.

Maraga nie zdecydowała jeszcze, czy będzie walczyć o swoje zwolnienie, ale określiła je jako "niesprawiedliwość". Twierdzi, że jej były pracodawca "zaatakował mnie, mówiąc, że szukam uwagi mediów" i dodała, że "nigdy nie chcieli ze mną rozmawiać" o problemie.

Wybrane dla Ciebie