Wybuchy Nord Stream. Jest polski trop. Prokuratura zabrała głos
Załoga jachtu miała 12-godzinny postój w polskim porcie, nie dokonywała wtedy załadunku. Była też kontrolowana przez polską Straż Graniczną - to najnowsze ustalenia polskiego śledztwa, do których dotarła "Rzeczpospolita".
Źródło zdjęć: © East News | HANDOUT