Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Jakub Ceglarz
|
aktualizacja

Wybory prezydenckie 2020. Premier: "liczę, że samorządy się podporządkują"

1388
Podziel się:

- Liczę, że samorządy wywiążą się z ciążącego na nich obowiązku - tak o udostępnianiu spisu wyborców przez władze samorządowe mówił w sobotę podczas konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki.

Mateusz Morawiecki zabrał w sobotę głos w sprawie wyborów prezydenckich
Mateusz Morawiecki zabrał w sobotę głos w sprawie wyborów prezydenckich (KPRM)

W sobotę szef rządu wraz z minister sportu Danutą Dmowską-Andrzejuk ogłosił kolejny etap odmrażania. Tym razem skupił się na wydarzeniach sportowych, takich jak mecze PKO BP Ekstraklasy czy Ekstraligi żużlowej.

Podczas serii pytań jednak premier został zapytany o działania samorządów, które nie chcą udostępniać spisu wyborców Poczcie Polskiej. Wskazują bowiem, że nie ma na to podstawy prawnej, ponieważ ustawa o głosowaniu korespondencyjnym wciąż nie wyszła z Senatu i nie ma jej w dzienniku ustaw. A to oznacza, że nie jest obowiązującym prawem.

Co na to premier? - Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej pan Marciniak powiedział jasno, że samorządy mają obowiązek wydać spis wyborców - powiedział.

Zobacz także: Obejrzyj: Był nauczycielem, dzięki jednej rozmowie został miliarderem

- Mam nadzieję, że samorządy wywiążą się z obowiązującego ich prawa - dodał premier lakonicznie.

Przypomnijmy, że wielu samorządówców zapowiada, że nie udostępni Poczcie Polskiej spisu wyborców. W ostatnich dniach głośno było o mailu, który w środku nocy trafił na skrzynki prezydentów miast. Nie było w nim kwalifikowanego podpisu elektronicznego, a nadawcą była po prostu "Poczta Polska".

Żaden urzędnik nie podpisał się pod wspomnianym mailem. Dopiero po przetoczeniu się medialnej burzy, Poczta wystosowała kolejny apel o udostępnienie danych.

Samorządowcy wskazują, że ustawa o głosowaniu korespondencyjnym wciąż nie weszła w życie, więc Poczta nie ma do tego podstawy prawnej. Ale Poczty to nie przekonuje.

Z kolei na początku kwietnia na stanowisko prezesa Poczty Polskiej powołany został były urzędnik Ministerstwa Obrony Narodowej Tomasz Zdzikot.

Przypomnijmy, że obóz rządzący koniecznie chce przeprowadzić wybory prezydenckie wyłącznie drogą korespondencyjną. Przepisy to umożliwiające utknęły jednak w Senacie i do Sejmu wrócą najwcześniej na początku maja. Czyli na niecały tydzień przed planowanymi wyborami.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski w swojej rekomendacji do premiera podkreślił, że najlepiej, gdyby wybory odbyły się za dwa lata. Ale dodał też, że głosowanie korespondencyjne jest bezpieczniejsze niż tradycyjne. Więc może się odbyć w maju.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także: Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(1388)
Mam was
3 lata temu
To sobie licz. Jak się odbędą i tak pójdę żeby adriana wykosić
Ula
3 lata temu
ZUZ do wszystkich wysyła zwykłe listy z pełnymi danymi i nikt nie robi z tego problemu a teraz Kidawa ma 4% to jest problem.W aptekach pacjenci aby zrealizować receptę głośno podają swój PESEL i to parę razy i jest to normalne.
wirek
3 lata temu
Komu teraz mają się podporządkować samorządy - pierwszemu obatelowi, słońcu narodu. Prawo dojnej zmiany już nie interesuje. Widać do czego zmierza ten reżim.
listonosz
3 lata temu
to uważaj żebyś się nie przeliczył
Ciepielowski
3 lata temu
Tak cisnęliście po PiS, że chce tradycyjnych wyborów to teraz macie. Wybory zdalne. I co w tym złego??? niby jak wg was miałyby się inaczej odbyć?? telepatycznie? ja jestem za, nawet nie będę musiał wychodzić z domu. zero argumentów po stronie przeciwników tego pomysłu
...
Następna strona